wtorek 18 maja 2021     Alicja, Feliks, Eryk
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Stracona debata, stracona sobota, czyli:
Ciemność… ciemność widzę
eGorzowska - 3534_aZFaP2CA0eoBcTSnupao.jpg

„W obronie ostatniego gorzowskiego szpitala”. „Martwicie się o gorzowski szpital? Przyjdźcie na debatę”. „W sobotę debata „Gorzów bez lecznicy” – otwarta dyskusja z udziałem mieszkańców”. Tak do spotkania na temat przyszłości szpitala wojewódzkiego w Gorzowie – za sprawą Zachodniego Ośrodka Polityki Regionalnej – zachęcały media. I moja naiwność wzięła górę. Poszłam. I straciłam sobotę.

Najpierw zirytował mnie brak przygotowania panów, którzy debatę zorganizowali, bo Mateusz Muchel nie tylko przekręcił nazwisko wicedyrektorki szpitala, ale też zmienił imię dyrektorowi (później nie miał też pojęcia, co to za „pani” ta Elżbieta Płonka, która chciała zabrać głos). Zaraz potem rozwaliła mnie stylistyka i polszczyzna wspomnianej wicedyrektorki Agnieszki Jamrowskiej, która zastąpiła Marka Twardowskiego. Swoją drogą, gdyby jej nie było, debata straciłaby jedynie na kabaretowej stylistyce.

– Bardzo miło mi tutaj się dzisiaj wypowiedzieć – zaczęła i odniosła się do nieobecności jej pryncypała, który – jak wyjaśniła – nie potwierdzał przyjścia i uczestnictwa w spotkaniu 16., ale 23 lutego. Jakieś tajemnicze obowiązki służbowe przeszkodziły mu (cytuję): „żeby nie móc przyjechać”. Dlaczego? „Ponieważ nie mógł przyjść”. Zaraz potem wicedyrektorka – wyraźnie niepewnie czująca się z mikrofonem w ręce – próbowała sklecić coś o sytuacji szpitala, przywołując dane z roku „dwutysięcznego dwunastego” (sic!):
– Sytuacja naszego szpitala nie jest akurat w barwach kolorowych – dodała zaraz i rzuciła coś o „części niekosztownej” oraz o „działaniach planistycznych, by rozpocząć działania na rozpoczęcie budowy ośrodka radioterapii w… Zielonej Górze”.

– Ona się nie kontroluje. Jak chce ściemniać, niech ściemnia, ale jakoś logicznie – powiedział siedzący obok mężczyzna. Zresztą, podobnie, acz delikatniej ocenił wypowiedź wicedyrektorki członek zarządu Romuald Kreń:
– Pani wicedyrektor prześlizgnęła się przez problem szpitala, pokazując dobre perspektywy. Ja powiem, że sytuacja jest dramatyczna.

Potem niemal trzy godziny trwały dyskusje o tym, co wszyscy wiedzą, co już setki razy było opisane, przegadane i skrytykowane, o winie i potrzebie rozliczenia systemów, które doprowadziły do upadku gorzowskiego szpitalnictwa. I żadnych konkretów o przyszłości.
Na uwagę zasługuje jedynie merytoryczna wypowiedź poseł Elżbiety Rafalskiej oraz bezpardonowa ocena debaty dokonana przez prezydenta Tadeusza Jędrzejczaka:

– Ta dyskusja o szpitalu nie jest dyskusją o szpitalu, tylko o tym, jak rządzona jest Polska – zaczął. – Otóż powołanie spółki powoduje jedną tylko rzecz – rezygnację z odpowiedzialności za jej funkcjonowanie. Bo to mniej więcej kończy się w ten sposób, że na koniec przychodzi prezes i mówi „Leżymy”, a właściciel mówi: „No to pan upadł” i na tym kończy się działalność spółki. Proszę nie mieć żadnych złudzeń… Dzisiaj proponuje się powołanie spółek w służbie zdrowia i to jest pierwszy eksperyment w skali kraju. Czy będzie sukces? Ja nie wiem, bo nikt tu nam żadnych danych nie przedstawia, a decyzja w sprawie powołania spółki została podjęta kilka miesięcy temu… Prawda jest taka, że nie ma żadnego biznesplanu, nikt nikomu niczego nie przedstawił, nie ma żadnych wycen majątku, to jest robione głową do przodu. A jak głowę obetną, to będziecie się leczyli w innym szpitalu… Nie ma odwagi przedstawienia prawdziwej reformy w służbie zdrowia… Nie poradziliśmy sobie z prowadzeniem szpitala, poręczyliśmy dziesiątki milionów złotych na rzecz tego szpitala w Gorzowie, to zróbmy spółkę. Jak upadnie, to do kapitału będziemy odpowiadali, reszta nas nie obchodzi. I nie wierzcie państwo, że tu są inne motywacje. Tu chodzi o budżet województwa, nie ma żadnej troski o szpital… Uczciwa władza, władza publiczna i władza, która szanuje obywateli, powinna wstać już dawno: w czerwcu, w lipcu, sierpniu, wrześniu, listopadzie, grudniu, styczniu, chociażby dziś i powiedzieć jaki jest kapitał, jaki jest biznesplan, jakie choroby będą leczone na jakim oddziale, ilu pracowników będzie pracowało na którym oddziale… Nie zrobiono nic. Wydano setki tysięcy złotych na programy, z których nic nie wynikało… Ten szpital zawsze był przedmiotem paktów politycznych i zatrudniania ludzi z nadania politycznego, a nie merytorycznego. Efekty mamy dziś w Gorzowie.

Było jeszcze starcie prezydenta z poseł Krystyną Sibińską w sprawie spółki planowanej przed laty, na którą poseł – jeszcze jako radna miasta – się nie zgodziła. Zresztą wkrótce opuściła debatę, tłumacząc tę konieczność – kolejny już raz – stanem zdrowia.

Z wartych odnotowania konkretów jeden wyszedł z ust zastępcy dyrektora departamentu ochrony zdrowia Urzędu Marszałkowskiego Tomasza Wróblewskiego. Dotyczy kwestii zmasowanego ataku komorników na szpital. Podnieśli ją zabierający głos mieszkańcy Gorzowa.
– Komornicy nie są głupi i dlatego zarzucają szpital nakazami, bo obawiają się, że po przekształceniu nie odzyskają swoich należności – mówił jeden z nich.

– Po przekształceniu dług szpitala przejmie zarząd, więc najazd komorników z obawy przed likwidacją szpitala nie jest właściwy – wyjaśnił T. Wróblewski.

Należy więc zadać sobie pytanie, dlaczego tak się dzieje? Pytanie jest tym bardziej uzasadnione, że dyr. Twardowski – zaraz po objęciu swojej funkcji w Gorzowie – rozgłaszał wszem i wobec, jak to komornicy będą mieli z nim pod górkę, bo kiedyś, kiedy był jeszcze wiceministrem, pewna firma próbowała mu podskoczyć, a on sobie nie dał (dziwne, dlaczego więc – jeśli taki zaradny – ostatecznie zrezygnował z tej ważnej rządowej funkcji). Wtedy – w czerwcu – wszyscy słuchali, chcieli wierzyć, choć wewnętrzny głos podpowiadał im, że z komornikami trzeba umieć być dyplomatą i nie zaczynać od przechwałek czy gróźb. Już pierwsze miesiące pokazały, kto silniejszy i co komu winien. Wkrótce ten sam przechwalający się dyrektor zaczął skarżyć się, że jeszcze nigdy szpital nie miał tylu nakazów komorniczych na biurku.

Dziś z przechwałek nie zostało nic. Nic też nie wiemy o konkretach przyszłej spółki. Jak więc mamy ufać temu zbawcy gorzowskiego problemu? Jak uwierzyć, że najtrudniejsza operacja na żywym społecznym organizmie, jakim jest publiczny szpital w Gorzowie, uda się i pacjent przeżyje, jeśli prostej obietnicy dyrektor nie umiał dotrzymać? Nie wie, o czym mówi, czy mówi, co mu każą, bo musi dokonać dzieła, bez względu na to, co dalej?

Ale zostawmy dyrektora. Nie przyszedł i tego można było się spodziewać. Pewnie miał ważniejsze sprawy do załatwienia. Pani marszałek też nie raczyła się pojawić, tylko przysłała Romualda Krenia, który jako jedyny z całego zarządu radzi sobie z sytuacją stresową, choć pewnie wiele go kosztuje. Wróćmy do debaty, na którą mnie i innych mieszkańców zaprosili młodzi gorzowscy aktywiści. To oni postawili pytanie o przyszłość naszego miasta bez Samodzielnego Publicznego Szpitala Wojewódzkiego i nie poradzili sobie z tym wyzwaniem.

Za długą ławą posadzili tzw. panelistów i pozwolili im na swoje "odniesienie się do sprawy". Już w tym momencie było wiadomo, że z konkretnej dyskusji o przyszłości szpitala nici.

Prowadzący nie dbał o dyscyplinę tematu, więc oni płynęli, płynęli, płynęli. I czas też. Po co w tej dyskusji była wypowiedź poseł Sibińskiej? Po co Rafała Zapadki? Z czym przyszła wicedyrektorka szpitala? Z tym, o czym wielokrotnie pisały media. Z kontraktowymi „sukcesami” jej pryncypała, które nijak mają się do przyszłości nowej placówki? Po co to wszystko?

Dlaczego dyrekcji, członkowi zarządu i reprezentantowi wydziału ochrony zdrowia urzędu marszałkowskiego nie postawiono pytań o konkrety? Dlaczego z ust odpowiedzialnych za przekształcenie nie padło ani słowo o planie, o strukturze przyszłej jednostki, o wycenie majątku, o tych wszystkich sprawach, które muszą się zdarzyć?

Przecież dzięki temu, gdyby jednak głoszony sukces pomysłu z przekształceniem się nie zdarzył, wiedzielibyśmy, kogo w przyszłości rozliczyć. A tak? Nikt nic nie powiedział. Nikt niczego nie przedłożył? Nikt nic nie obiecał i nie wyjaśnił, więc – kochani gorzowianie – wszystko się może zdarzyć. A po SZUMNIE zapowiadanej debacie dalej możemy być zaFRASowani, bo wiemy tyle, ile wiedzieliśmy, czyli nic. I aż chce się przywołać cytat z kultowej „Seksmisji”: „Ciemność. Widzę ciemność. Ciemność widzę.”

Sobotnia debata była biciem piany, polskim małym piekiełkiem, w którym gotowało się do ostatniej chwili, a potem trzeba było ogień szybciutko zagasić, zapominając, że nie dołożono do gara. No i jeszcze po wszystkim rozszalała się burza przeciwko tym, którzy ośmielili się powiedzieć prawdę, że debata nie była debatą. Ale o tym innym razem.

Tekst i foto Hanna Kaup

Zapowiadało się radośnie:

stracona debata stracona sobota czyli ciemnos, zdjęcie 1/27

stracona debata stracona sobota czyli ciemnos, zdjęcie 2/27

stracona debata stracona sobota czyli ciemnos, zdjęcie 3/27

Przyszła jakaś setka zainteresowanych
stracona debata stracona sobota czyli ciemnos, zdjęcie 4/27

Michal Obiegło, z dużą nonszalancją i rękami w kieszeniach przedstawił swoje analizy
stracona debata stracona sobota czyli ciemnos, zdjęcie 5/27

Romuald Kreń nie krył, że sytuacja w SPSW jest dramatyczna
stracona debata stracona sobota czyli ciemnos, zdjęcie 6/27

Elzbieta Rafalska była jedyną osobą, którą odniosła się merytorycznie do tematu, choć już przed rozpoczęciem powiedziała: - Szpital będzie przekształcony w spółkę.
stracona debata stracona sobota czyli ciemnos, zdjęcie 7/27

Prezydent Tadeusz Jędrzejczak starał się, jak mógł, by wytrzymać popisy swoich przedmówców
stracona debata stracona sobota czyli ciemnos, zdjęcie 8/27

stracona debata stracona sobota czyli ciemnos, zdjęcie 9/27

stracona debata stracona sobota czyli ciemnos, zdjęcie 10/27

Różne myśli przychodziły ludziom do głowy...
stracona debata stracona sobota czyli ciemnos, zdjęcie 20/27

Jedni robili, co mogli...
stracona debata stracona sobota czyli ciemnos, zdjęcie 21/27

Inni nie mogli się oprzeć...


Fotorelacja:

http://www.egorzowska.pl/pokaz,galeria,0,0,2013-02-17_stracona_debata_stracona_sobota_czyli,






17 lutego 2013 19:42, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Apel o obowiązkowe szczepienia przeciw COVID-19

Samorządowcy – wśród nich marszałek Elżbieta Anna Polak – przygotowali stanowisko w sprawie wprowadzenia obowiązkowych szczepień przeciw COVID-19, skierowane do ... <czytaj dalej>
Pchli targ w nowym miejscu
Gorzowski Rynek Hurtowy uruchomił w nowym miejscu tzw. pchli targ. Teraz mieści się na parkingu, między bramą wjazdową od ulicy Woskowej, ... <czytaj dalej>
Na Kostrzyńskiej będą utrudnienia
We wtorek (27 kwietnia) nastąpi zmiana organizacji ruchu na ulicy Kostrzyńskiej i alei 11 Listopada. Wykonawca przebudowy tych ulic planuje przystąpić ... <czytaj dalej>
Bagiński dwukrotnie skazany
Publikujemy przesłany do naszej redakcji list mecenasa Jerzego Wierchowicza. List mecenasa Jerzego Wierchowicza skierowany został do przedsiębiorcy i polityka Jacka Bachalskiego, ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Sąd Rejonowy VI Wydział Ksiąg Wieczystych

ul. Chopina 52 bl. 15, Gorzów Wlkp.
tel. 95 725 68 00
branża: Sądy <czytaj dalej>
Kwilińska Barbara Tłumacz Przysięgły Języka Niemieckiego

ul. Kazimierza Wielkiego 41 /2, Gorzów Wlkp.
tel. 95 720 16 63
branża: Tłumacze <czytaj dalej>

Apel o obowiązkowe szczepienia przeciw COVID-19

Samorządowcy – wśród nich marszałek Elżbieta Anna Polak – przygotowali ... <czytaj dalej>
Siostra Michaela z honorowym obywatelstwem?
Na najbliższej sesji rady miasta radni zdecydują o przyznaniu s. ... <czytaj dalej>
To ma być najlepszy "Dobry wieczór Gorzów"
Miasto zapowiada, że nadchodzące lato będzie lato pełne wrażeń. Od ... <czytaj dalej>
Zgłoś seniora na szczepienie
W momencie uruchomienia szczepień dla seniorów, Wojska Obrony Terytorialnej wprowadziły ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« maj 2021 »
P W Ś C P S N
     
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
      
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
In vitro, katedra, Wojciechowska i święte oburzenie
Środową (31 marca) sesję rady miasta zdominowały trzy sprawy: in vitro, dotacja na katedrę i wygaszenie mandatu radnej Grażyny Wojciechowskiej. In vitro Najmniej czasu zajęła radnym decyzja związana z finansowaniem in vitro. ... <czytaj dalej>
Konkurs na fraszkę
Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. Zbigniewa Herberta w Gorzowie <czytaj dalej>
Pro Arte z Lemem
Miejskie Centrum Kultury zachęca do wzięcia udziału w przeglądzie powiatowym <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - dsc_1969.jpg
Hanna Kaup:
Dla papieża Franciszka, Katedry Notre Dame i Okszy
Nigdy nie wiadomo, co wydarzy się podczas wędrówek po mniej ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
Pożegnanie Ireneusza Krzysztofa Szmidta
W słoneczny majowy poniedziałek o 13.15 rozpoczęło się pożegnanie śp. ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Wszystko o jednodawkowej szczepionce Janssen
Publikujemy dane dot. III fazy badania jednodawkowej szczepionki Janssen przeciwko ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Jak chronić się przed cyberprzestępcami w pandemii?
Fałszywe sklepy internetowe, oszustwa telefoniczne, ransomware – cyberprzestępcy nie próżnują ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_4113:
+ że coś dla mlodych. Na bezrybiu i rak ryba <czytaj dalej>
Anonim_3473:
A w Łośnie zrobiono porządek na niemieckim cmentarzu. Wycięto krzaki, kilka drzew, ogrodono i założono lapidarium. Przy nim dwie ławeczki zapra <czytaj dalej>
Anonim_4113:
Pocalujta w d..e wójta! <czytaj dalej>
Anonim_8895:
Rozumiem że po wojnie, wg władzy komunistycznej, konieczne było wyrugowanie jakiejkolwiek pamięci po niemieckich mieszkańcach tych ziem.
Je <czytaj dalej>
Miejscowy:
Kto to jest ten Owczarek, jaką firmę prowadził, że wie? W willi powinno być Muzeum naszego Gorzowa, a Landsberg-a. Nie zaś kolejny żłób. <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej