sobota 7 grudnia 2019     Agata, Ambroży, Marcin
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
zygmunt_marek_piechocki BLOG

« powrót
O występie nie do zapomnienia
Moja droga Julio!
Wybacz, Miła, moje przydługie milczenie listowe. I brak wiadomości. Bo te kilka mesków przecież nie załatwiło wszystkich spraw. Zwłaszcza tych większych. A tutaj smutki i moje niezbyt dobre samopoczucie. Po śniadaniu, na dzień, pigułka – albo co najmniej herbata melisowa na spokojność; wieczorem - na sen. I tak mijają dni. Ostatnio. Może poza tym jednym – minioną sobotą, w którą wybrałem się samochodem do Kalisza na Festiwal im. Wandy Karczewskiej. Było miło, sympatycznie. Wprawdzie żadnego miejsca w konkursie poetyckim, który tam pomiędzy różnymi zdarzeniami poetyckimi, nie zająłem, ba, nawet nie wymieniono mnie w liście zauważonych. Trudno! Dzisiaj, teraz inna poetyka jest docenianą. I nie mam żalu ani pretensji. A taki tekst mi się tam przedstawił:

Ktoś biegł tą uliczką przed nami, miał jak my
wzrok zdjęty uczuciem;
(Kamil Kwidziński, pierwszy wers wiersza Jotunheim
z tomu Conan i Coco)

Zawsze tak jest, drogi Kamilu, że ktoś był przed nami,
gdziekolwiek staniemy stopą.
Nie wiem –
– może nawet myślą.
Więc zapewne i tamtą uliczką norweskiego miasteczka,
gdzie byłeś ze swoją Coco,
ktoś biegł ze wzrokiem zdjętym uczuciem.
Jeśli uszedł z Jotunheim, było to uczucie strachu.
Nie mogło być inne.
Wszak z chłodu świata olbrzymów
wrogich ludziom i bogom ta ucieczka.

Rozważam Jotunheim.

Nadaję tę nazwę wielu miejscom, które znam
i uciekam w panice, nawet jeśli tam nie jestem.
Nadaję to imię wielu…
Ach, nie!
Wszak i na nich czekają żałobne łodzie
z palącymi się pochodniami czasu.

Oczywiście wytłumaczyłem zebranym, co to takiego Jotunheim. Że to kraina (w mitologii skandynawskiej) bardzo nieprzyjazna swoimi mieszkańcami co to ani nas, ani bogów nie lubią. Ja znajduję ją niedaleko siebie w moim mieście, w osobach, w ich zachowaniu się wobec mnie, arogancji. Stąd ten tekst, co to po czytaniu Kamilowego wiersza przyszedł do mnie i się napisał. Nadal rozważam Jotunheim.

Jak wiesz, Miła, zawsze kiedy w jakiś sposób staram się ocenić, opowiedzieć o swoich odczuciach po koncercie, czytaniu, filmie, najważniejszym wyznacznikiem jest moje w tamten czas wyłączenie się z zewnętrzności. Z tego, co zostawiam poza drzwiami filharmonii, miejsca gdzie ktoś występuje. Jeśli uda mi się zapomnienie, wtedy – uważam – projekcja artystyczna była na najwyższym poziomie. Tak zdarzyło mi się wczoraj.

Już na wiele dni naprzód wiedziałem, że w Grodzkim Domu Kultury wystąpi aktorka, pieśniarka Marta Andrzejczyk. Kiedyś, kiedyś pisałem Ci już o Niej. O Jej występach w Teatrze Kreatury, śpiewaniu, wydanych płytach…

A wczoraj? Występ nie do zapomnienia. Najbardziej sobie cenię, a czego nazwać tak naprawdę nie można – może w przybliżeniu – „poetyczność” była głównym atutem wczorajszego wieczoru. Bo oto najpierw Marta poprosiła Elę Kuczyńską (Jej śpiewanie znasz z posłanej płytki) i już poetycznie, intymnie się zrobiło. Dwa teksty z piękną do nich muzyką – tutaj, jak wiesz Ela sama na gitarze.
I nim śpiew, to wprowadzenie do narracji cytatami ze Starego Testamentu. Historie Abrama i Sary, Judyty i Holofernesa. Takie cudeńko reżyserskie. Dla mnie znakomity zabieg. No i ten ciepły głos Eli…

Marta Andrzejczyk. Za Nią dwóch Muzyków – precyzyjni, niezwykle muzykalni panowie Piotr Banaszak na instrumentach klawiszowych i Marcin "Gustaw” Stanczewski na gitarze klasycznej. W różnym repertuarze – od piosenek kabaretowych starej Warszawy po pieśni Ewy Demarczyk, Jacquesa Brela czy Mirosława Czyżykiewicza. Wszystko to w niezwykłej aktorskiej oprawie, nieskazitelnej intonacji, ciekawej aranżacji. Więc zapominanie się, wzruszenia. Te – chyba swoje apogeum w czas (ponoć) ludowej pieśni rosyjskiej, którą ma w swoim repertuarze Żanna Biczewska - i nie wiadomo tak do końca, czy najpierw śpiewała ten utwór Marta czy Żanna. Na pewno wiem, że oczy miałem mokre, kiedy przy mikrofonie, obok Marty, stanął Sergiusz Sokołow i zaśpiewał fragment tej pieśni po rosyjsku – Marcin zaraz złapał klimat i zapłakała Jego gitara z „Jeszcze nie wieczór” - bo taki jest przybliżony tytuł pieśni. Jeszcze teraz, kiedy to piszę, mam ciary!

Tak więc wzruszenia. Wzruszenia, ale i podziw dla kunsztu Marty - i nie tylko tego wokalnego, także dla obycia scenicznego, umiejętności dialogowania z widownią, słuchaczami. Jakże ważnym jest pozytywny kontakt wykonawcy z odbiorcami.
No właśnie! Pozytywki! Miała ich Marta kilkanaście. To, dla mnie, zupełna nowość.
Miniaturowe instrumenciki, z których muzykę wydobywa się, pokręcając korbką.
A ileż przy tej prezentacji dobrych emocji. Mój dziękczynny uśmiech!

Owszem! Muszę Ci o tym napisać! Więc o podziękowaniach Marty. Bo być może to Jej ostatni w Grodzkim Domu Kultury występ, jako że ta instytucja kultury Miasteczka G. likwidowaną jest. Bardzo szkoda. I ja się znalazłem pośród wymienianych przez Artystkę osób: Sergiuszem Sokołowem, Marzenką Maćkałą, Elą Kuczyńską, Konradem Stalą. I dostałem płytkę CD ze śpiewaniem Marty - więc teraz, kiedy piszę ten list, słucham sobie - to takie nadal współbycie w liryczności Artystów, co to tę płytkę nagrali – Marta Andrzejczyk, Przemek Wiśniewski, Anna Wandtke-Wypych, Paweł Stankiewicz i Sebastian Wypych. Jak już się nasłucham, poślę Tobie.

I to tyle Miła. Na razie. Bo przecież za chwilę pojadę na koncert! A o wykonaniu i wzruszeniach w czas grania kameralnej muzyki Johannesa Brahmsa i Dymitra Szostakowicza przez naszych filharmoników napiszę Ci, co oczywiste przecież!

Marek, w sobotnie popołudnie 22 listopada 2014 roku
Foto giik.pl Radosław Siuba

23 listopada 2014 22:50, Marek Z. Piechocki
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Ważny komunikat
Komenda Wojewódzka Policji w Gorzowie Wlkp. wydała postanowienie o zasięgnięciu opinii biegłych lekarzy w związku z prowadzonym postępowaniem przygotowawczym w ... <czytaj dalej>
Taki kalendarz warto mieć
Dwanaście spośród tysięcy wyjątkowych fotografii Gorzowa sprzed lat autorstwa Waldemara Kućki trafiło do miejskiego kalendarza na 2020 rok. W Mikołajki, ... <czytaj dalej>
Nowy prezes Inneko
Łukasz Marcinkiewicz uzupełni skład zarządu Grupy Kapitałowej Inneko. Rada nadzorcza powołała go na stanowisko prezesa. Funkcję tę ma pełnić trzy ... <czytaj dalej>
Może zostaniesz ławnikiem?
Informacja o uzupełniającym wyborze ławników. Rada Miasta informuje o przystąpieniu do uzupełniającego wyboru dwóch ławników do Sądu Rejonowego w Gorzowie Wielkopolskim ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Partnerlink" Sp. z o.o.

ul. Mieszka I 41 m. 1, Gorzów Wlkp.
tel. 95 722 55 25
branża: Ubezpieczeniowi pośrednicy <czytaj dalej>
"Swojska Chata" Zakład Gastronomiczny Adriana Siewruk

ul. Kazimierza Jagiellończyka 13, Gorzów Wlkp.
tel. 95 722 83 86
branża: Bary <czytaj dalej>

Kalendarium eventów
« grudzień 2019 »
P W Ś C P S N
      
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
     
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Gorzowskie "wioski potiomkinowskie"
Ostatnia rozmowa jeszcze z dyrektorem Filharmonii Gorzowskiej Mariuszem Wróblem w radiu Gorzów odbiła się szerokim echem głównie wśród osób „zaangażowanych” w odejście tegoż. Jak się można było spodziewać, największe obrażenie (jak mawia ... <czytaj dalej>
Przedszkolaki nauczą mycia rąk
Przedszkolaki mogą wziąć udział w konkursie plastycznym z okazji Światowego <czytaj dalej>
Podróże moich marzeń - konkurs
„Sztuka Osób Niepełnosprawnych” to jeden z największych w Polsce przeglądów <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - dsc_0572a.jpg
Hanna Kaup:
Blues Noah na najwyższym poziomie
Takie koncerty jak ten niedzielny w wykonaniu Noah Wotherspoon Band ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
Pomaganie ma sens
Z Fundacją Arka Bydgoszcz jestem związana od 15 lat. W ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Opieka nad osobą po udarze mózgu to także troska o siebie
Kiedy bliską osobę dotknie choroba neurologiczna, szereg obowiązków i trudności ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Tajemnice lotów transferowych
Linie lotnicze zazwyczaj nie oferują bezpośrednich lotów do odległych zakątków ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_7119:
czujemy, że anonim_8982 to paweł adrian. <czytaj dalej>
Anonim_1345:
Jest pięknie ,radośnie oby tak dalej. A widać ze kogoś zazdrość bardzo zżera od środka .Nikt nikogo nie zmusza do śpiewania czy słuchania. <czytaj dalej>
Anonim_1866:
"Rzadko udzielam się na forach" - może w przypadku Anonima 8982 to błąd. Takich wypowiedzi nigdy za wiele. <czytaj dalej>
Anonim_4458:
Panie Andrzeju - chyba naprawdę nie warto... W sumie to jest bardzo smutne. <czytaj dalej>
Andrzej Trzaskowski:
Anonim_8982.
Dlaczego się nie podpisujesz pod swoim, bardzo pouczającym, komentarzem. DLACZEGO?
<czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej