środa 29 listopada 2023     Błażej, Walter, Fryderyk
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Jestem idealistą (2)
eGorzowska - 6308_T0sC9nlqoWfx9Ysdscr.jpg

Rozmowa z byłym prezydentem Gorzowa Tadeuszem Jędrzejczakiem (cz. 2).

Część pierwszą można przeczytać tu:
http://www.egorzowska.pl/pokaz,polityka,6299,jak_mam_racje_ciezko_odpuscic_1,

Wie pan, co kiedyś powiedział mi obecny prezydent? "Jestem taki jak Tadeusz Jędrzejczak, tylko ja nie prowadzę wojen."
- Życzyłbym mu tego. Ja pani powiem tak. Miasto, które ma budżet pół miliarda. Miasto, które ma spółki, z których wszystkie przynoszą zyski. Miasto, w którym jest sześć procent bezrobocia i są inwestorzy z Dalekiego Wschodu. Miasto, w którym jest bardzo wiele poważnych interesów, bo jest to miasto w miarę zamożne. Miasto, do którego przyjeżdża codziennie ponad pięć tysięcy ludzi. W tym mieście są ludzie, którzy mają różnego rodzaju interesy. Będą oni naciskali na prezydenta. Będą używali różnych chwytów. Od politycznych przez różnego rodzaju akcje medialne, wypowiedzi, naciski itd. Chciałbym, żeby Jacek był taki jak ja. Życzę mu tego. Będzie musiał stoczyć niejeden bój, chyba że będzie się poddawał. Ja mu źle nie życzę. Jacka znam kupę lat. Trzeba mieć umiejętność powiedzenia "nie". Ja taką umiejętność miałem. Czasem nie zdawałem sobie sprawy, że komuś szkodzę w sensie jego prywatnych interesów czy ambicji. Zawsze była rzecz ważniejsza, czyli to, że ma to służyć ogółowi. W związku z tym chciałbym, żeby Jacek był stanowczy i chciałbym, żeby miał tą umiejętność powiedzenia "nie". Zobaczymy za parę tygodni, bo rozstrzyga się teraz kilka spraw. Pewna jest jedna rzecz. Części nie mówi "nie". To widać wyraźnie. Są grupy, które mają na niego wpływ i którym ulega.

Wcześniejsza umowa biznesowa?
- Myślę, że jest wiele takich środowisk, które wcześniej Jacka wspierały czy może nie jego wspierały, a bardziej zwalczały mnie. To nie jest dobre. Trzeba problemy rozwiązywać raz na zawsze. Nie można budować drogi jednopasmowej, jeżeli można zbudować czteropasmową. Do jednopasmowej się już nie wróci. To są teorie wygłaszane przez ludzi, którzy myślą w kategoriach jednej kadencji. Prezydent miasta tak dużego musi myśleć w kategoriach 10, 15, 20 lat do przodu. Trzeciej perspektywy finansowej już nie będzie. Do tych środków się już nie wróci. Jeśli się do nich nie wróci, to tak zostanie. A jeśli tak zostanie, to stracimy możliwości rozwoju. Nie będzie możliwości wielu działań. Niech pani popatrzy na jedną rzecz. Nie zrobiliśmy Zespołu Szkół Artystycznych, to już do nich nie wróciliśmy. Ja myślałem o tym, żeby zrobić to liceum jak liceum Kenara. Stempel tej szkoły to nie miał być stempel jednej z wielu szkół w Polsce, tylko jednej z tych szkół, do których przywozi się dzieci, które mieszkają w internacie. Dzieci, które przejeżdżają tutaj z regionu czy z Polski, bo tutaj dostają stempel tej szkoły.

Panie prezydencie, takie wymysły w Gorzówku?
- No właśnie, mi chodzi o to, żeby to nie był Gorzówek. Ja nie dlatego budowałem 50-metrową pływalnię w mieście, bo jestem chory na umyśle.

Ale sam pan wie, ile potem było pytań, wątpliwości.

- No dobrze, ale do Słowianki nie dopłacamy.

Borykała się z problemem finansowym.

- No, ale ona się borykała za sprawą radnych. Tam chodziło o taką rzecz. Zanim zaczęliśmy budowę, to było tak, że określiliśmy potrzeby miasta w 1998 roku. Pierwszą sprawą, którą uznaliśmy za najbardziej pilną była kwestia obwodnicy miasta. Wtedy była taka inicjatywa budowy obwodnicy przez Most Lubuski. Na Górczyńskiej można było drugi pas dobudować i dalej puścić trasę przez poligony. Jeszcze wtedy było wojsko. Ja doszedłem do wniosku, że jeżeli mamy rozwiązać problem docelowo, już tak na dziesiątki i setki lat do przodu, to musimy zbudować obwodnicę na zachodzie. W związku z tym podjąłem decyzję o budowie 12 kilometrów drogi. Moi zastępcy patrzyli na mnie z wielkim niedowierzaniem, że my to zrobimy. Wydaliśmy na ten projekt milion dolarów, co wtedy wydawało się sumą niebotyczną. Tym bardziej, że mieliśmy potężne długi, bo wtedy budżet wynosił 188 milionów. Tak zaprojektowaliśmy. Dzięki temu przebieg trasy S3, o której wtedy w Polsce jeszcze nie mówiono, jest taki, jaki jest, czyli poza miastem.

Plus dla pana. Co z pływalnią?

- Jeżeli budować pływalnię, to w ten sposób. Pierwsza idea to był basen na Energetyków. Całe środowisko pływackie i piłki wodnej mówiło, żeby postawić balon albo konstrukcję i będzie dobrze. Postanowiłem dowiedzieć się, jak to jest. Byłem w Paryżu i w kilku innych miejscach w Europie. Byłem na mistrzostwach świata. No i byłem zainteresowany, jak to się odbywa, jak to funkcjonuje po otwarciu. Kto tam chodzi i jakie jest wykorzystanie obiektu od godziny szóstej do 14, kiedy ludzie są w pracy i w szkole. Wtedy się okazało, że tam gdzie jest OSIR, który zarządza basenami, czyli np. w Zielonej Górze, wszędzie tam dopłaca się niebotyczne sumy. W związku z tym ja postanowiłem powołać spółkę prawa handlowego, żeby zarząd i rada nadzorcza czuli się odpowiedzialni za aspekt ekonomiczny, a nie tylko stali u prezydenta po kolejne dotacje.
Sprawa druga – lokalizacja. I pomyślałem, czy zmieściłoby się to w Parku Słowiańskim na placu cyrkowym. To architekci, którzy przyjechali do Gorzowa zaproponowali, żeby Słowianka powstała tam, gdzie jest. Powiedzieli mi, że basen będzie miał otoczenie jak Opera Leśna w Sopocie.

Z pana opowieści wynika, że Jędrzejczak słucha innych?
- Oczywiście. Jakby pani porozmawiała z Lidką Przybyłowicz na temat dyskusji o Zespole Szkół Artystycznych i Filharmonii. Ile ona sama wykonała pracy, wizyt, jazd po Polsce, doradztwa itd., to pani by nie uwierzyła. Ja miałem wolę budowy kolejnych obiektów. W ogóle uważam, że my powinniśmy jako samorządy w Polsce, bo jesteśmy jeszcze biednym krajem na dorobku, w każdej kadencji budować budynek użyteczności publicznej, taki jak filharmonia, Słowianka, jak szereg innych. Dlatego chciałem najwięcej pieniędzy wydać na oświatę i na edukację w tej kadencji.

Czego panu najbardziej brak w tym mieście?

- Brakuje mi dobrej infrastruktury w centrum Gorzowa i zakończenia tej rewolucji, która rozpoczęła się przed kilkoma laty, kiedy zaczęliśmy starać się o środki finansowe na przebudowę układu komunikacji. Myślę tu o tramwajach i centrum miasta. Brakuje mi też dokończenia budowy Zespołu Szkół Artystycznych, Centrum Edukacji Zawodowej, bo wtedy mielibyśmy zupełnie nowe centrum miasta. Te kilka tysięcy młodzieży, która byłaby związana z tym, musiałoby to centrum Gorzowa odwiedzać. Koncepcje, które przygotowaliśmy w ubiegłym roku na zmianę organizacji ruchu w centrum, spowodowałyby, że przy okazji modernizacji centrum miasta zrealizowalibyśmy porządny deptak na Chrobrego. Wtedy Gorzów dostałby nową twarz.

Już nie chcę pytać o tramwaje, bo to kolejny temat rzeka. Wróćmy jeszcze do jednej rzeczy. Książka była dyplomatyczną zagrywką?
- Nie. Ja podyktowałem ją Bagińskiemu.

I co się z nią stało?

- Wie pani, nie wiem. Ja mu dałem wszystkie materiały, jakie chciał. Podyktowałem mu całą książkę.

Czas mija.
- Mija, a książki nie ma. Nie mam na to wpływu. Ja właśnie w ten sposób poznałem Roberta Bagińskiego, który przyszedł do mnie z propozycją napisania książki o mnie. Ja mu to wszystko przekazałem, a książki nie napisał. Nie mam na to żadnego wpływu.

Jak to tak? Nie dogadaliście się? Nic nie ustaliliście? Ta książka już miała być rok temu.
- Rok temu miała wyjść. Myśmy się dogadali, że ja mu wszystko powiem, dam mu wszystkie materiały, które będzie chciał. Ja mu wszystko przekazałem. On mi ciągle mówi, że już kończy, że jeszcze chwilę, że ma już wydawcę.

OK, nie będę pytać o Bagińskiego. Podstawowe moje pytanie do pana na dzisiaj brzmi: Dlaczego?

- Ale co dlaczego?

Dlaczego idzie pan do wyborów z list PSL?
- A to nie jest tak.

Przecież został pan zgłoszony.

- To nie jest tak. Po pierwsze, w ogóle nie miałem zamiaru kandydować.

No to dlaczego pan kandyduje?
- Kiedy posłuchałem, jacy kandydaci mają być, co mówią o mieszkańcach, co mówią o wyborcach, a wiem, jakie motywacje nimi kierują, doszedłem do wniosku, że ja mam też szansę.

Obudził się w panu duch rywalizacji?

- Nie. Ja jestem z takiej gliny ulepiony, która nie pozwala mi na godzenie się z tym, żeby w Polsce było gorzej niż jest.

Ciągle chce się panu walczyć?
- Tak. Chciałbym dobrej Polski. Chciałbym Polski otwartej.

To idealizm.

- Ale ja jestem idealistą.

Z doświadczeniami, po przejściach.

- Tak. Ja pani powiem, że do tego podchodzę inaczej. Uważam, że Polska jest warta tego, żeby dla niej i od niej dostawać cięgi. Ale jesteśmy takim narodem, który swoich bohaterów ceni dopiero wtedy, kiedy stawia im pomniki.

Postawią Jędrzejczakowi pomnik?

- Nie wiem. Pewnie nie, ale na pewno zostanę w pamięci mieszkańców Gorzowa i naszego regionu. Zostanę zapamiętany jako człowiek, który trochę dla tego miasta zrobił i który dla tego miasta pracował. Nie dla siebie, nie dla jakichś tam interesów.

Wie pan jakie zaraz będą komentarze pod słowami: "Nie dla siebie"?
- Ludzi złych i zakompleksionych, którym się nic nie udało, czy takich co za pomocą innych robią różne przykrości, jest dużo. Ich nie brakuje. Urząd Skarbowy jest pełen takich donosów. Internet jest pełen takich wpisów.

Każdy wódz ma swoich żołnierzy.
- Tak, a ja nie mam.

Jak to nie?
- Nie. Ja nie mam.

Chyba jednak pan ma.

- Mam ludzi, którzy po prostu mnie popierają, ze mną się zgadzają. To nie jest tak, że mam samych przeciwników.

To są żołnierze, którzy o pana walczą.
- To dobrze. Ci ludzie mają rację, bo ja właśnie jestem takim człowiekiem.

To jest ta miłująca strona, a druga zawistna?
- Nie sądzę. Ja myślę też, że te podziały, które ostro się zarysowały w ubiegłym roku, teraz się osłabiły.

Czas goi rany?
- Sądzę, że wielu ludzi naszła refleksja. To nie do końca chyba było tak. Ja jestem rozsądnym, poukładanym człowiekiem. Jestem idealistą. Kocham ten kraj. Miałem okazję wielokrotnie z Polski wyjechać. Pochodzę z robotniczego domu. Urodziłem się na 31 stycznia na poddaszu. Moi rodzice byli zwykłymi robotnikami, którzy przez całe życie byli związani z Ursusem. Od szóstej rano do wieczora tam pracowali. W domu po prostupieniędzy nie było. Było za to takie myślenie, że będzie lepiej, że nam się powiedzie.

Że to lepiej od nas zależy?
-Tak, że warto się o to starać. Dlatego całe życie byłem związany z lewicą i to z tą lewicą społeczną.

Cdn.

Tekst i foto Hanna Kaup


14 września 2015 23:35, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


Bagiński do asów polskiej literatury nie należy, więc trudno mu sklecić jakąkolwiek książkę.
Anonim_8161, 17.09.2015, 11:06, 5.173.166.61 ##

A basen odkryty gdzie jest ? Geotrermy Kłodawa ?
do, 17.09.2015, 14:54, 37.248.95.85 ##

Raczej panowie posprzeczali sie bo Bagietka chciał mocniej i podobno poszedł do Korskiego i Synowca po informacje do ksiązki, a Tadziowi przeszkadzało to w procesie i wizji. Bagietka cwania i Tadzio cwaniak. Obaj gówno siebie warci, ale Bagienko Tadzia wyruchało. Jak przeczyta to blagier to zmiecie go z powierzchni ziemi.
Anonim_2319, 17.09.2015, 16:28, 83.20.21.33 ##

"...wiem, jakie motywacje nimi kierują, doszedłem do wniosku, że ja mam też szansę..." czyli równie podłe zamiary? Zagrabić jak najwięcej?
Anonim_4682, 18.09.2015, 14:14, 77.253.255.103 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Coraz bliżej święta
Otwarcie hali sportowo-widowiskowej Arena GORZÓW jest głównym elementem tegorocznej kampanii „Gorzów blisko świąt”. Dwudniowa impreza zaplanowana jest w dniach 9-10 ... <czytaj dalej>
Chcą nowego porozumienia paradyskiego
Prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki, wspólnie z prezydentami Zielonej Góry Januszem Kubickim i Nowej Soli Jackiem Milewskim, jest inicjatorem i współorganizatorem ... <czytaj dalej>
Uzasadnienie inicjatywy obywatelskiej
Publikujemy UZASADNIENIE INICJATYWY OBYWATELSKIEJ na rzecz skrócenia urzędowej nazwy miasta Gorzów Wielkopolski i przywrócenia jej historycznego polskiego brzmienia – GORZÓW. WSTĘP tylko ... <czytaj dalej>
Petycja
Szanowny Panie Prezydencie, powstała petycja dotycząca likwidacji podziemnego przejścia dla pieszych przez ulicę Piłsudskiego. Ja chciałabym się przyłączyć do tej inicjatywy, ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Fiolet Powszechny Dom Kredytowy S.A.

ul. Sikorskiego 109 /4, Gorzów Wlkp.
tel. 95 720 61 00
branża: Finansowanie, kredyty <czytaj dalej>
"Mitex" Zakład Usługowo-Handlowy

ul. Rubinowa 7, Gorzów Wlkp.
tel. 95 728 20 05
branża: Kosmetyczne salony, gabinety <czytaj dalej>

Wyjątkowa premiera u Osterwy
W najbliższy piątek 1 grudnia, Teatr im. J. Osterwy w ... <czytaj dalej>
Prawie 5 mln zł za fałszywe faktury
Lubuscy pracownicy Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) skontrolowali cztery firmy wystawiające ... <czytaj dalej>
45 lat DPS w Gorzowie
Dom Pomocy Społecznej nr 1 im. Marie Juchacz w Gorzowie ... <czytaj dalej>
Prof. Jan Miodek o anglicyzmach w polszczyźnie
Wykładem na temat wpływu anglicyzmów na język polski prof. Jan ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« listopad 2023 »
P W Ś C P S N
  
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
   
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Wierzą, że tym razem się uda
Wrócił temat zmiany nazwy naszego miasta. Zajmuje się nim Komitet Obywatelski Gorzów, który 7 listopada odbył organizacyjne spotkanie w siedzibie Zachodniej Izby Przemysłowo-Handlowej. Przedstawił najważniejsze kwestie związane z projektem złożonym ... <czytaj dalej>
Pokaż najpiękniejsze porosty
W ramach programu edukacyjno-informacyjnego WygrajMY czyste powietrze miasto ogłasza konkurs <czytaj dalej>
Zagłosuj na zmodernizowany obiekt
Trwa głosowanie w plebiscycie internetowym konkursu Modernizacja Roku & Budowa <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - 6b.jpg
admin ego:
Chipiona - najwyższa z latarń
Opowiadając o Wieży Herkulesa, wspomniałam, że jest ona – według ... <czytaj dalej>
admin ego:
Plaża Katedr
Praia as Catedrais po galisyjsku, po hiszpańsku Playa de las ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Zakopanie w ziemi żywcem... czyli o granicy
Zakopanie w ziemi żywcem, patostreamy, niebezpieczne wyzwania – gdzie jest ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Nowe technologie pomogą zadbać o seniorów
Powiedzieć, że starzejemy się jako społeczeństwo, to truizm. Według danych ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_5823:
Oba miasta stracą na kasacji województwa. Jedyny myk jest taki, że Gorzów straci dużo mniej niz Zielona Góra, bo duzo mniej z tego województwa <czytaj dalej>
Ja:
Lubuskie ma być! Żeby "warszawka" wiedziała i czuła, że ma problem na terenach wcześniej wyzyskanych. ONI nie mogą ogarnąć Zachodni <czytaj dalej>
Anonim_6329:
A uniwersytet nie jest lubuski, dlaczego. A do Berlina i Wiednia to mogę dojechać z ZG, a z G to do D....
Budowa lubuskości nie powiodła si <czytaj dalej>
Mieszkaniec:
Napisałbym kródko, sp....cie z takimi, nic nie wnoszącymi inicjatywami, ale trafia mnie bój o g....o. Moze zajmijcie się poprawianiem jakosci ży <czytaj dalej>
Anonim_5439:
My jesteśmy już na poziomie egipskiego Boga RE. Nie to co przedszkolaki z niemieckiej unii. <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej