środa 13 listopada 2019     Arkadia, Mikołaj, Stanisław
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Dość degradacji gorzowskiej kultury
Publikacja mojego komentarza po konferencji prasowej w Filharmonii Gorzowskiej oraz listu podpisanego przez Macieja Grygiela reprezentującego drugi działający w FG związek zawodowy spotkała się z falą komentarzy. Z pewnością większość z nich należy do bezpośrednio zainteresowanych sprawą. Niestety, również większość przeraża poziomem dyskursu, niewybrednymi personalnymi "wycieczkami", a nawet obraźliwymi sformułowaniami. Nie mam zamiaru rozsądzać, kto w tej sprawie ma rację, a kto nie. Nie moja to rola. Mam jednak - jak mawia Marcin Meller - jako dziennikarz zbójeckie prawo do komentowania tej wyjątkowo trudnej sprawy, tym bardziej, że ja się pod swoimi słowami podpisuję nazwiskiem i imieniem.

W najśmielszych snach nie wyobrażałam sobie, że tak można. Że mogą tak ludzie, którzy mienią się artystami. Rozumiem żale, rozumiem argumenty jednej czy drugiej strony, ale nie zrozumiem, dlaczego przed kamerami potrafimy się pięknie uśmiechać i zapewniać, że wszystko jest dobrze, gdy tak naprawdę rzeczywistość kwiczy, a kiedy możemy dać upust prawdziwym emocjom, wychodzi z nas najgorsza natura. Słowo "wstyd" jest tu zbyt słabe. Powiem, że to, co się zdarzyło, jest niedopuszczalne. Niedopuszczalne nawet, gdyby autorami większości wpisów nie byli zainteresowani artyści. Ale gdyby nie byli, już miałabym na skrzynce mailowej list wyjaśniający, że jedni czy drudzy nie mają nic wspólnego z obrzydliwymi słownymi napadami, które pojawiły się na forum. I ten list podpisałoby nie 80, ale 100 procent muzyków Orkiestry Filharmonii Gorzowskiej. Tak się nie stało. Problem istnieje i raczej pęcznieje niż przysycha.

Do konfliktu, tylko pozornie zażegnanego, dochodzi sprawa radnej (nie napiszę "krzykliwej", bo słowo jej się nie podoba, czego wyraz dała na ostatniej sesji, tłumacząc bez zrozumienia swojej niezmiennie nagannej postawy, że głos ma donośny, bo była nauczycielką) Grażyny Wojciechowskiej. Wystarczy jako taka orientacja w sprawach Gorzowa, by wiedzieć, że radna nie potrafi się pohamować, a ubliżanie traktuje jako normę. Nie będę przypominać, jakich słów użyła wobec innych radnych w innej kadencji. Przypomnę to, o czym wczoraj napisał Kamil Siałkowski w Gazecie w sprawie o obrazę. Taką sądową sprawę radnej wytoczyła jej następczyni, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Barbara Zajbert. Wyrok zapadł. Cytuję za Kamilem Siałkowskim: "Zdaniem sądu, twierdzenia Wojciechowskiej mogły przewodniczącą gorzowskiego ZNP "poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego do sprawowania przez nią stanowiska prezesa ZNP i wykonywania zawodu nauczyciela".

Jak się można domyślać, skazana nie zgadza się z takim wyrokiem, co komentuje w rozmowie z Gazetą:
"- To jest zamach na moją niezależność i na demokrację - denerwuje się Grażyna Wojciechowska. - To jest wszystko uknute, to jest jakaś farsa. Nie odpuszczę tego. Napiszę do ministra Zbigniewa Ziobry, napiszę do trybunału w Strasburgu, zwrócę się do Rzecznika Praw Obywatelskich - zapowiada radna."

Oczywiście, ma do tego prawo, choć wątpię, czy ktokolwiek podzieli jej sprzeciw. Na jej korzyść nie będą z pewnością działać także słowa, które powiedziała do dyrygent FG Moniki Wolińskiej, a które cytuje świadek tej wypowiedzi w - również wczorajszej - skardze przesłanej do przewodniczącego Rady Miasta Sebastiana Pieńkowskiego. Skarga związana jest z kolejną - mówiąc delikatnie - niefortunną wypowiedzią radnej, tym razem w Radiu Gorzów 14 grudnia. Oto pełna treść skargi:

"Szanowny pan Sebastian Pieńkowski Przewodniczący Rady Miasta Gorzowa Wielkopolskiego

Zwracam się do Pana ze skargą na słowa i zachowania pani radnej niezależnej Grażyny Wojciechowskiej. Pani radna w wywiadzie udzielonym Radiu Gorzów dnia 14 grudnia poruszyła między innymi kwestie związane z Filharmonią Gorzowską, której ja jestem pracownikiem. Mówiąc o różnych sprawach, pani radna odniosła się do kwestii związków zawodowych i użyła takiego sformułowania, że do związków „zapisało się dwóch muzyków i pani sprzątająca”.

Chcę z całą mocą podkreślić, że nie jestem panią sprzątającą. Jestem pracownikiem działu techniczno-gospodarczego i zajmuję się różnymi sprawami związanymi z funkcjonowaniem instytucji. Nie zgadzam się na pogardliwe traktowanie mojej osoby w sferze publicznej, jaką jest radio. Uważam, że zwłaszcza radna, która tak podkreśla swoje zaangażowanie w pomoc innym, nie powinna poniżać i umniejszać innych ludzi. Nawet gdybym była tylko osobą sprzątającą, nie jest to powód, aby traktować mnie gorzej, upokarzać czy dyskryminować. Odwołam się tu do artykułu 18 3A kodeksu pracy, który wyraźnie zabrania dyskryminacji ze względu na przynależność związkową. Przykre jest, że radna kpi sobie z takich zapisów.

Dodam też, że zdecydowałam się na tę skargę, ponieważ uważam, że zachowania pani radnej są mocno naganne. Byłam bowiem świadkiem, jak pani Grażyna Wojciechowska groziła pani prof. Monice Wolińskiej i używała przy tym mocno nieparlamentarnego języka – dosłowny cytat brzmi tak – ja panią wypier….

Uważam, że takie zachowania nie przystoją radnej, dlatego składam tę skargę na Pana ręce. Może zechce Pan zwrócić uwagę pani radnej, aby jednak miarkowała się w słowach, bowiem takie zachowanie przynosi ujmę nie tylko jej samej, ale i całej Radzie Miasta, która cały czas toleruje taki język oraz takie zachowania, które zwyczajnie nie licują z powagą mandatu sprawowanego ze społecznego wyboru. Ponadto takie zachowania i taki język w ustach właśnie radnej wpływają negatywnie na wizerunek miasta jako takiego."

(Dane osoby skarżącej znane są redakcji, ale na prośbę zainteresowanej ich nie publikujemy.)

Co zrobi przewodniczący? Nie wiem. Mogę się jedynie domyślać. Przecież radna zasiada w Radzie Miasta od wielu lat i od wielu lat istnieje przyzwolenie na jej niegrzeczne, wręcz skandaliczne zachowania. Przez nie przestała być wiceprzewodniczącą. Nic to nie dało. Wciąż słychać jej niewybredne pokrzykiwania i groźby, czym przynosi wstyd całemu miastu. I nie jest to - jak twierdzi - niezależność. To jest brak kultury i szacunku do drugiego człowieka. Zbyt wielu ludzi radna w swoim niezależnym życiu - fałszywie tak pojmowanym - poobrażała. I winę za to ponoszą również koledzy radni.

Dlatego poza apelem do Prezydenta Jacka Wójcickiego, apeluję również do nich. Szanowni Radni, nie wolno dalej przyzwalać na takie występki. Jeśli radnej nie stać na refleksję wobec swoich zachowań, jeśli za nic ma innych, jeśli nie potrafi z pokorą przyjąć wyroków sądu, to z pewnością nie powinna zasiadać w żadnym publicznym gremium. A obrażanie niektórych pracowników Filharmonii Gorzowskiej to dowód na butę i pewność siebie. Wystarczy nieco uważniej przyjrzeć się zachowaniom radnej, która jest niemal na każdym koncercie i zachowuje się tak, jakby była przynajmniej współwłaścicielką instytucji. Swoją drogą nie tylko ja chciałabym wierzyć, że płaci choćby za niektóre bilety. Od razu uprzedzę ewentualne zarzuty pod moim adresem, że jeśli jako dziennikarz otrzymuję zaproszenie na koncert, to nasza współpraca z FG ma charakter barteru i zawsze pojawiają się materiały prasowe na temat.

Ta skandaliczna sprawa związana z udziałem Grażyny Wojciechowskiej w konflikcie między muzykami filharmonii powinna zakończyć się jak najszybciej i to bez zabierania głosu przez radną. Czas najwyższy odsunąć ją od spraw filharmonii. Nie napiszę, że może tu coś dyrektorka wydziału kultury Ewa Hornik, bo że nie może lub nie potrafi, to już udowodniła. Tu narzędzia do działania posiada Prezydent Jacek Wójcicki. Czekamy więc na Pana ruch, Panie Prezydencie! Bo nie wolno nikomu niszczyć tego, co dobre i co pokazało światu, że Gorzów stać na wielkie rzeczy. Nie wolno dopuszczać do tych wielkich rzeczy ludzi, którzy ich nie rozumieją i zapomnieli, że obowiązują zasady i należy je respektować. Bez norm świat zginie. Dość już degradacji gorzowskiej kultury. Nie wszystko jest dla mas. Prawdziwa kultura wymaga artysty, a nie wyrobnika. Prawdziwa kultura, żeby zachwycała, musi być okupiona tytaniczną pracą i pokorą wobec mistrza.

Hanna Kaup

redaktor naczelna/wydawca

20 grudnia 2016 16:30, Hanna Kaup
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


A miało być tak pięknie i sensownie w wizjach jakimi mamił nas poprzedni Prezydent. Gmach Filharmonii otoczony miał być wianuszkiem szkół artystycznych kształcących ciągle zasilających orkiestrę FG miejscowych muzyków powracających do rodzinnego miasta po studiach w akademiach muzycznych. A obecna "zaciężna" orkiestra? Miała być tylko na okres przejściowy - dopóty, dopóki - na wzór zielonogórskiej Filharmonii - nie doczekamy się własnej, w większości prawdziwie gorzowskiej orkiestry. A co mamy? Samotny gmach Filharmonii z roszczeniową, obcą naszemu myśleniu interesem Miasta orkiestrą, której zasiedzenia w Gorzowie broni nasza (?) radna. Poplątanie z pomieszaniem. Nie tak miało być, nie tak żeśmy się umawiali!
Andrzej Trzaskowski, 20.12.2016, 22:43, 188.47.88.125 ##

Prezydent został zmieniony i z nim cała wizja panie Trzaskowski.

Budynek szkoły muzycznej na Chrobrego wymaga remontu i może to kosztować nawet 18 mln (tyle co niepotrzebna Jaehnego).
Bo nie może w ścisłym centrum na Chrobrego stać i straszyć taka kamienica.
A skoro uczyli się w niej kilkanaście lat
to teraz im się marzy nowa szkoła.

Przecież zaraz będzie reforma edukacji wdrażana - powrót gim do 8-letnich podstawówek. To chyba zostaną budynki po gimnazjach - jest gdzie przenieść? jest
i po co budować CEZiB?

Więc jak to pogodzić jej remont (czy wyburzenie) z nową szkołą przy filharmonii w którą już utopiono tyle setek milionów złotych?

Podczas gdy szkolnictwa wyższego nie mamy rozwiniętego w mieście?

Potrzebne są oferty pracy dla ludzi z wyższym wykształceniem żeby tu zostawali a nie wyjezdżali na Zachód. A w tym celu musi być prężna szkoła wyższa która rozwinie rynek pracy. Taka jaką jest na Uniwersytet Zielonogórski z 12 wydziałami. On się też nie może rozwijać bo ZG mała a Gorzów jest osobno ale jakość życia na południu jest w rankingu na 2 miejscu.

I tam jest praca (normalna) a u nas są tylko kołchozy KSSE (6 dni w tygodniu na 3 zmiany z niewypłacaniem sobót) i równanie wszystkich do robotników albo na obsługę klienta (czyli nic co wymaga wykształcenia).

Gorzów w sam raz. Tak jestem za ta marką. Przeciwną do Przystani która kojarzy mi się z filharmonią i bulwarami.
Anonim_6643, 20.12.2016, 23:32, 31.0.127.100 ##

a kultura to luksus na który przy tak niskich zarobkach w mieście i słabego rynku pracy (nie wskaźnik bezrobocia o nim decyduje, tylko aktywność w wieku produkcyjnym pracujących i poziom zarobków, liczba ofert pracy dla specjalistów oraz liczba tych specjalistów)
nie możemy sobie pozwolić bez uporządkowania spraw
także
mieszkalnictwa są olbrzymie sfery biedy i niedostatku w mieście. Ludzie tyrają za grosze a połowa młodych wyjeżdża.

I nie będziecie mi robić z Gorzowa Ziemi Obiecanej Reymonta swoją filharmonijką (tam był teatr ale u nas też dofinansowują - już się tym zajmują TJ i Elżbieta w województwie).

Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.
Jakby ode mnie zależało, wystawiłbym FG na allegro. Nawet jak nikt by nie kupił, żeby was wkurzyć. a 4,5 mln (z 5,5) przesunął na szkolnictwo wyższe żeby w 5 lat trochę nadgonić zaległości.
Anonim_6643, 20.12.2016, 23:39, 31.0.127.100 ##

Nawet jeśli po reformie edukacji pozostaną jakieś budynki, to nie będą one spełniały potrzeb szkoły muzycznej. Szkoła muzyczna potrzebuje wielu, małych pomieszczeń. Podczas zajęć w sali jest jeden uczeń z nauczycielem. Tymczasem w normalnych szkołach są to duże klasy. Zatem każdy obiekt wymagałby gruntownego remontu. Poza tym należy pamiętać o odpowiednim wygłuszeniu klas, tak, aby grający na różnych instrumentach uczniowie nie przeszkadzali sobie nawzajem. Kolejna rzecz to sala koncertowa. W ciągu roku w murach szkoły odbywa się kilkadziesiąt koncertów. Trudno sobie wyobrazić, żeby taka sala powstała np. w zaadaptowanej sali gimnastycznej. I jeszcze jedna, niezwykle istotna sprawa - możliwość występowania w filharmonii jest szalenie nobilitująca dla tych młodych ludzi. Stąd też wcześniejszy pomysł wybudowania CEA przy filharmonii był idealny. Dzisiaj wydaje się, że te plany nigdy nie zostaną zrealizowane.
Anonim_7374, 21.12.2016, 14:44, 95.51.6.65 ##

No nareszcie ktoś rozsądnie oceniający chorą sytuację. Szkoda utraty kolejnego dobra.Daremne żale...
Anonim_7645, 23.12.2016, 19:23, 89.228.137.184 ##

Ja bym widział rozwój szkoły muzycznej inaczej - nie pod filharmonijkę gorzowską tylko
aby stawali się piosenkarzami i artystami tworzyli zespoły muzyczne i grali promowali się w Polsce,
wydawali piosenki i płyty.

Może 1 stopnia szkoła nie spełnia takich warunków i potrzebna byłaby rozbudowa o 2 stopień.
Ale..
Ten budynek co jest na Chrobrego - tramwaje jeżdżą i jest głośno.
A nowe będą ciche. I będzie deptak. Kawka jest wprowadzona czyli będzie czyste powietrze.
Lokalizacja przy deptaku w centrum miasta - możliwość organizowania imprez, pokazów itd.
Albo gra na fortepianie przy otwartym oknie.
Ulica jest tą szkołą ożywiona. Po jej likwidacji będzie pustostan.
Jak miasto ma pomysł by emerytami go zapełnić to nie wróżę dobrze rozwojowi ulicy Chrobrego.
Albo robimy miasto dla młodych ludzi albo zostaniemy 100-tysięcznikiem za x lat czyli wiochą.

Ta szkoła która jest nie spełnia wielu wymogów ale uważam że można i trzeba ją remontować ładując w to
z dotacjami unijnymi nawet 18 baniek (zamiast niepotrzebnej Jaehnego). Powstał już jeden obiekt bezużyteczny
przy parku róż dom robotnika czy jakoś tak. I po co on za miliony? Chyba żeby ktoś miejsce pracy miał.

do szkołu muzycznej dobrze zreformowanej wyposażonej w nowoczesny sprzęt organy perkusje gitary elektryczne małe studio nagraniowe na strychu to byłby impuls dla młodych ludzi
do nauki muzyki i śpiewu - dające realne możliwości zawodowe.

Nawet głupi diskopolowcy jaką kase zrobili taki Akcent siedział i grał na organach i do czego doszedł.
Jak byśmy takich artystów wypuszczali to będzie z korzyścią finansową dla nich, promocja dla miasta
i kuźnia talentów.

Michał Kwiatkowski (polski Justin Bimber) rozwinął się sam bez żadnej szkoły. Może budynek do tego jest niepotrzebny
tylko warunki dla młodych talentów w ramach tego co jest.
Hip hop mamy w mieście coś tam młodzi ludzie tworzą ale bez wsparcia jakim mógłby być taki obiekt jak szkoła muzyczna
z prawdziwego zdarzenia (czyli wsparcie w promocji i wydawnictwie) to można zawojować świat.
Z innymi gatunkami muzyki podobnie.

Muzyka to nie tylko filharmonia.
Anonim_6643, 23.12.2016, 21:20, 37.248.157.228 ##

Filharmonia Gorzowska nie jest gorzowska i tu jest problem, przez powstanie FG "gorzowska kultura" zbankrutowała, poderżnięto jej gardło i zdarto z honoru.
"Nie wszystko jest dla mas"???? A ja myślę, że sztuka jest dla każdego i dla sprzątaczki i dla osoby pracującej w dziale techniczno- gospodarczym. A Pani jest dziennikarzem, czy wyrobnikiem?
Bo cały czas odnoszę wrażenie, że to drugie. Skoro Marcin Meller jest dla pani autorytetem dziennikarskim to gratuluję.
Andrzej Trzaskowski - zgadzam się z wypowiedzią...gorzka prawda!
Budynek na Chrobrego nadaje się tylko do wyburzenia!!!! ale lokalizacja jest tam świetna...
Michał Kwiatkowski skończył szkołę muzyczną, tą na teatralnej!
Kultura to nie tylko Filharmonia.
Wykrzyknik, 24.12.2016, 01:45, 81.190.181.83 ##

Do Wykrzyknika i innych. FG wlasnie zaczyna przesuchania na nabor do orkiestry. Mozeby sprobowac dodawania punktow "za pochodzenie" z Gorzowa czy z powiatu gorzowskiego? To pomoze byc pomocne ekonomicznie a takze emocjonalnie budujace da Gorzowian.
Kropka, 30.12.2016, 16:33, 184.187.184.78 ##

Pani Kaup zamiast "lagodzic kultury i radnych" obyczaje dolewa oliwy do ognia.Utrzymam sie w tonie wypowiadajacych sie nizej ; widze Gorzow jak wielki balon juz maksymalnie nadmuchany a wciaz marzacy o wielkosci. Filharmonia miala byc tym wielkosciowym akcentem, jednak rozczarowuje poziomem. Ploty, afery, walka o wplywy i kompetencje. Artysci ? Ci prawdziwi gorzowscy ludzie kultury leza na Zwirowej, miasto jest tez martwe.Wymienic ludzi odpowiedzialnych za kulture ? Prezydenta ? Cervantes sie klania...
Anonim_1541, 01.01.2017, 13:10, 31.0.125.70 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Przebudowa ulicy Szczecińskiej
W czwartek (14 listopada) planowane jest rozpoczęcie prac na ulicy Szczecińskiej, na odcinku o długości około 350 m - od ... <czytaj dalej>
Robert nie umiera, ale...
Publikujemy apel o pomoc w leczeniu Roberta Pawlaczyka. Kochani znajomi i nie znajomi!!! Wiem, jest bardzo dużo osób, które potrzebują pomocy... Kiedy ... <czytaj dalej>
ZCG MG-6 planuje
Punkty Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych

Dwa Punkty Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych, osiem gniazd pojemników półpodziemnych i gniazdo pojemników podziemnych w Gorzowie oraz po jednym PSZOK-u ... <czytaj dalej>
Kto przebuduje schody?
Przebudowa schodów łączących ul. Wróblewskiego z ul. Na Skarpie wraz z zagospodarowaniem terenu – to kolejne zadanie, które będzie realizowane ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Niezapominajka" Kwiaciarnia Jolanta Czechowska

ul. Słoneczna 6, Gorzów Wlkp.
tel. 95 722 52 94
branża: Kwiaciarnie <czytaj dalej>
Grabska Danuta Sklep Odzieżowy

ul. Maczka 1 e, Gorzów Wlkp.
tel. 95 724 09 19
branża: Odzież - detal <czytaj dalej>

Przebudowa ulicy Szczecińskiej
W czwartek (14 listopada) planowane jest rozpoczęcie prac na ulicy ... <czytaj dalej>
Tango Piazzola - marzenie - to będzie teatralny hit
Po sobotniej premierze spektaklu „Tango Piazzola – marzenie” emocje wypełniły ... <czytaj dalej>
Spotkania biznesowe w nowej formule
Trzy godziny trwało spotkanie przedsiębiorców przygotowane przez Wydział Obsługi Inwestora ... <czytaj dalej>
Siedem premier
Kino Helios proponuje w nowym filmowym tygodniu aż siedem premier. ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« listopad 2019 »
P W Ś C P S N
    
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
 
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Gorzów ma ludzi, których warto naśladować
Skończyły się wakacje, skończyło lato i tylko jeszcze wyjazdy do lasu dają namiastkę radości, bo w tym roku lasy pełne grzybów. Jeśli przyjrzeć się forom internetowym, to aż dziw bierze, ... <czytaj dalej>
Przedszkolaki nauczą mycia rąk
Przedszkolaki mogą wziąć udział w konkursie plastycznym z okazji Światowego <czytaj dalej>
Podróże moich marzeń - konkurs
„Sztuka Osób Niepełnosprawnych” to jeden z największych w Polsce przeglądów <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - dsc_0650.jpg
Hanna Kaup:
Pomaganie ma sens
Z Fundacją Arka Bydgoszcz jestem związana od 15 lat. W ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
Radosny sezon grzybowy
Choć wielu prorokowało, że z powodu suchego lata w lasach ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Opieka nad osobą po udarze mózgu to także troska o siebie
Kiedy bliską osobę dotknie choroba neurologiczna, szereg obowiązków i trudności ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Tajemnice lotów transferowych
Linie lotnicze zazwyczaj nie oferują bezpośrednich lotów do odległych zakątków ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
widz5328:
Nie zapomnijmy o rewelacyjnym oświetleniu, którego autorem i pomysłodawcą jest Monika Sidor, pochwalona przez samą autorkę dramatu, a o której <czytaj dalej>
ryś:
A czy prawdą jest, że Inneko RCS wywozi odpady komunalne bez odpowiedniego zezwolenia?
W Rejestrze Działalności Regulowanej
ZCG MG6 ta <czytaj dalej>
krzyś:
ciekawe jak w takim towarzystwie odnalazłby się prezes Inneko RCS?

wychowanek prezesa Artura Cz.


<czytaj dalej>
Anonim_7993:
trudnosci ze znalezieniem pracownikow wykwalifikowanych wynikaja z braku szkolen przez przedsiebiorcow i przyjmowania na staze. zamiast tego szuka sie <czytaj dalej>
Anonim_7993:
o trudnosci znalezienia pracownika za minimum krajowe po wyzszych studiach do ksiegowosci??? <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej