sobota 17 kwietnia 2021     Klara, Robert, Rudolf
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Moje camino (2)
eGorzowska - 2828_VXIROuvkKjKlNTAFJ3SS.jpg

Dziś drugi odcinek relacji z rowerowej pielgrzymki Jerzego Gąsiorka do Santiago de Compostella.


Część pierwszą przeczytasz tu:

http://www.egorzowska.pl/pokaz,czlowiek,2796,


Dla mnie, w owych podróżach, najcenniejszą wartością była i jest ciągła niewiadoma, nowe pejzaże, nowi ludzie, zmieniające się otoczenie – niebo i ziemia z kolorami i zapachami, nade wszystko architektura – urocze kamienne miasteczka z kościółkami o płaskich wieżach-dzwonnicach, na których wielokroć sadowiły się bociany. Ileż zdumienia i swoistej zazdrości wywoływały owe kościoły datowane na X-XII wiek. Prawdziwe romańskie cacka z absydami, arkadami, gurtami, półkolistymi archiwoltami i kamiennymi płaskorzeźbami, tak świetnie zachowanymi, że budziły moje wątpliwości, a były prawdziwe, najprawdziwsze. I wtedy, mimo woli, przywoływałem w pamięci nasze polskie perły romańskie: Strzelno, Inowrocław, Tum pod Łęczycą, relikty w przyziemiach polskich katedr – jakże ubogie w porównaniu z tamtymi budowlami, którymi nasycone było niemal każde miasteczko. Albo jeszcze wcześniejsze, też nieźle zachowane, budowle celtyckie – kamienne rotundy kryte strzechami lub tak charakterystyczne dla Galicii, podłużne, ażurowe spichrze ustawione na parzystych kolumnach – grzybkach (swoisty system wentylacji i ochrona przed gryzoniami). Rozdziawiałem gębę, chodząc po przestrzeniach kościołów Burgos, Leon (to już gotyk), podziwiałem budowle A. Gaudiego, nie tak szalone, bo neogotyckie, w wymienionym już Leon i Astordze.

Zajrzałem i na cmentarz. Wiele tu ścian grzebalnych, tzw. columbariów z tablicami i inskrypcjami.

Nie mogłem z kolei pojąć brzydoty nowych marmurowych czy granitowych nagrobków, tak przesadzonych i nieproporcjonalnych w skali w kraju, który szczyci się niezwykłymi rzeźbami z przeszłości, od romanizmu po secesję. Cztery kilometry przed Santiago na wzgórzu Monte del Gozo, niedaleko polskiej alb ergi, stoi pomnik poświęcony naszemu Papieżowi. Szkaradztwo! Jak to możliwe? W pobliskiej kapliczce pw. św. Marka wieczorna msza św. Pięć – osiem osób, w tym głównie Polacy. Za ołtarzem Murzyn o chłopięcym wyglądzie. W innym kościele Koreańczyk odprawia mszę dla grupy niemieckich pielgrzymów, a jeszcze w innym mszy przewodniczy kobieta, bo to grupa pielgrzymów kościoła anglikańskiego.
Owa, ongiś wielce katolicka Hiszpania wciąż zachwyca wystrojem kościołów – wielkie barokowe ołtarze, obrazy ścienne i te charakterystyczne figury Chrystusów i Marii ubrane w prawdziwe szaty – a zaskakuje brakiem wiernych, głównie młodych i najmłodszych. Ten obrazowy katolicyzm objawił się również w Boże Ciało (niedziela po czwartku), kiedy to całe ulice, na przestrzeni niekiedy kilku kilometrów, dekoruje się wyszukanymi kompozycjami kwiatowymi. Przy układaniu ich zaangażowane są całe rodziny, grupy zawodowe, siostry zakonne. Praca zaczyna się świtem, kończy wczesnym popołudniem, bo zazwyczaj procesje odbywają się w godzinach popołudniowych.
To są momenty, sceny, dla których warto jechać do Hiszpanii, właśnie w tym okresie.

W miasteczku Shaigun zaskoczeniem był przemarsz różnorakich orkiestr, uświetniających Dni Corridy. Kiedy tam wjechaliśmy, nie usunięto jeszcze z ulic mocnych wysokich ogrodzeń; dzień wcześniej odbywały się tu gonitwy byków. Na zakręcie, pod kamieniem, wieniec. Nietrudno się domyśleć, że to na cześć ofiary takiej gonitwy. Ale to stało się w tym miejscu minionego roku. Przy dźwiękach mijanych orkiestr, poruszających się tanecznym krokiem, tłumy – całe rodziny z piknikowymi koszami, pełnymi jadła i napojów, udające się do pobliskiej areny na kolejny kilkugodzinny spektakl. Co znaczy tradycja! Mimo ograniczeń i zakazów, corrida wciąż ma się dobrze. Kiedy piszę te słowa (dziś 7 lipca) w Pampelunie słynna gonitwa uliczna. Zapewne nie obędzie się bez ofiar.

To jest Hiszpania. Na pagórkach, charakterystyczne, wielkie, czarne, sylwetki byków. Na horyzoncie mnóstwo, trójśmigłowych, strzelistych wiatraków dla odnawialnej energii. Próbuję sobie wyobrazić pod nimi współczesnego Don Kichota. Jak by wyglądał?
O dziwo, nigdzie nie spotkałem pomników – rzeźb, poświęconych temu niezwykłemu Rycerzowi. Może w w La Manchy, która leży nieco niżej.
Camino nasycone jest znakami. To charakterystyczne, żółte strzałki lub muszle umieszczane na chodnikach, ścianach lub specjalnych kamieniach, malowane, ceramiczne lub odlewane w brązie. Dlatego pielgrzymi nie błądzą. Jeśli nie masz pewności, uprzejmy senior lub seniora wyprowadzi cię na szlak.

I jest wreszcie ten moment, po miesiącu, a może dwóch, trzech, kiedy ze wzgórza San Marco, obok polskiej albergi (ca 4 km przed miastem) dostrzegasz sterczące wieżyce wspaniałego kompleksu katedry Santiago de Compostella – miejsce, gdzie dotarł sam apostoł Jakub i gdzie złożono Jego szczątki. Codziennie w południe odprawiana jest uroczysta msza św. W licznych (różnojęzycznych) konfesjonałach ustawionych w bocznych nawach możesz uzyskać rozgrzeszenie. Wielu z tego korzysta. My byliśmy na sumie w niedzielę. Msza koncelebrowana, której przewodniczył biskup. Mieliśmy szczęście być świadkami „zasypania” kadzidłem wielkiej, wiszącej na długiej linie, kadzielnicy, tzw. botafumeiro, którą na zakończenie mszy św., ośmiu panów, ubranych w bordowe togi, winduje w górę i swoistym sposobem potrafi rozbujać do pozycji niemal poziomej. Wszystko nad głowami wiernych. Pachnie kadzidłem, błyskają flesze, rozlegają się brawa. Na moment ów tłum zapomina o św. Jakubie, Jezusie w tabernakulum. Może dla wielu będzie najważniejszym, najciekawszym z całej pielgrzymki.

Ci, którzy mają siłę i ochotę, idą lub jadą jeszcze 100 km na zachód, nad Ocean do Finisterry (koniec ziemi), by na skalistym cyplu Faro zostawić lub spalić symbolicznie coś z odzienia, które im służyło na wędrówce. To taki zwyczaj. Widać liczne ślady miniaturowych ognisk; oto dwaj Niemcy palą z satysfakcją jakiś przyodziewek, raczą się butelką przyniesionego wina.
Niektórzy idą na pobliską piaszczysta plażę, by podnieść i zabrać ze sobą dużą muszlę taką, która jest odwiecznym symbolem camino. To ponoć dowód, że dotarło się do Oceanu. W miejscowej alberdze za 1 euro możesz otrzymać drugi dowód z camino, tzw. finisterkę.

Teraz już powrót. Zdecydowana większość pokonuje trasę tylko w jedną stronę. Wracają samolotami, pociągami, autobusami – spełnione marzenia, sprawdzone siły fizyczne i psychiczne. Jeden jedyny raz w życiu. Ale są i tacy, jak ów Polak z Hamburga, który na camino był po raz trzeci.

Wiem, jestem pewien, że w tej chwili, w kierunku Santiago płynie nieprzerwany potok pelegrinos z różnych stron globu, w różnym wieku i z różnymi intencjami. To swoisty fenomen. Tak zapewne będzie do końca świata, bo Santiago de Compostella, po Ziemi Świętej i Rzymie, jest najbardziej popularnym szlakiem pielgrzymim.
I ja tam byłem, a com widział i przeżył, pokrótce opisałem. Warto wybrać się na camino. Parafrazując przewrotny tytuł książki Bochenka piszę: Idź tam człowieku, nie będziesz żałował, wrócisz bogatszy.

Gąsior
 

moje camino 2, zdjęcie 1/7

moje camino 2, zdjęcie 2/7

moje camino 2, zdjęcie 3/7

moje camino 2, zdjęcie 4/7

moje camino 2, zdjęcie 5/7

moje camino 2, zdjęcie 6/7

moje camino 2, zdjęcie 7/7


2 sierpnia 2012 07:20, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


Opowieść piękna nie tylko na wakacje. I tyle cennych uwag na temat piękna, które otacza człowieka, a które ten potrafi bez zastanowienia niszczyć, bo sądzi, że tak jak on wymyśli, tak będzie ślicznie.

Anonim_3314, 02.08.2012, 13:51, 93.175.129.29 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Trudniejszy przejazd przez centrum
Uwaga! Poważne utrudnienia i trudniejszy przejazd przez centrum. Przebudowa skrzyżowania ulic Bolesława Chrobrego, Wybickiego i Władysława Jagiełły będzie realizowana w dwóch ... <czytaj dalej>
Polska obszarem wysokiego ryzyka
Polska została zakwalifikowana jako obszar wysokiego ryzyka. Rozporządzenie obowiązuje od niedzieli 21 marca. W związku z powyższym, nie wprowadzono rozporządzenia odnośnie ... <czytaj dalej>
Bagiński dwukrotnie skazany
Publikujemy przesłany do naszej redakcji list mecenasa Jerzego Wierchowicza. List mecenasa Jerzego Wierchowicza skierowany został do przedsiębiorcy i polityka Jacka Bachalskiego, ... <czytaj dalej>
Nie pałac, a budynek pasywny
Nieprawdziwe są informacje, że Urząd Marszałkowski buduje pałac za 80 mln zł. Budowa budynku pasywnego jest projektem kluczowym w Strategii ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"K&K" Sp.j. Szyjkowska Włodek

ul. Saperów 64, Gorzów Wlkp.
tel. 601 950 095
branża: Samochody - monitorowanie, znakowanie <czytaj dalej>
Wspólnota Mieszkaniowa "Irys"

Ul.Komisji Edukacji Narodowej 6c w Gorzowie Wlkp., Gorzów Wlkp.
tel. 95 724 08 09
branża: Wspólnoty mieszkaniowe <czytaj dalej>

Afera rowerowa
Jak informuje Urząd Marszałkowski, w sobotę na skwerze przed Urzędem ... <czytaj dalej>
Daj znać, gdy nie możesz przyjść na wizytę
Jeśli nie możesz przyjść na umówioną wizytę do lekarza, koniecznie ... <czytaj dalej>
Zaplanuj sprzątanie
To nie będzie sprzątanie mieszkania, ale wspólnego domu. Zbigniew Rudziński ... <czytaj dalej>
Twój smak dzieciństwa
Ten, kto pamięta radość płynącą ze wspólnego biesiadowania po świniobiciu, ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« kwiecień 2021 »
P W Ś C P S N
   
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
  
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
In vitro, katedra, Wojciechowska i święte oburzenie
Środową (31 marca) sesję rady miasta zdominowały trzy sprawy: in vitro, dotacja na katedrę i wygaszenie mandatu radnej Grażyny Wojciechowskiej. In vitro Najmniej czasu zajęła radnym decyzja związana z finansowaniem in vitro. ... <czytaj dalej>
350 tys. zł dla niepełnosprawnych
Dokładnie 350 tys. zł zostanie przeznaczone na rehabilitację zawodową i <czytaj dalej>
15 tysięcy za pomysł
15 tys. zł na jeden pomysł. W sumie prawie milion. <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - uniejow.jpg
Hanna Kaup:
Miejsce trudnego dziedzictwa
76 lat temu, 16 kwietnia 1945 r. o 5.45, rozpoczęła ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
Niewiele potrzeba
Przecław to jedna z tych wiosek na ziemiach zachodnich, które ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Jak chronić się przed cyberprzestępcami w pandemii?
Fałszywe sklepy internetowe, oszustwa telefoniczne, ransomware – cyberprzestępcy nie próżnują ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Przemoc, której nie widać
Wyniki ankiety SOS Wiosek Dziecięcych w Polsce. Ponad połowa nastolatków doświadczyła ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Maria:
To świetnie.I jak zawsze Hanna PRZYJAŹNIE...Po takim artykule ktoś na pewno skorzysta z oferty ..Pozdrawiam.Szczepiona po 70...Jeszcze tylko 2 daw <czytaj dalej>
Anonim_6548:
Myślę, że za remont katedry powinna płacić instytucja, która czerpała z niej dochody. Ksiądz pozwolił umieścić tam jakąś aparaturę (inte <czytaj dalej>
Anonim_8488:
Brawo!
Z.M.P. <czytaj dalej>
Szary:
Panie Wójcicki i bez radni, może za te zaoszczędzone 900 tys zróbcie remont ulicy Olimpijskiej, może kładkę na Zawarcie. A pan Marek S niech <czytaj dalej>
Anonim_4134:
Tak. Tak za bezdurno. Ale ten ksiądz jest niepodobny do swoich ziomali. <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej