poniedziałek 17 maja 2021     Weronika, Sławomir, Brunon
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
« powrót
By rozbrzmiewały oklaski... - refleksje po XXXVI Gorzowskich Spotkaniach Teatralnych
Zakończyły się XXXVI Gorzowskie Spotkania Teatralne. Od 10 do 16 listopada obejrzeliśmy siedem spektakli. Było różnorodnie, z publicznością, która wypełniła widownię po brzegi. No, może poza jednym. Może nawet najlepszym.

Listopadowe Gorzowskie Spotkania Teatralne to tradycja, która pozwala – jak mówią specjaliści – w najtrudniejszym, bo depresyjnym miesiącu w roku, przeżyć tygodniowe święto. Każdego dnia na scenie Teatru im. J. Osterwy pojawia się inny gość i zabiera widza w swoją podróż. Wielu karnety na nie rezerwuje z rocznym wyprzedzeniem.

W tym roku spotkaniom towarzyszyła myśl przewodnia „marzenie”. I było to marzenie w wydaniu: muzycznym, tanecznym, sensacyjnym, klasycznym i nowoczesnym. Były monodramy, np. Krystyny Jandy (o „Shirley Valentine” pisaliśmy tu: http://www.egorzowska.pl/pokaz,kultura,9606, ) i spektakle wieloobsadowe. Gościliśmy gwiazdy znane ze szklanego ekranu i artystów, którzy wchodzą dopiero na ścieżkę aktorstwa lub grają swoje role na deskach teatrów, których realizacje nie przebijają się do tzw. centrali, których sztuki nie sprzedają się pierwszego dnia, ale którzy pokazują świetne rzemiosło i reżyserię, jak w przypadku „Zielonego Gila” z Teatru im. L. Schillera w Zielnej Górze czy projektu polsko-gruzińskiego „Klasyczna Koprodukcja”.

Krystyna Janda przyznała, że przyjeżdża do Gorzowa jak do rodziny i choć zwykle zaraz wraca do swojego domu, to zawsze znajduje czas na spotkanie z publicznością. Marian Opania, który przyjechał z monodramem „Moskwa-Pietuszki” o miłości, zmarnowanym życiu i straconych marzeniach, po owacjach na stojąco „kupił” sobie publiczność, zatrzymując ją na widowni na czas swojej opowieści i refleksji o aktorstwie, życiowych wyborach i problemach z tym związanych. Nie obeszło się bez aluzji do sytuacji politycznej Polski i do tabloidyzacji życia. Opania pokazał, że drzemie w nim - z pozoru łagodnym człowieku znanym z wielu ról komediowych – prawdziwy bulterier, któremu lepiej nie wchodzić w drogę, bo – jak przyznał poza sceną – jest bezpośredni i potrafi za bezczelność odpłacić bezczelnością. W Gorzowie przedstawił monolog, który jest jego spowiedzią i który zalicza do najważniejszych ról swojego życia, do ról wartościowych, którymi coś załatwia. Odniósł się również do przeszłości, gdy – w sytuacji braku ofert pracy – sam wpadł w czarną dziurę nałogu. I przed nią przestrzegał każdego, kto zaczyna drogę aktorstwa. Gdyby mógł wybierać jeszcze raz, nigdy by już na nią nie wszedł.

Spektaklem, na który bilety sprzedano najszybciej, była „Cudowna Terapia”, projekt Agencji CDN z Karkowa z Dominiką Ostałowską, Dariuszem Kordkiem i Arturem Pontkiem. Wieść o komedii terapeutycznej granej od ponad roku w różnych miejscach Polski rozniosła się lotem błyskawicy i ściągnęła do teatru nadkomplet widzów. Obraz małżeństwa, które przechodzi kryzys, małżeństwa, które trafia do terapeuty i w którym niejeden może przejrzeć się jak w zwierciadle; znane z życia teksty i reakcje aktorów wywoływały salwy śmiechu. I choć w rzeczywistości sztuka odwołuje się do poważnych problemów, do kryzysów w związkach, to ostatecznie ma charakter oczyszczający, a jej zakończenie pokazuje, że owszem – w życiu przybieramy różne role na potrzeby chwili, ale tak naprawdę jesteśmy do siebie podobni i w sytuacjach kryzysu reagujemy tak samo. A cudowna terapia jest możliwa pod warunkiem, że terapeuta nie gra, nie wchodzi w wyuczoną rolę, ale jest prawdziwym człowiekiem.

Po marzeniu o idealnym związku dwojga ludzi na zakończenie XXXVI GST otrzymaliśmy projekt wyjątkowy, polsko-gruzińską „Klasyczną koprodukcję”. Przywiózł ją do nas Teatr im. Heleny Modrzejewskiej z Legnicy i Państwowy Teatr Dramatyczny im. Ilii Czawczawadzego z Batumi. Nad całością reżysersko czuwał znany w Gorzowie Jacek Głomb, który zrealizował tu spektakle o naszym Stilonie i żużlu, a trzy lata temu w czasie spotkań teatralnych pokazał – również w koprodukcji, ale z Macedonią – „Utraconą Odyseję”. Tym razem spektakl jest rodzajem improwizacji, a jego scenariusz powstał na podstawie spotkań Polaków i Gruzinów. Ich rozmowy oraz impresje dały podstawę scenariusza, który spisała również znana z wymienionych wyżej gorzowskich realizacji Katarzyna Knychalska.
Widz ogląda więc wpisane w teatr działania artystyczne ludzi (symbolicznie ubranych w białe i czarne stroje) z dwóch światów, nie tylko oddalonych od siebie ok. 3 tys. km, ale też światów, które mimo podobieństw różnią się. Przede wszystkim różni ich spojrzenie na te same sprawy, historie, wydarzenia. I choć mówimy, że mamy podobne doświadczenie historyczne, wspólne postacie, traumy a nawet narodowe kompleksy, to „koprodukcja” nie tyle obnaża, co właśnie naświetla różnice, by obalać mity. Wypada to i dramatycznie, i komicznie. Choć poruszane tematy są poważne, często bolesne, choć budzą również śmiech, to ostateczny odbiór należy do widza, jego świadomości i wrażliwości.

„Klasyczna koprodukcja” to teatr, który lubię. To teatr zaangażowany, który ma odwagę mówić o tym, co tu i teraz, odwołując się do historii. To teatr ambitny, który dzięki pracy zespołu buduje ze strzępów codzienności, z tego co boli, jest ważne i chce być dobre. To podróżujący teatr opowieści. O tym można było przekonać się również, oglądając swoistą wystawę, którą Jacek Głomb przywiózł ze sobą. Prezentowała najważniejsze spektakle Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy.

„Klasyczną koprodukcję” zobaczyli wodzowie cztery razy w Gruzji i tyleż w Polsce. Po premierze w Legnicy, obejrzeli ją też wrocławianie. Możemy czuć się wyróżnieni, że spektakl trafił do Gorzowa, na którym skończył się projekt. Szkoda tylko, że bilety na ten spektakl nie sprzedały się tak, jak na „Cudowną terapię”. Mam jednak nadzieję, że gorzowski widz zechce przychodzić i na takie spektakle, w których porusza się sprawy ważne, niekoniecznie w lekkiej formie i niekoniecznie tylko realizowane przez agencje czy teatry z Warszawy, Krakowa czy Łodzi.

A już na zakończenie przypominam enty raz, że jeśli ktoś nie dostanie biletów, a naprawdę zechce obejrzeć przedstawienie, śmiało niech idzie do teatru. Tu zawsze znajdzie się dla niego miejsce.

XXXVI Gorzowskie Spotkania Teatralne przeszły do historii. Kolejne dopiero/już za rok. Brawa należą się też za organizację tego przedsięwzięcia nie tylko samemu dyrektorowi Janowi Tomaszewiczowi, ale każdej osobie z teatralnego zespołu. Państwo tego nie widzicie, ale tam praca wre w każdej chwili. Nawet wtedy, gdy siedzimy na scenie i rozmawiamy z gośćmi, przy opuszczonej kurtynie już trwa demontaż scenografii, by następnego dnia życie teatralne mogło toczyć się normalnym rytmem.
Tak więc choć święto za nami, choć aktorzy rozjechali się do swoich siedzib, w pięknie odnowionym Teatrze im. J. Osterwy słychać jeszcze wypowiedziane ze sceny marzenia matki i żony Shirley Valentine, alkoholika Wieni Jerofiejewa, pisarza kryminałów Sidneya Bruhla, małżeństwa Dorków, zakochanej Doni Diany czy Polaków i Gruzinów, którzy chcą myśleć o sobie dobrze. I choć może te słowa zaczną się wkrótce zacierać, to pamiętajcie, że teatr jest od tego, by nieustannie rozbrzmiewały w nim oklaski. Nie czekajcie więc rok na kolejne spotkania. Odwiedzajcie Osterwę częściej.

Hanna Kaup
Foto Ewa Kunicka Teatr im. J. Osterwy


Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć
by rozbrzmiewaly oklaski  refleksje po xxxvi , zdjęcie 1/10

by rozbrzmiewaly oklaski  refleksje po xxxvi , zdjęcie 2/10

by rozbrzmiewaly oklaski  refleksje po xxxvi , zdjęcie 3/10

by rozbrzmiewaly oklaski  refleksje po xxxvi , zdjęcie 4/10

by rozbrzmiewaly oklaski  refleksje po xxxvi , zdjęcie 5/10

by rozbrzmiewaly oklaski  refleksje po xxxvi , zdjęcie 6/10

by rozbrzmiewaly oklaski  refleksje po xxxvi , zdjęcie 7/10

by rozbrzmiewaly oklaski  refleksje po xxxvi , zdjęcie 8/10

by rozbrzmiewaly oklaski  refleksje po xxxvi , zdjęcie 9/10

by rozbrzmiewaly oklaski  refleksje po xxxvi , zdjęcie 10/10


17 listopada 2019 10:34, Hanna Kaup
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Pchli targ w nowym miejscu
Gorzowski Rynek Hurtowy uruchomił w nowym miejscu tzw. pchli targ. Teraz mieści się na parkingu, między bramą wjazdową od ulicy Woskowej, ... <czytaj dalej>
Na Kostrzyńskiej będą utrudnienia
We wtorek (27 kwietnia) nastąpi zmiana organizacji ruchu na ulicy Kostrzyńskiej i alei 11 Listopada. Wykonawca przebudowy tych ulic planuje przystąpić ... <czytaj dalej>
Bagiński dwukrotnie skazany
Publikujemy przesłany do naszej redakcji list mecenasa Jerzego Wierchowicza. List mecenasa Jerzego Wierchowicza skierowany został do przedsiębiorcy i polityka Jacka Bachalskiego, ... <czytaj dalej>
O udział gorzowian
w tworzeniu strategicznego dokumentu
Publikujemy interpelację radnej Marty Bejnar-Bejnarowicz, skierowaną do prezydenta Jacka Wójcickiego. Szanowny Prezydencie, na najbliższą sesję Rady Miasta przedkłada Pan projekt uchwały o ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Choroszyńska Jadwiga Handel

ul. Strażacka 38, Gorzów Wlkp.
tel. 95 723 83 26
branża: Odzież - damska <czytaj dalej>
Wączek Przemysław Usługi Budowlane

ul. Kazimierza Wielkiego 89 lok. 3, Gorzów Wlkp.
tel.
branża: Budowlane usługi - wykańczanie wnętrz <czytaj dalej>

Zgłoś seniora na szczepienie
W momencie uruchomienia szczepień dla seniorów, Wojska Obrony Terytorialnej wprowadziły ... <czytaj dalej>
Na razie na obrazku. Za rok na ulicach
Gorzów zakupi osiem elektrycznych autobusów firmy Solaris ze stacjami ładowania. ... <czytaj dalej>
Obsługa robota chirurgicznego celująca
Lekarze urolodzy z Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie celująco zdali ... <czytaj dalej>
Prezenty na urodziny
Filharmonia Gorzowska obchodzi w maju swoje 10. urodziny. Z tej ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« maj 2021 »
P W Ś C P S N
     
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
      
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
In vitro, katedra, Wojciechowska i święte oburzenie
Środową (31 marca) sesję rady miasta zdominowały trzy sprawy: in vitro, dotacja na katedrę i wygaszenie mandatu radnej Grażyny Wojciechowskiej. In vitro Najmniej czasu zajęła radnym decyzja związana z finansowaniem in vitro. ... <czytaj dalej>
Konkurs na fraszkę
Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. Zbigniewa Herberta w Gorzowie <czytaj dalej>
Pro Arte z Lemem
Miejskie Centrum Kultury zachęca do wzięcia udziału w przeglądzie powiatowym <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - dsc_0598a.jpg
Hanna Kaup:
Dla papieża Franciszka, Katedry Notre Dame i Okszy
Nigdy nie wiadomo, co wydarzy się podczas wędrówek po mniej ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
Pożegnanie Ireneusza Krzysztofa Szmidta
W słoneczny majowy poniedziałek o 13.15 rozpoczęło się pożegnanie śp. ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Wszystko o jednodawkowej szczepionce Janssen
Publikujemy dane dot. III fazy badania jednodawkowej szczepionki Janssen przeciwko ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Jak chronić się przed cyberprzestępcami w pandemii?
Fałszywe sklepy internetowe, oszustwa telefoniczne, ransomware – cyberprzestępcy nie próżnują ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_4113:
+ że coś dla mlodych. Na bezrybiu i rak ryba <czytaj dalej>
Anonim_3473:
A w Łośnie zrobiono porządek na niemieckim cmentarzu. Wycięto krzaki, kilka drzew, ogrodono i założono lapidarium. Przy nim dwie ławeczki zapra <czytaj dalej>
Anonim_4113:
Pocalujta w d..e wójta! <czytaj dalej>
Anonim_8895:
Rozumiem że po wojnie, wg władzy komunistycznej, konieczne było wyrugowanie jakiejkolwiek pamięci po niemieckich mieszkańcach tych ziem.
Je <czytaj dalej>
Miejscowy:
Kto to jest ten Owczarek, jaką firmę prowadził, że wie? W willi powinno być Muzeum naszego Gorzowa, a Landsberg-a. Nie zaś kolejny żłób. <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej