sobota 17 kwietnia 2021     Klara, Robert, Rudolf
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Polsko-ukraińskie spotkanie młodych
eGorzowska - 5446_Q94bQitgv2gHv6GotNbC.jpgPublikujemy list, który otrzymaliśmy od uczestniczki obozu harcerzy z Polski i Ukrainy Weroniki Borek.

Na Ukrainie nadal nie dzieje się dobrze, rząd zmaga się z prorosyjskimi separatystami, niepewne jest, czy na jej terenie stacjonują rosyjskie wojska. Cały świat od dłuższego czasu żyje między innymi kryzysem ukraińskim. Trudno powiedzieć, jak radzą sobie z tą sytuacją obywatele, którzy nie są bezpośrednio zaangażowani w to, co się dzieje. W województwie lubuskim niedawno miało miejsce coś, co może rzucić trochę światła na to, jak radzi sobie ukraińska młodzież.

Od 29 czerwca do 25 lipca trwał obóz harcerzy i harcerek ze Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej oraz Harcerstwa Polskiego na Ukrainie. Odbył się przy Zalewie Bledzewskim pod namiotami, więc oprócz integracji międzynarodowej uczestnicy mieli okazję przeżyć przygodę, przez niemalże cztery tygodnie mieszkając w środku lasu bez dostępu do elektryczności. Najmłodsi uczestnicy obozu mieli 11 lat, najstarsi – 19.

Harcerze z Gorzowa Wielkopolskiego co roku jeżdżą na obozy z harcerzami z Ukrainy. W zeszłym roku wędrowali wspólnie po ukraińskich górach, w tym chcieli to powtórzyć, ale w związku z wydarzeniami na Ukrainie, narodziły się uzasadnione obawy o przejazd przez granicę polskiego autokaru oraz podejście rodziców do puszczenia swoich dzieci na stosunkowo niebezpieczny obecnie teren. Nikomu jednak na myśl nie przyszło, żeby odwołać obóz i zrezygnować z nadarzającej się tylko raz do roku okazji, aby spotkać się z przyjaciółmi z Ukrainy. Zaproszono ich na obóz do Polski. Wzięło w nim udział pięć drużyn z Ukrainy, część z nich była na obozie w województwie lubuskim także dwa lata temu. Razem z nimi przyjechały także zuchy, których kolonia odbyła się jednak w pobliskiej szkole. Trwała też nieco krócej – do 12 lipca.

Łącznie zgrupowanie liczyło ponad sto osób – znaleźli się tam harcerze i harcerki z Gorzowa Wielkopolskiego, Świebodzina oraz Zdołbunowa i Równego. Z Polski w obozie wzięło udział 60 osób, z Ukrainy, włącznie z zuchami, drugie tyle. Nie wszyscy byli wcześniej razem na obozie. Czego bali się przed nim najbardziej? Bariery językowej – to samo mówili wszyscy, którzy w takim obozie uczestniczyli po raz pierwszy. Najbardziej obawiano się jej w przypadku zuchów. Czy rzeczywiście była problemem? Czasami. Zdarzało się, że niektóre sytuacje wyglądały dość dziwnie przez różnicę języków, ale mimo wszystko w końcu udawało się dogadać. Jedna z zabawniejszych scen z udziałem dwóch dziewczyn – Polki i Ukrainki – była, wydawałoby się, prostym dialogiem. Harcerka z Polski zapytała Ukrainkę, czy wie, gdzie może znaleźć komendanta, na co tamta odpowiedziała jej „nie znaju”. Harcerka z Polski zaczęła się bardzo oburzać, jak można nie znać komendanta na obozie, na którym się jest, na co zdziwiony oraz rozbawiony Ukrainiec, który stał akurat obok i znał język polski nieco lepiej niż jego koleżanka, wyjaśnił, że po ukraińsku „nie znaju” znaczy „nie wiem”. Ukrainka nie wiedziała o takiej różnicy znaczeń i nieco spolszczyła swoje słowa. Harcerce z Polski zrobiło się za to strasznie głupio. Sytuacje takie nie były wcale rzadkością, jednak nikt nie brał tego do siebie i już parę minut później wszyscy się śmiali z podobnych nieporozumień.

Bariera językowa nie powstrzymywała harcerzy przed rozmawianiem ze sobą. Harcerze z Ukrainy chętnie bawili się i grali z harcerzami z Polski. Nie wydawali się przejęci sytuacją w swoim kraju… dopóki nie dotarła do nas informacja, że ponoć wojska rosyjskie zbierają się na granicy z Ukrainą. Młodsi nie zdawali sobie sprawy z tego, co to znaczy, starsi byli nieco przejęci. Zresztą, nie tylko oni – Polacy martwili się tak samo. Na szczęście jednak, nie skończyło się to poważnie i wszyscy znów wczuli się w rytm obozowy. Harcerze z Ukrainy przyjechali do nas również, aby oderwać się od tego, co działo się w ich kraju i wszyscy dokładali starań, aby czuli się tu dobrze.
Podczas obozu zawsze są odwiedziny rodziców, do Ukraińców z oczywistych względów nikt nie przyjeżdżał, a wiadomo, że rodzice zawsze przywożą dzieciom mnóstwo słodyczy – w końcu w środku lasu nie ma takich luksusów. Nikt jednak nie chciał, aby ukraińscy harcerze czuli się poszkodowani, więc zazwyczaj każdy przywoził coś dodatkowego i częstował zagranicznych uczestników.

Obóz przebiegał w wyjątkowo pozytywnej atmosferze, harcerzom nie zaszkodziły ani burze, ani kleszcze czy ulewne deszcze. Poza możliwością poznania nowych osób i spędzenia z nimi czasu, harcerze z Ukrainy mogli poznać nasz region. Oprócz wycieczek w obozie odbywały się także zwykłe zajęcia – uczestnicy uczyli się między innymi pierwszej pomocy, posługiwania się mapą, a nawet tańca. Było również wiele okazji do poznania elementów drugiego języka – uczestniczy uczyli się zarówno piosenek po polsku, jak i po ukraińsku. Zaistniała możliwość wymiany doświadczeń.

Jakie wrażenie pozostawił po sobie obóz? Jak najlepsze. Pokazał świetnie, jak wypełnia się jedno z kluczowych założeń harcerstwa: braterstwo bez względu na wiek, miejsce zamieszkania, narodowość czy sposób życia.

Weronika Borek
foto archiwum własne

18 sierpnia 2014 12:11, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Trudniejszy przejazd przez centrum
Uwaga! Poważne utrudnienia i trudniejszy przejazd przez centrum. Przebudowa skrzyżowania ulic Bolesława Chrobrego, Wybickiego i Władysława Jagiełły będzie realizowana w dwóch ... <czytaj dalej>
Polska obszarem wysokiego ryzyka
Polska została zakwalifikowana jako obszar wysokiego ryzyka. Rozporządzenie obowiązuje od niedzieli 21 marca. W związku z powyższym, nie wprowadzono rozporządzenia odnośnie ... <czytaj dalej>
Bagiński dwukrotnie skazany
Publikujemy przesłany do naszej redakcji list mecenasa Jerzego Wierchowicza. List mecenasa Jerzego Wierchowicza skierowany został do przedsiębiorcy i polityka Jacka Bachalskiego, ... <czytaj dalej>
Nie pałac, a budynek pasywny
Nieprawdziwe są informacje, że Urząd Marszałkowski buduje pałac za 80 mln zł. Budowa budynku pasywnego jest projektem kluczowym w Strategii ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Dortech KM & IM" S.C. Ośrodek Rzeczoznawstwa i Doradztwa

ul. Ogrodowa 2 /1a, Gorzów Wlkp.
tel. 95 732 18 94
branża: Rzeczoznawcy <czytaj dalej>
Kaźmierczak Marian Firma Jubilerska

ul. Młyńska 17, Gorzów Wlkp.
tel. 502 143 022
branża: Jubilerstwo - detal <czytaj dalej>
Katolickie Liceum św. Tomasza z Akwinu

ul. Drzymały 36, Gorzów Wlkp.
tel. 95 722 50 91
branża: Szkoły - ponadgimnazjalne <czytaj dalej>

Afera rowerowa
Jak informuje Urząd Marszałkowski, w sobotę na skwerze przed Urzędem ... <czytaj dalej>
Daj znać, gdy nie możesz przyjść na wizytę
Jeśli nie możesz przyjść na umówioną wizytę do lekarza, koniecznie ... <czytaj dalej>
Zaplanuj sprzątanie
To nie będzie sprzątanie mieszkania, ale wspólnego domu. Zbigniew Rudziński ... <czytaj dalej>
Twój smak dzieciństwa
Ten, kto pamięta radość płynącą ze wspólnego biesiadowania po świniobiciu, ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« kwiecień 2021 »
P W Ś C P S N
   
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
  
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
In vitro, katedra, Wojciechowska i święte oburzenie
Środową (31 marca) sesję rady miasta zdominowały trzy sprawy: in vitro, dotacja na katedrę i wygaszenie mandatu radnej Grażyny Wojciechowskiej. In vitro Najmniej czasu zajęła radnym decyzja związana z finansowaniem in vitro. ... <czytaj dalej>
350 tys. zł dla niepełnosprawnych
Dokładnie 350 tys. zł zostanie przeznaczone na rehabilitację zawodową i <czytaj dalej>
15 tysięcy za pomysł
15 tys. zł na jeden pomysł. W sumie prawie milion. <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - csc_0199.jpg
Hanna Kaup:
Miejsce trudnego dziedzictwa
76 lat temu, 16 kwietnia 1945 r. o 5.45, rozpoczęła ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
Niewiele potrzeba
Przecław to jedna z tych wiosek na ziemiach zachodnich, które ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Jak chronić się przed cyberprzestępcami w pandemii?
Fałszywe sklepy internetowe, oszustwa telefoniczne, ransomware – cyberprzestępcy nie próżnują ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Przemoc, której nie widać
Wyniki ankiety SOS Wiosek Dziecięcych w Polsce. Ponad połowa nastolatków doświadczyła ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Maria:
To świetnie.I jak zawsze Hanna PRZYJAŹNIE...Po takim artykule ktoś na pewno skorzysta z oferty ..Pozdrawiam.Szczepiona po 70...Jeszcze tylko 2 daw <czytaj dalej>
Anonim_6548:
Myślę, że za remont katedry powinna płacić instytucja, która czerpała z niej dochody. Ksiądz pozwolił umieścić tam jakąś aparaturę (inte <czytaj dalej>
Anonim_8488:
Brawo!
Z.M.P. <czytaj dalej>
Szary:
Panie Wójcicki i bez radni, może za te zaoszczędzone 900 tys zróbcie remont ulicy Olimpijskiej, może kładkę na Zawarcie. A pan Marek S niech <czytaj dalej>
Anonim_4134:
Tak. Tak za bezdurno. Ale ten ksiądz jest niepodobny do swoich ziomali. <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej