środa 18 września 2019     Irena, Stanisław, Józef
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Bardzo żałuję, że nie zostałem lekarzem
Rozmowa z aktorem Cezarym Żakiem
eGorzowska - 1830_3q0pRj7Zz62Jc8pAmiuI.jpg22 sierpnia skończy pan 50 lat. Ta liczba coś dla pana znaczy? Jest jakąś cezurą? Przeżywa pan mocno „pięćdziesiątkę”?
- Przeżywam, bo będę musiał zrobić dużą imprezę. Ale... chyba jeszcze nie do końca rozumiem, co to znaczy skończyć 50 lat. Zresztą... w tym wieku dla aktora wiele rzeczy się dopiero otwiera. Na trzecim roku w szkole aktorskiej usłyszałem od jednej pani profesor, którą bardzo ceniłem i która mnie bardzo dużo nauczyła, że ja poczekam – i to długo – na swoje „5 minut”. Ona wtedy miała rację. Ona powiedziała, że będzie to sporo po czterdziestce. I tak było. Kończąc szkołę byłem niedojrzały, nie wiedziałem do końca, co to znaczy być aktorem, co jest ważne w tym zawodzie. Wtedy wszystko wydawało mi się ważne, a dzisiaj wiem, że wszystko nie jest ważne. Są rzeczy mniej ważne i zupełnie nie ważne, a nie brakuje i tych niezwykle istotnych. Ale ja to wiem dopiero od kilku lat. Tego się w szkole nie da nauczyć.

Trzeba na własnej skórze...
- Dokładnie. Trzeba kilka razy dostać po tyłku, trzeba odnieść sukces i samemu wyciągać wnioski z tych doświadczeń.

Słyszałem, że ma pan już dosyć ról komediowych...
- Często dziennikarze zadają mi pytanie, co bym dzisiaj wybrał – rolę komediową, czy dramatyczną? Odpowiadam oczywiście – dramatyczną. Rola dramatyczna jest łatwiejsza. To powód pierwszy. A drugi – bardzo mało zagrałem ról dramatycznych, szczególnie przed kamerą, bo w teatrze mi się zdarzało, i jak mogę zagrać taką rolę, to bardzo się z tego cieszę i staram się ją tworzyć na swój sposób. Tak było na przykład z rolą gestapowca Harrego Sauera w „Tajemnicy Twierdzy Szyfrów”. To co państwo zobaczyliście na ekranie, to jest właściwie mój pomysł. Ta rola w książce i w scenariuszu nie jest rozbudowana. Tam w ogóle nie było narkomaństwa Sauera, to ja wymyśliłem. Bogusław Wołoszański, autor książki i scenariusza, na szczęście zgodził się na to. Zresztą, ja mu powiedziałem, że albo wprowadzimy te moje pomysły do fabuły, albo szkoda czasu, bo ta postać w tamtej wersji moim zdaniem nie była ciekawa do zagrania. Przekonywałem go, że „mój” Sauer musi być krwisty, wtedy będzie ciekawszy i... miałem rację. Do dzisiaj od zupełnie nieznanych ludzi dostaję e-maile na temat tej roli, piszą oni że taki byłem inny... Faktycznie w „Księdze szyfrów” nic nie było z moich ról komediowych...

No, rola ta była mocna, bardzo mocna...
- Taka miała być, miała zapadać widzowi w pamięć. W zeszłym roku dostałem propozycję, by zagrać w Teatrze Telewizji w „Scenie faktu” takiego pułkownika Urzędu Bezpieczeństwa i też mi się to spodobało. Był ciekawie napisany scenariusz przez Czarka Harasimowicza. To też była rola takiego mocnego faceta, zresztą autentycznej postaci pułkownika Trochimowicza, który był szefem UB przez kilka lat, ale był zwichnięty psychicznie. Zresztą... zauważyłem, że jak dostaję poważne role dramatyczne, to są to faceci trochę „walnięci”, a to mi bardzo odpowiada. To jest fajne do zagrania.

Serial „Ranczo” pokazuje prawdę o polskiej prowincji?
- Absolutnie tak, pokazuje prawdę ale nie tylko o prowincji, bo o Warszawie również.
Skąd te obserwacje?
- Jest dwóch scenarzystów, którzy są świetnymi obserwatorami otaczającej nas rzeczywistości. Pomysł, żeby wójt miał brata bliźniaka księdza, powstał wcześniej niż bracia Kaczyńscy objęli rządy w tym kraju. Scenarzyści to przewidzieli. Jeden z nich mieszka na Mazurach na wsi, a drugi w centrum, w Warszawie. Oni bardzo dobrze się uzupełniają, choć się praktycznie nie widują. Pomysły przesyłają sobie e-mailowo. Teraz powstała szósta seria...

Przyznaję, niedawno odkryłem „Ranczo”. Seriali raczej nie oglądam...
- I słusznie, ja też nie, ale akurat „Ranczo” warto moim zdaniem oglądać. Sporo można w nim znaleźć naszego życia. Ten serial to sukces przede wszystkim scenarzystów. Aktorzy dostali tak dobry scenariusz, że trudno byłoby go zepsuć. Jak się w takim przypadku dobrze obsadzi aktorów, Andrzej Wajda twierdził, że jest to zawsze połowa sukcesu i dobry film lub serial jest gwarantowany. Przy tym scenariuszu prawie nic nie skreślam, a to świadczy że rola jest przemyślana i dobrze zbudowana.

Czyli... ma pan receptę na sukces?

- Nie wiem... Czasami młodzież mnie pyta, co zrobić, by zaistnieć, pytają czy warto iść do szkoły teatralnej itp. Ja im ciągle powtarzam, by starać się nikogo nie naśladować. W tym zawodzie ważne jest, by mieć swoich idoli, swoich mistrzów. Ja też takich mam, ale trzeba absolutnie szukać w sobie, w środku, bo publiczność wtedy to doceni. Doceni, jak zobaczy kogoś prawdziwego, świrusa lub normalnego człowieka, ale rola musi być autentyczna i prawdziwa. To jest bardzo ważne. Dużo młodych ludzi już na starcie ma pewną manierę czy to w graniu, czy w zachowaniu i to niekiedy się sprawdza, ale... na krótko. Na kilka lat. Często się dzisiaj mówi o gwiazdeczkach serialowych, kilkusezonowych. I tak jest rzeczywiście. Ktoś pojawia się, niby błyszczy i potem bezpowrotnie znika. Telewizja zepsuła gust publiczności. O tym się mówi i ja to wiem...

Modne stało się schlebianie niskim gustom...

- Często tym najniższym. Dotyczy to także prasy kolorowej... Ja mam to szczęście, że nie muszę schlebiać. Robię to, co lubię i zawsze równam do góry, a nie w dół. Mógłbym grać więcej, robić więcej, brać wszystkie propozycje, zarabiać więcej. Ale nie, nie mam takiej „napinki”. Może dlatego, że u mnie ten sukces przyszedł bardzo późno.

Czy w życiu warto się bać?

- Odpowiem jako aktor, który lubi doświadczyć wielu rzeczy, że warto. Lubię się też pobać, żeby zapamiętać te stany. W ogóle lubię obserwować ludzi. Większość moich ról wynika z obserwacji ulicy, często z lotniska czy z dworców – tam są takie skupiska dziwolągów - i tam czasami zapamiętuję różne twarze, ruchy, zachowania, ale też uczucie strachu. Obserwuję niekiedy, jak ludzie się boją...

Stwierdził pan kiedyś, że aktor jest podobny do lekarza, bo lekarz leczy ciało, a aktor leczy duszę. Nadal pan tak twierdzi?

- Tak. Mam dużo przyjaciół lekarzy i my się bardzo dobrze dogadujemy. Coś w tym jest... Zresztą, bardzo żałuję, że nie zostałem lekarzem, ale z fizyki byłem niezbyt dobry... Dlatego jestem aktorem...

Rozmawiał
TOMASZ MAŃKOWSKI
„Twój TYDZIEŃ WIELKOPOLSKI”
foto Wikipedia

20 sierpnia 2011 14:30, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Udogodnienia dla osób niepełnosprawnych
Likwidacja barier architektonicznych dla osób niepełnosprawnych to główny cel kolejnych prac remontowych, które drogowcy wykonają na terenie Nowego Miasta. Zadania ... <czytaj dalej>
Jak wygląda realizacja ZIT-ów?
Poziom kontraktacji środków ZIT Gorzowa Wlkp. w oparciu o wartość podpisanych umów o dofinansowanie wynosi obecnie 166,92 mln zł tj. ... <czytaj dalej>
Znów protest mieszkańców
Publikujemy treść protestu nadesłanego do redakcji 5 września. Protest przeciwko sprzedaży działki nr 250/34 przy ul. Kazimierza Wielkiego w Gorzowie Wlkp. Domagamy ... <czytaj dalej>
Jeszcze więcej przestrzeni dla pieszych i rowerzystów
Miasto szykuje kolejne pozytywne zmiany dla rowerzystów i spacerowiczów. Zainteresowane firmy budowlane, mogą już składać oferty na wykonanie elementów infrastruktury ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Materace - Online

ul. Przemysłowa 14 -15, Gorzów Wlkp.
tel. 95 728 82 39
branża: Sprzedaż wysyłkowa <czytaj dalej>
"QL" Solarium

ul. Bolesława Chrobrego 29, Gorzów Wlkp.
tel. 95 736 60 60
branża: Solaria <czytaj dalej>
"Astom-B" Tomasz Cichy

ul. Narutowicza 6, Gorzów Wlkp.
tel. 505 402 888
branża: Meble - kuchenne <czytaj dalej>

Udogodnienia dla osób niepełnosprawnych
Likwidacja barier architektonicznych dla osób niepełnosprawnych to główny cel kolejnych ... <czytaj dalej>
Usiedli przy otwartym stole
Wielokulturowy piknik z okazji 20-lecia województwa lubuskiego odbył się w ... <czytaj dalej>
INNEKO – Przyjazny Pracodawca
Tegoroczna edycja konferencji "Lubuski Przyjazny Pracodawca AWARD 2019” skierowana do ... <czytaj dalej>
Uratować od zapomnienia
Pod koniec sierpnia na Ukrainie uporządkowano dwa polskie cmentarze: w ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« wrzesień 2019 »
P W Ś C P S N
      
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
      
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
W kolejce po... rozum
Trudno, oj trudno żyje się dziś w którejś tam z kolei Rzeczypospolitej. Niby nowocześnie, niby lepiej, a każdego dnia aż chce mi się wyć z bezsilności, gdy zderzam się z ... <czytaj dalej>

Podróże moich marzeń - konkurs
„Sztuka Osób Niepełnosprawnych” to jeden z największych w Polsce przeglądów <czytaj dalej>
Historyczna pamięć miasta
Młodzieży, weź udział w konkursie „Historyczna pamięć Miasta – Gorzów <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - 4c.jpg
Hanna Kaup:
Chopin w podgorzowskim lesie
To był jeden z piękniejszych koncertów chopinowskich. Niektórzy mówili, że ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
Dlaczego będziemy pamiętać koncert zespołu Perfect
Koncert zespołu Perfect był ostatnim punktem obchodów 37. rocznicy Gorzowskich ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Trzeba sadzić drzewa
Najskuteczniejszym sposobem walki z globalnym ociepleniem jest sadzenie drzew. Szwajcarscy ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Profilowanie, mikrotargetowanie i niejawni nadawcy
Facebook umożliwia docieranie do bardzo specyficznych grup wyborców ze specjalnie ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_2416:
zastępcami trzeba jeszze umiec kierować.
inaczej obciazeni obowiazkami nic nie zdzialaja jak tylko zasteoujac szefa w jego obowiazkach <czytaj dalej>
Anonim_1676:
Przekaż jest prosty. Dostajemy nagrody to znaczy że jesteśmy fajni a Ci co twierdzą że nie jesteśmy fajni nie dostają nagrody. <czytaj dalej>
Anonim_9943:
Wystarczy jeden fałszywy ruch Pani z fałszywym uśmiechem a dżinsowy Kim będzie miał kolejną ofiarę do złożenia na stosie dla swojej kariery. <czytaj dalej>
Anonim_6888:
bandyterka w gorzowie to miasto jest coraz bardziej zdegradowane <czytaj dalej>
Anonim_7936:
Słabiutko coś, oj słabiutko <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej