poniedziałek 14 czerwca 2021     Bazyli, Eliza, Justyna
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Zapłacę 160 tys. zł i więcej...
eGorzowska - 3753_aGVghflTYhG02RNbSJmc.jpgTu się urodził i wychował. Tu wrócił po studiach, by realizować się w biznesie. Tu założył znaną sieć aptek i całe lata pracował na renomę firmy, w której znaku umieścił swoje imię i nazwisko.
– Dziś mam 62 lata i zapłacę nie tylko 160 tys., zapłacę każdą sumę, by oczyścić swoją markę z zarzutów – powiedział na spotkaniu z dziennikarzami Waldemar Strychanin.

10 kwietnia do Gorzowa zjechał znany w Polsce detektyw Krzysztof Rutkowski. Dzień później zwołał konferencję prasową. Spóźniony, wszedł na spotkanie z dziennikarzami w asyście swoich „uzbrojonych” nie tylko w kominiarki ochroniarzy i ogłosił, że jest w Gorzowie po to, by nie zdarzyła się nigdy więcej sytuacja, która miała miejsce w Koninie. Tam, lekarza Oresta Sudczaka najpierw szantażowano słownie, a potem oblano mu twarz kwasem. O co poszło? O to, że lekarz miał za dużo pacjentów, za których NFZ płacił mu konkretne pieniądze. Ktoś inny chciał, by się tymi pacjentami z nim „podzielił”.

– Dowiedziałem się, że podobny problem istnieje w Gorzowie – powiedział K. Rutkowski. – To, co zdarzyło się panu Waldemarowi, to kolejny przykład zastraszania środowiska farmaceutycznego i medycznego. Mówię wam, że gdybym o sprawie wiedział od początku, zrobiłbym kontrolowane przekazanie żądanej kwoty i dziś mielibyście szantażystę w kajdankach, a tak, gorzowska prokuratura – umarzając śledztwo – wykazała się lekceważeniem sprawy. Dlaczego w Warszawie za groźby karalne zatrzymuje się człowieka, a w Gorzowie umarza się dochodzenie? To przecież daje sygnał potencjalnym przestępcom, że są bezkarni – tłumaczył kilkakrotnie w czasie spotkania detektyw.

Waldemar Strychanin prowadzi sieć aptek nie tylko w Gorzowie. W minionym roku otworzył kolejną na Manhattanie, w tym oferuje wynajem powierzchni na gabinety lekarskie w nowym budynku usługowym na os. Staszica, a 16 kwietnia otwiera w centrum kolejną aptekę. Nad ul. Wyszyńskiego ma siedzibę firmy. Jak wieść niesie, chciał ją rozbudowywać i w tym celu kilkakrotnie występował do Urzędu Miasta z prośbą o sprzedaż działki „z przeznaczeniem na poprawę warunków zagospodarowania posiadanej nieruchomości” – jak poinformował eGo rzecznik prasowy Prezydenta. Dodał również: „Z uwagi jednak na istniejący drzewostan i zagospodarowanie oraz pełnioną obecnie funkcję zieleni, Prezydent nie wyraził zgody na sprzedaż i pomniejszenie terenu zielonego. Zatem, wnioski te nie zostały zrealizowane.” Ludzie mówią, że właściciel aptek chciał na terenie dawnego parczku na skarpie postawić apartamentowce.

Waldemar Strychanin jest znany również z tego, że od kilku lat wydaje miesięcznik, teraz dwutygodnik. Jeszcze w minionym roku redaktorem naczelnym pisma był Marek J., człowiek, którego Strychanin obdarzył zaufaniem do tego stopnia, że uczynił go pełnomocnikiem i zapoznał z wszelkimi dokumentami biznesowymi. Kiedy synowie prezesa wrócili z zagranicy, zaczął się konflikt. Padły podejrzenia, że Marek J. działa na szkodę firmy. Co je wzbudziło?
– Niewłaściwe zachowania Marka J.: nękanie współpracujących firm oraz wynajmujących lokale pod apteki w celu zdyskredytowania synów i ich rodzin, również poprzez wykorzystywanie spraw prywatnych przedstawianie ich w innym negatywnym świetle – wyjaśnia Waldemar Strychanin, który zwolnił Marka J. i jego ówczesną partnerkę, a dziś żonę Agnieszkę S.
– Przyczyną zwolnienia tych osób jest: porzucenie miejsca pracy w dniu 11 czerwca 2012; przywłaszczenie służbowych dysków komputerowych z danymi stanowiącymi własność pracodawcy (stwierdzone w dniach 11 i 12 czerwca 2012 r.) oraz przywłaszczenie dyktafonu i laptopa pracodawcy (stwierdzone w dniach 11 i 12 czerwca 2012 r.) – uzupełnia szef firmy.

Od tego czasu gehenna nie ma końca.

Marek J. – poza tym, że przywłaszczył sobie sprzęt komputerowy oraz dyski twarde z wszelkimi danymi i hasłami firmy – zażądał od Waldemara Strychanina wpłaty 160 tys. zł w czterech równych częściach na wskazane konta (dwa jego i dwa Agnieszki S.) w zamian za nieujawnianie rzekomych nieprawidłowości.

Prawnicy właściciela firmy natychmiast powiadomili prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa, ale w lutym tego roku prokurator umorzył postępowanie po raz drugi. Poszkodowany złożył zażalenie do sądu (sprawa odwoławcza odbędzie się 18 kwietnia). Co na to prokuratura? W jej imieniu wypowiedział się rzecznik prasowy Dariusz Domarecki:
– W moim odczuciu prokurator podjął właściwą decyzję. W zgromadzonych dowodach, w korespondencji prowadzonej przez obu panów, nie mamy do czynienia z groźbą bezprawną. Marek J. mówił tylko o tym, że gdy nie dostanie pieniędzy, to ujawni nieprawidłowości w spółce. Z etycznego punktu widzenia to nie jest w porządku, ale nie stanowi przestępstwa.

Inne dane przedstawia W. Strychanin, podając, że groźby karalne o walcu, który przejedzie mu po kręgosłupie, pojawiły się już w minionym roku i były m.in. podstawą doniesienia do prokuratury. W korespondencji z eGo pisze: „Ta groźba i inne pojawiła się od czerwca 2012 r. i były na bieżąco zgłaszane do Prokuratury Rejonowej za pośrednictwem Kancelarii Prawnej za potwierdzeniem odbioru ostemplowanym pieczęcią Prokuratury”.

Waldemar Strychanin dał wszystkim do zrozumienia, że jeśli doszło do jakichkolwiek nieprawidłowości, to tylko za sprawą Marka J., który spowodował, że prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie półtoramilionowego dofinansowania, jakie firma otrzymała z funduszy unijnych.
– Ja podpisywałem bardzo wiele dokumentów, parafowałem tysiąc, tysiąc dwieście stron do projektu. Pan Marek J. mógł mi podsunąć coś, czego nie sprawdziłem – tłumaczył Waldemar Strychanin. Dodał również:
– Każda kontrola z Urzędu Marszałkowskiego zakończyła się pozytywnie, po wielomiesięcznych badaniach nie potwierdzono żadnych zarzutów. Otrzymałem protokół z 29 marca, w którym brak zastrzeżeń. Nie wiem, czy nie zostałem wmanewrowany w różne intrygi Marka J., dlatego będę współpracował, by wyjaśnić sprawę. Zapłacę 160 tys. zł, przeznaczę każdą kwotę, by wyjaśnić sprawę do końca.

Strychanin jest również zaniepokojony faktem, że teraz każda firma, z którą współpracował, jest ciągana na policję.
– Oni też są zastraszani. Marek J. zepsuł opinię mojej marki – powiedział. Okazuje się, że działania przeciwnika Strychniana nie ustają. Nasiliły się też groźby, żeby się przygotował na ostrą jazdę, bo w czwartek w Novej przejedzie po nim walec. Marek J. miał też robić zdjęcia wnukom szefa aptek.
Poza tym, w minionym tygodniu do gabinetów lekarskich Gorzowa dotarła korespondencja, która nie ma żadnego nadawcy, a adres odbiorcy wpisany był komputerowo. W kopercie znalazła się kserokopia artykułu Jarosława Miłkowskiego, opublikowanego w lokalnej prasie w świąteczny weekend „Półtora miliona złotych dotacji pod lupą”. O treści artykułu zarówno Rutkowski, jak i Strychanin mówią, że została zmanipulowana.
– Redaktor nachodził mnie i nękał, śledził samochodem. Dał się wkręcić Markowi J. , bo ten był redaktorem naczelnym i wiedział, jak rozmawiać z dziennikarzem – mówił biznesmen, a Rutkowski dodał:
– Udało się zainteresować sprawą tylko jedną gazetę. Marek J., który wcześniej zmieniał nazwiska, uchylając się przed odpowiedzialnością za długi, jakie posiada – nota bene, kiedy jeszcze pracował w sieci aptek, pan Waldemar spłacał za niego komorników – oszukał dziennikarza, przedstawił fakty, których ten nie sprawdził.

Na konferencji prasowej dziennikarze usłyszeli, że w grę wchodzi przejęcie aptek W. Strychanina.
– Marek J. prawdopodobnie związał się z inną siecią aptek, by przejąć tę istniejącą – mówił K. Rutkowski. – W różnych częściach kraju mają miejsce działania o charakterze szantażu i wymuszenia rozbójniczego. Zawsze prokurator reaguje aktywnie. Dlaczego w Gorzowie nie dokonano zatrzymania kontrolowanego? Marek J. mógłby być zatrzymany na gorącym uczynku. To jest bierność prokuratury wobec ludzi. Co się dzieje z polskim wymiarem sprawiedliwości? – pytał szef firmy detektywistycznej.

Zapowiedział, że za tydzień, najpóźniej dziesięć dni zwoła kolejną konferencję, na której przedstawi więcej faktów dotyczących Marka J., który ma być ścigany nawet przez policję z Luxemburga.

We wtorek przed południem do redakcji zadzwoniła pracownica biura Krzysztofa Rutkowskiego.
– Pan Krzysztof zaprasza jutro o 12.00 - powiedziała.
Będziemy.

Tekst i foto Hanna Kaup

zaplace 160 tys zl i wiecej, zdjęcie 1/4

zaplace 160 tys zl i wiecej, zdjęcie 2/4

zaplace 160 tys zl i wiecej, zdjęcie 3/4

zaplace 160 tys zl i wiecej, zdjęcie 4/4


16 kwietnia 2013 20:19, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


Nie jestem anonim_6698 a Marek J., a właściwie: Marek S. "szantażysta" Mam tylko jedno pytanie: gdzie podstawowa zasada dziennikarskiego rzemiosła: zapytać obu stron? Pani przeprowadza na mnie lincz, gubiąc się w faktach, nie znając ich, nie rozumiejąc o co chodzi... Ja się ani nie ukrywam, ani nie obawiam. Chętnie na pytania odpowiem. postmaster.pl@gmail.com Prawdziwy dziennikarz nie jest jednostronny...
Anonim_6698, 19.04.2013, 23:45, 88.199.39.254 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Odpust w Rokitnie
Publikujemy program odpustu ku czci Najświętszej Maryi Panny z Rokitna w Sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie. 14-20 czerwca 2021 ... <czytaj dalej>
Absolutorium dla prezydenta
Prezydent Gorzowa Wielkopolskiego Jacek Wójcicki otrzymał absolutorium za wykonanie budżetu za 2020 rok. Radni uchwałę w tej sprawie przegłosowali jednogłośnie. Podczas sesji ... <czytaj dalej>
Apel do Lubuszan
Publikujemy apel i tekst uchwały w sprawie szczepień przeciw COVID 19. Apel Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego w województwie lubuskim z dnia ... <czytaj dalej>
Bagiński dwukrotnie skazany
Publikujemy przesłany do naszej redakcji list mecenasa Jerzego Wierchowicza. List mecenasa Jerzego Wierchowicza skierowany został do przedsiębiorcy i polityka Jacka Bachalskiego, ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę

Obraz pożądania
"Obrazem pożądania" powraca do gorzowskich widzó Kino Konesera. Nowy filmowy ... <czytaj dalej>
Internetowe oko na miasto
Znowu można oglądać centrum miasta online. Dzięki dwóm kamerom zamontowanym ... <czytaj dalej>
Nos w nos z nosorożcem...
Stefania zaprasza na III piknik naukowy „Nos w nos z ... <czytaj dalej>
Miejski Rzecznik Konsumenta ostrzega
To kolejne ostrzeżenie skierowane do gorzowian przez Miejskiego Rzecznika Konsumenta. Tomasz ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« czerwiec 2021 »
P W Ś C P S N
 
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
    
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
In vitro, katedra, Wojciechowska i święte oburzenie
Środową (31 marca) sesję rady miasta zdominowały trzy sprawy: in vitro, dotacja na katedrę i wygaszenie mandatu radnej Grażyny Wojciechowskiej. In vitro Najmniej czasu zajęła radnym decyzja związana z finansowaniem in vitro. ... <czytaj dalej>
Sfotografuj Gorzów
Muzeum Lubuskie im. J. Dekerta zaprasza do udziału w konkursie <czytaj dalej>
Eko autobusy według najmłodszych
„Chodź, pomaluj … eko-autobusy” to konkurs skierowany do uczniów klas <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - dsc_1390.jpg
Hanna Kaup:
Byłam gościem niemuralowego podwórka
Właściwie nie wiem, czy powinnam pisać ten tekst, bo to ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
Po nas choćby i... solary
Gorick, Gorik, Gorka, Gorkow, Gorcke, Gurkow – to dawne nazwy ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
A może system depozytowy?
Jak wynika z badań opinii publicznej zrealizowanych na potrzeby kampanii ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Wszystko o jednodawkowej szczepionce Janssen
Publikujemy dane dot. III fazy badania jednodawkowej szczepionki Janssen przeciwko ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_7681:
Świetne na czasie!
Z.M.P. <czytaj dalej>
Anonim_2117:
Słabizna była głównie z powodu pogody (deszcz)
Mało b. ludzi
I tak nie mogłem być bo w pracy.

Ale atrakcyjniejszy był wy <czytaj dalej>
Marek z Rybakowa:
Zapraszamy do Rybakowa na polanę nad jeziorem Mrowinko - będzie jeszcze fajniej niż w Parku Kopernika. <czytaj dalej>
Anonim_5383:
Głupota że czarno białe.
Muzeum to powinno raczej powyciągać od mieszkańcow zdjecia stare z albumów jak Gorzów wyglądał wcześniej <czytaj dalej>
Anonim_9959:
Mam 75 lat i chciałabym być na wielu wystawach,koncertach,bo propozycje fantastyczne!Na pewno będę przed filharmonią,bo bębny kocham,jak starczy <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej