poniedziałek 14 czerwca 2021     Bazyli, Eliza, Justyna
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Gorzów-przystań
to marazm, zagubienie, kryzys, niemożność
eGorzowska - 4351_sAE8GUqXz33E0jHCu5LT.jpgW Gorzowie seniorzy, obecnie emeryci, a kiedyś ludzie budujący to miasto, stają się grupą społecznie wykluczoną. Dogorywają w swoich mieszkaniach, ciułając na drogie leki i ograniczając konsumpcję do minimum. Nie robi się niemal nic, żeby ich skutecznie wyciągnąć z tego marazmu – twierdzi dr Piotr Klatta.

Na pytania Hanny Kaup odpowiada dr Piotr Klatta z PWSZ w Gorzowie

Obserwacja Gorzowa nie napawa optymizmem. Ludzi na ulicach mało, uczestniczących w wydarzeniach kulturalnych coraz mniej. Nawet w centrach handlowych szału nie ma. Co się dzieje? I proszę wszystkiego nie zrzucać na kryzys.
– Gorzów Wielkopolski zawsze był miastem o charakterze robotniczym. Z różnych powodów tak zwana kultura wysoka nie była u nas nigdy silna, co nie znaczy, że nie istniała. Wręcz przeciwnie, zawsze miała prężne grono uczestników, którzy korzystali z niewielu, ale za to znakomitych instytucji kulturalnych. W ostatnich latach władze miasta, również korzystając ze środków UE, zainwestowały w tworzenie kolejnych tego typu instytucji. Zapewne miało to w istotny sposób podnieść jakość życia w mieście. Niestety, okazuje się, że za owe instytucje trzeba słono płacić. Okazało się też, że w Gorzowie nie ma aż tylu melomanów czy golfistów, ilu się spodziewano! Może by się i pojawili, ale nie wiedzą, gdzie i kiedy są te imprezy. Brak informacji jest prawdziwym dramatem. Ten problem jest jednak szerszy i być może częściowo wynika z braku zrozumienia dla zagadnień promocji. Jeden SPAM (miejski informator) nie wystarcza. Być może jednak powodem jest również specyficzne postrzeganie kultury przez organizatorów? Można odnieść bowiem wrażenie, że wymuszają oni elitarność wydarzeń kulturalnych poprzez świadome ograniczanie się do wąskiego kręgu odbiorców-koneserów. Przykład, to czytanie dzieł Aleksandra Fredry w Gorzowie. Różniło się ono od podobnych imprez organizowanych w całej Polsce zarówno terminem (dzień wcześniej niż reszta kraju) oraz zamkniętym charakterem. Zwykły obywatel mógł sobie tylko poczytać o tym wydarzeniu, które było zapewne finansowane z budżetu miasta, czyli z naszych podatków (imprezę organizował Wojewoda Lubuski - dop. red.). W pierwszym zdaniu stwierdziłem, że Gorzów był miastem o charakterze robotniczym. Był, bo obecnie fabryk i zakładów przemysłowych coraz mniej, a co za tym idzie ubywa również robotników. Nie pozostaje to bez wpływu na ową niższą kulturę, z której korzystanie wymaga jednak jakichś nakładów finansowych. Przecież nawet wyjście na piwo to co najmniej 60 zł.

Na inauguracji roku kulturalnego w sztandarowej instytucji kultury, jaką jest Filharmonia Gorzowska, pojawiła się garstka melomanów. Na jednego muzyka przypadało półtora, dwóch widzów. Poza prezydentem i jego zastępcą nie widziałam nikogo z tzw. VIP-ów. Ma to jakiś wpływ na ewentualną frekwencję na innych koncertach? Jak to mówią, przykład idzie z góry…

– Brak informacji na temat imprez! Jak wyżej. Można nawet powiedzieć, że mamy pewną niechęć wobec ewentualnego widza. Przynajmniej tak to wygląda z zewnątrz. Generalnie imprezy w filharmonii są przez mieszkańców miasta uważane za niezwykle drogie i ekskluzywne. Nikt jakoś nie dąży do zmiany tego wizerunku. Natomiast co do frekwencji Bardzo Ważnych Ludzi na koncertach filharmonicznych, to pojawiają się oni w zasadzie tylko wtedy, gdy dostaną zaproszenia na imprezy sponsorowane. Nie czują potrzeby bywania w takim przybytku jak filharmonia? Może wolą stadion żużlowy? (generalnie słyszałem naprawdę bardzo wiele opinii, według których nasza filharmonia jest mało filharmoniczna, tzn. ma złą akustykę).

Pojawiło się kilka wydarzeń realizowanych w ramach roku seniora. W bibliotece odbywa się ogólnopolski projekt, na którym raz w tygodniu pojawia się nie więcej niż dziesięć osób (za darmo jest kawa, ciastka, miła atmosfera, spotkanie on-line z popularnymi osobami, np. K. Jandą, T. Lipowską). Dlaczego ci, dla których to się robi, nie odpowiadają na zaproszenie?

– BRAK INFORMACJI. Informacja o tych spotkaniach jest na stronach internetowych. No ba! Oczywiście! My jesteśmy przecież w światowej czołówce, jeśli chodzi o użytkowników Internetu w wieku 65+. Widać po liczbie uczestników spotkań, że dotarła do wszystkich seniorów używających w mieście internetu. Pozostałe media opowiedzą o tych spotkaniach, owszem, ale po tym jak one się dokonają. I co? I seniorzy dowiedzą się, jak to było fajnie, ale też odniosą wrażenie, całkiem słusznie, że te imprezy są dla kogoś innego, że są to imprezy zamknięte i że nawet nie warto tam iść, bo jak nie informują wcześniej, że takie spotkanie jest, to pewnie nie chcą, żeby ktoś przychodził. W Gorzowie seniorzy, obecnie emeryci, a kiedyś ludzie budujący to miasto, stają się grupą społecznie wykluczoną. Dogorywają w swoich mieszkaniach, ciułając na drogie leki i ograniczając konsumpcję do minimum. Nie robi się niemal nic, żeby ich skutecznie wyciągnąć z tego marazmu.

Jak „wychować” starszych, by chcieli wychodzić z domów i uczestniczyć w życiu?
– Seniorów należy przekonać. Pokazać, że mogą ZA DARMO spędzić miłe chwile wśród swoich rówieśników. W takie działanie należy moim zdaniem zaangażować np., związki zawodowe. Należy też znaleźć i przekonać do tego typu zachowań lokalnych liderów opinii publicznej, którzy znajdują się w tej grupie wiekowej.

Tydzień temu w filharmonii były pustki, a następnego dnia w centrum handlowym na koncercie zespołu Weekend pojawił się tłum ludzi w różnym wieku. O czym to świadczy?
– Gdyby koncert filharmoniczny był tak samo reklamowany jak koncert grupy Weekend, to z pewnością filharmonia byłaby zapełniona. Czy ktoś wiedział o tym koncercie? Ile wydano na jego promocję? Zbudowano budynek, rozdano etaty i co? Samo się będzie kręcić? A guzik! Potrzebne są nieustanne nakłady promocyjne. Ciągle i od nowa trzeba ludzi informować, zapraszać, promować.

Jaki jest wpływ sytuacji politycznej w mieście na postawy ludzi? Czego im brakuje w Gorzowie? Co nasza władza powinna dać, by poprawiła się atmosfera?
– W mieście odczuwalne są: marazm, zagubienie, kryzys i niemożność. Dotyczy to jednak głównie młodzieży i pracujących. Emeryci deklarują zadowolenie ze swojego losu. Czy są to jednak szczere deklaracje? Wydaje się, że władze miejskie nie mają pomysłu na miasto. Nie pojawiają się nowe inwestycje, centrum wymiera, wyburza się kolejne budynki. Nie inwestuje się w oświatę. Nie powstaje nic, co przyniosłoby w przyszłości jakieś konkretne wpływy do kasy miejskiej w postaci podatków. „Łupi” się za to mieszkańców oraz małe lokalne firmy, którym narzuca się coraz to wyższe czynsze, podatki i opłaty lokalne. Do tego standard usług miejskich jest coraz niższy. Dochodzi do sytuacji, gdzie mało kto poważnie myśli o zacumowaniu na stałe w „przystani Gorzów”.

Wielu mówi, że potrzebna jest tzw. zmiana warty. Jakiego autorytetu potrzebuje Gorzów? Kto byłby w stanie przywrócić temu miastu chęć do życia i działania?
– Gorzów potrzebuje kogoś, kto nie będzie mówił, że „to się nie da”, kto będzie w stanie pójść naprzód a jednocześnie wyciąć pewne chore tkanki. To musi być ktoś, kto natchnie ludzi do działania i będzie potrafił się z nimi komunikować. My nie potrzebujemy autorytetu, bo niby skąd wziąć autorytet w kwestii zarządzania miastem tej wielkości? Potrzebujemy skutecznego zarządzającego, który potrafi podejmować niepopularne, ale konieczne decyzje i umie je wytłumaczyć obywatelom. Obecnie mamy rosnącą przepaść w sposobie zarządzania Gorzowem, a na przykład Słubicami, Nową Solą czy nawet Zieloną Górą. Wynika ona z pewnych specyficznych uwarunkowań naszych władz i najprawdopodobniej niechęci do zmiany. Na nieszczęście, w XXI wieku zmiana jest nieodłącznym elementem rządzenia.

Dziękuję.

Foto archiwum własne

26 września 2013 23:05, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


można by cala epistole na ten temat spłodzić...ale czy to coś da..w tym mieście władza i osoby piastujące kierownicze stanowiska w miejskich instytucjach wiedzą wszytko najlepiej, powtarzają te same błędy nieomylności, nie wsłuchują się w głos mieszkańców...a najgorsze jest to ze to co sobą reprezentują woła o pomstę do nieba ..ale coz przykład zawsze idzie z góry...TO MIASTO UMIERA
Anonim_4345, 27.09.2013, 10:08, 83.13.138.138 ##

Do Pana Piotra: zdań kilka o Filharmonii Gorzowskiej. To rzeczywiście prawda, że widownia na pierwszym w sezonie koncercie świeciła pustkami, o czym zresztą pisałem.
Ale to zapewne nie wina marnej informacji.
I zachęcania. Na stronie głównej naszej filharmonii jest zakładka "Zanim do filharmonii (gorzowskiej)", w której opisuję, mam nadzieję przystępnej, w formie listów to, co ma być grane, kto będzie grał. Dodaję jakieś anegdoty żeby było przyswajane. W zakładce "wyimki" opisuje to, co było. Te same teksty ukazują się w tutejszym portalu. Są również reklamy koncertów w Radio Zachód i Radio Plus. Przed koncertem inauguracyjnym byłem osobiście w Radio Plus i zachęcałem do pójścia. To było naprawdę dobre podanie Muzyki. I dzięki takim prezentacjom wychodzimy, jako miasto, z opłotków. Dowód? Chociażby przyjazd i obecność pana Marcina Błażewicza, wybitnego współczesnego kompozytora polskiego którego utwór był grany. Znakomicie zresztą. Podobnie, jak Eugeniusza Morawskiego Nevermore. Co do akustyki?Owszem, moim zdaniem, jest różna w różnych miejscach widowni co oczywiście nie deprecjonuje całkowicie jakości Muzyki.
A dzisiejszego wieczoru w F.G. utwory Witolda Lutosławskiego i Beli Bartoka. Byłem wczoraj na próbie. Warto poznać i te utwory i ich wykonanie przez orkiestrę naszej filharmonii. Bo to Muzyka do słuchania, przeżywania. A Filharmonia Gorzowska i to co tam się prezentuje nie jest dla wybrańców, znawców, koneserów, melomanów - jest dla wszystkich - bo to Muzyka!
A co do gorzowskich notabli? Bardzo często widuję ich na widowni. Zwłaszcza pana Stefana Sejwę.

"Weekend" jest dla wszystkich, podobnie Bach, Beethoven, Chopin...

Z.M.P.
Anonim_5286, 27.09.2013, 10:42, 81.190.179.247 ##

obraz Gorzowa

http://gorzow.gazeta.pl/gorzow/51,36844,14673555.html?i=1
Anonim_4345, 27.09.2013, 11:16, 83.13.138.138 ##

Orka na ugorze filharmonicznym. Nie ma tradycji słuchania muzyki poważnej. Kto zapłaci za bilet? Nieliczni. Trochę lepiej gdy impreza darmowa. Jednak ze dwa pokolenia musza minąć aby Filharmonia obrosła patyna tradycyjnego wizytowania. No i chyba czasy i patyna się zmieniają - jeżeli komercja nie zainteresuje słuchaczy to ich nie będzie. Potrzebny jest ktoś kto na Filharmonii zarobił miliardy i zrobił karierę międzynarodowa! Ktoś na kształt "papieża Polaka" - wielbionego za to że zrobił karierę światową. Miliony chodziły na spotkania z Nim - jednostki rozumiały co im mówił - reszta pławiła się w Jego światowej karierze.
I dla Miasta potrzebny jest ktoś podobny - jakiś Ktoś kto powiedzie karawanę melomanów do Mekki w Filharmonii! Kogoś kogo tłum będzie podziwiał i wielbił - niekoniecznie za muzykę - bardziej za dowód na to że można zrobić karierę także w świecie niezrozumiałych dla większości dźwięków! Taka droga "od klezmera do dyrektora Filharmonii". Muzykę poważną poważnie traktują nieliczni. Megalomania zainicjowała budowę Filharmonii - teraz stara się do tego dorobić ideologię. A to potrwa i wątpię czy osiągnie rentowność - czyli coś co w świecie tabloidów jedynie się liczy. Budynek Filharmonii zarabiał będzie dopiero w chwili wpuszczenia tam imprez discopolo - inaczej zawsze trzeba będzie dokładać z miejskiej kasy. No ciekawe dlaczego zapadła cisza na temat zawyżonych kosztów budowy orżniętego CEA?
Anonim_9973, 27.09.2013, 11:49, 78.8.28.125 ##

Zgadzam się z autorem
R.T., 27.09.2013, 12:06, 46.169.10.35 ##

W ramach popularyzacji Filharmonii - zaprosić klawiolinistę grającego na instrumencie wymyślonym przez Leonarda da Vinci!
http://tygodnik.onet.pl/37,0,81559,wynalazek_leonarda_da_vinci_ozyl_w_krakowie_posluchaj__jak_brzmi_wideo,artykul.html
Anonim_8925, 27.09.2013, 18:10, 78.8.92.13 ##

I śmieciowy kryzys !!!!!! Zaraz wybuchnie holera od tego smrodu.
Anonim_7874, 27.09.2013, 21:17, 62.152.148.148 ##

Wystarczy przyjść latem do teatru na spektakle "Sceny letniej" - 3/4 widzów to emeryci. Starsi ludzie, jeśli jest taka możliwość korzystają z wydarzeń kulturalnych, gorzej, że tak niewielu młodych ludzi widzi potrzebę uczestniczenia w wydarzeniach kulturalnych ... smutne ... książek też nie czytają ...
Anonim_5561, 28.09.2013, 07:31, 81.190.167.43 ##

Centrum Gorzowa umiera - nawet już nie ma
Empiku. Wokół same banki, apteki, punkty telefonii komórkowych. Godzina 18 w centrum jest tylko pustka i cisza. Nie ma kafejek, sklepików z pamiątkami, czy sklepików z owocami, czy Empiku, gdzie można usiąść przy dobrej herbatce przeczytać gazetę i pogawędzić. Miasto bez kolorytu lokalnego i centrum tętniącego życiem UMIERA.
Anonim_5319, 30.09.2013, 14:16, 95.48.61.113 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Odpust w Rokitnie
Publikujemy program odpustu ku czci Najświętszej Maryi Panny z Rokitna w Sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie. 14-20 czerwca 2021 ... <czytaj dalej>
Absolutorium dla prezydenta
Prezydent Gorzowa Wielkopolskiego Jacek Wójcicki otrzymał absolutorium za wykonanie budżetu za 2020 rok. Radni uchwałę w tej sprawie przegłosowali jednogłośnie. Podczas sesji ... <czytaj dalej>
Apel do Lubuszan
Publikujemy apel i tekst uchwały w sprawie szczepień przeciw COVID 19. Apel Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego w województwie lubuskim z dnia ... <czytaj dalej>
Bagiński dwukrotnie skazany
Publikujemy przesłany do naszej redakcji list mecenasa Jerzego Wierchowicza. List mecenasa Jerzego Wierchowicza skierowany został do przedsiębiorcy i polityka Jacka Bachalskiego, ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Frańczak Irena Tłumacz Przysięgły Języka Niemieckiego

ul. Urocza 11, Gorzów Wlkp.
tel. 95 732 42 36
branża: Tłumacze <czytaj dalej>
"Sawal" Alicja Jędrowska

ul. Sikorskiego 5, Gorzów Wlkp.
tel. 667 258 448
branża: Bary <czytaj dalej>

Obraz pożądania
"Obrazem pożądania" powraca do gorzowskich widzó Kino Konesera. Nowy filmowy ... <czytaj dalej>
Internetowe oko na miasto
Znowu można oglądać centrum miasta online. Dzięki dwóm kamerom zamontowanym ... <czytaj dalej>
Nos w nos z nosorożcem...
Stefania zaprasza na III piknik naukowy „Nos w nos z ... <czytaj dalej>
Miejski Rzecznik Konsumenta ostrzega
To kolejne ostrzeżenie skierowane do gorzowian przez Miejskiego Rzecznika Konsumenta. Tomasz ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« czerwiec 2021 »
P W Ś C P S N
 
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
    
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
In vitro, katedra, Wojciechowska i święte oburzenie
Środową (31 marca) sesję rady miasta zdominowały trzy sprawy: in vitro, dotacja na katedrę i wygaszenie mandatu radnej Grażyny Wojciechowskiej. In vitro Najmniej czasu zajęła radnym decyzja związana z finansowaniem in vitro. ... <czytaj dalej>
Sfotografuj Gorzów
Muzeum Lubuskie im. J. Dekerta zaprasza do udziału w konkursie <czytaj dalej>
Eko autobusy według najmłodszych
„Chodź, pomaluj … eko-autobusy” to konkurs skierowany do uczniów klas <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - fama.jpg
Hanna Kaup:
Byłam gościem niemuralowego podwórka
Właściwie nie wiem, czy powinnam pisać ten tekst, bo to ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
Po nas choćby i... solary
Gorick, Gorik, Gorka, Gorkow, Gorcke, Gurkow – to dawne nazwy ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
A może system depozytowy?
Jak wynika z badań opinii publicznej zrealizowanych na potrzeby kampanii ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Wszystko o jednodawkowej szczepionce Janssen
Publikujemy dane dot. III fazy badania jednodawkowej szczepionki Janssen przeciwko ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_7681:
Świetne na czasie!
Z.M.P. <czytaj dalej>
Anonim_2117:
Słabizna była głównie z powodu pogody (deszcz)
Mało b. ludzi
I tak nie mogłem być bo w pracy.

Ale atrakcyjniejszy był wy <czytaj dalej>
Marek z Rybakowa:
Zapraszamy do Rybakowa na polanę nad jeziorem Mrowinko - będzie jeszcze fajniej niż w Parku Kopernika. <czytaj dalej>
Anonim_5383:
Głupota że czarno białe.
Muzeum to powinno raczej powyciągać od mieszkańcow zdjecia stare z albumów jak Gorzów wyglądał wcześniej <czytaj dalej>
Anonim_9959:
Mam 75 lat i chciałabym być na wielu wystawach,koncertach,bo propozycje fantastyczne!Na pewno będę przed filharmonią,bo bębny kocham,jak starczy <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej