czwartek 21 września 2023     Hipolit, Mateusz, Daria
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Urzędnik zawodowiec ma zrealizować cel
Dwie dekady Gorzowa
eGorzowska - 11397_tzOGQYYoHQzO6aiJFy0M.jpg

W cyklu "Dwie dekady Gorzowa" przedstawiamy rozmowę z byłym sekretarzem miasta Ryszardem Kneciem.

Wcześniej publikowaliśmy wywiady z: Tadeuszem Jędrzejczakiem, Andrzejem Korskim, Leszkiem Rybką. Czekają na publikacje rozmowy m.in. z: Waldemarem Szadnym, Arturem Gurcem, Markiem Surmaczem, Elżbietą Rafalską, Leszkiem Bończukiem, Jerzym Wierchowiczem...
 

Ryszard Kneć urodzony 1 marca 1962 r. w Wągrowcu…
- Czyli tak jak pionierzy miasta, mam najlepsze pochodzenie. Nie ukrywam, że mama jako absolwentka liceum pedagogicznego miała nakaz pracy do Gorzowa. Nie przyjechała dlatego, że dziadkowie ją wybronili i poszła do pracy w okolice Wągrowca. Ale losu się nie zmienia. Mama nie przyjechała, więc ja spłaciłem dług. Tu przeprowadziłem się z Poznania, gdzie poznałem moją żonę, która była gorzowianką. Przeprowadziliśmy się do Gorzowa na pięć minut – jak mówiliśmy. Andrzej Korski, który był prezydentem, powiedział, że przyjechał tu na chwilę z Kłodawy, gdzie jest kopalnia soli, a został na całe życie. I chyba wykrakał, że to pięć minut wydłużyło się do ponad 30 lat.

Wykształcenie wyższe, absolwent Uniwersytetu im. A. Mickiewicza kierunek pedagogiczny…
- Później Akademia Ekonomiczna – rachunkowość i finanse. Później Uniwersytet Warszawski – audyt i nadzór administracji publicznej – nota bene pierwszy kierunek, który kończyli razem ze mną ludzie z ministerstwa. Później jeszcze specjalizacja z obszarów pomocy społecznej. Do pewnego momentu wychodziłem z założenia, że trzeba uzupełniać wykształcenie. Interdyscyplinarne, jak pani zauważyła, bo i finanse, i samorząd, jeszcze studia podyplomowe menagerów samorządu terytorialnego, bowiem uważałem, że czuja to można mieć, sadząc kwiaty w ogrodzie. Wyjdą lub nie wyjdą. W samorządzie zawsze mówię: dlaczego głosujesz na daną osobę? „Bo jest fajna”. A teraz posłuchaj. Kładziesz się w szpitalu i mówisz, ten lekarz jest młody i fajny, trzeba dać mu szansę, niech się na mnie nauczy. Dajesz miliony, a nawet miliardy i mówisz, niech się uczy? To jest bardzo ryzykowne.

Czyli dostosowywał się pan wykształceniem do potrzeb rzeczywistości.
- Na bieżąco robiłem to, co było mi potrzebne i ułatwiało pracę. Niewątpliwie. Jeszcze pracowałem w organach kontroli podatkowej i to nauczyło mnie liczenia pieniędzy, patrzenia globalnego na cyfry i samorząd.

Jak się zaczęła pana praca dla miasta?

- Zaczęła się w 1998 r. Praca dla miasta, to jest moja relacja z Tadeuszem Jędrzejczakiem i spotkanie z nim. Byliśmy z jednego źródła, obaj w zrzeszeniu studentów polskich i mieliśmy lewicowość w sobie. Sądziliśmy, że jesteśmy trochę lepsi niż koledzy z ZSMP (Związek Socjalistycznej Młodzieży Polskiej – dop. HK). Mieliśmy do siebie zaufanie i nadawaliśmy na tych samych falach. Efekt tej współpracy rozciągnął się na kilkanaście lat. Byliśmy z podobnej gliny. A mama Tadeusza Jędrzejczaka była urodzona w okolicach Wągrowca, więc mamy jakieś wspólne geny.

W karykaturze Dariusza Kostrzewy jest pan ukazany jako ten, który rozpoczął w urzędzie „rewolucję informatyczną”…

- Przychodząc do urzędu, zapytałem, jaka tu jest sieć kierunkowa. Okazało się, że nie było sieci informatycznej. I dopiero ją kładliśmy. Nie jestem informatykiem z wykształcenia, ale zawsze moją pasją była e-adminisrtracja. I tu mam wielki niedosyt, dlatego że kolejne rządy marnowały kolejne etapy wdrożenia. Ja miałem szczęście, że ówczesna pani prezes Stryżyńska, która później była ministrem, przeprowadziła procedurę, a my wygraliśmy częstotliwość radiową V-maxową, na transmisję napowietrzną sygnału, czyli bezprzewodowy Internet i to było to pięć minut. Mogliśmy tu być operatorem jako jedyne województwo północ – południe. To się nigdy nie powtórzy i nie powtórzyło.

Przyszedł pan na stanowisko sekretarza miasta…
- Tak, od początku byłem sekretarzem miasta. Przez 14 lat. Potem dwa lata – dyrektorem wydziału majątku miasta. Stanowisko wymarzone, bo miałem doświadczenie finansowe. Chodziło o organizację i sprawy ładu w spółkach miasta, wycenę majątku. Jak przyszliśmy do miasta, nie wiedzieliśmy, ile mamy rur, dróg, kabli. Nic nie wiedzieliśmy, bo nikogo nie interesowało, co jest w ziemi. Żeby czymś zarządzać, trzeba wiedzieć czym i ile tego jest. Dlatego należało mieć zinwentaryzowane składniki majątkowe całego miasta.

Kiedy Tadeusz Jędrzejczak przegrał wybory, pan zniknął.

- W wyborach nie uczestniczyłem, bo jako sekretarzowi nie wolno mi było być aktywnym politycznie, choć to fikcja. Każdy ma jakieś preferencje i przekonania. Nie byłem aktywny politycznie i nie uczestniczyłem w tych wyborach. Czy Tadeusz Jędrzejczak przegrał? Nie wiem. Wiem, że wygrał Jacek Wójcicki. To bardzo odważna decyzja gorzowian. A po wyborach 2014 decyzją obecnych władz nastąpił zbiorowy wymarsz wielu urzędników. Z mojego punktu widzenia powiem, że to byli najlepsi urzędnicy, jacy się wydarzyli. To była kadra – przyszli młodzi chłopcy i dziewczyny, a odchodzili jak mieli czterdzieści parę lat, czyli w najlepszym wieku, dr Bukowski, dr Pawlak, Krzysztof Karwatowicz, Robert Eksner, Robert Józefowicz, Małgorzata Pera. Jak wymieniam tych ludzi, to dramatycznie szkoda, że miasto się ich pozbyło. Ja będąc zrośnięty i identyfikowalny, mam świadomość, że może były inne podstawy, niemerytoryczne. Ale to było tak, jakby ktoś wymienił całą reprezentację Polski. Służba cywilna powinna być w samorządzie, bo ona gwarantuje jedno: bez względu na to, kto przychodzi, może nie wiedzieć, jak zarządzać miastem. Ten, kto wygrał ma pewne zobowiązania wobec wyborców, bo przedstawił jakąś wizję tego miasta, a urzędnicy mają zrobić, by ta wizja była sprawnie zrealizowana. Osoba zarządzająca miastem nie musi wiedzieć, że są takie czy inne szczegółowe przepisy.

Czyli nie trzeba znać się na prowadzeniu miasta, wystarczy wygrać wybory, a resztę zrobią urzędnicy…
- Ci urzędnicy zawodowcy mają zrealizować ten cel. On jest wytyczony. Kiedy odszedłem, było mi trudno znaleźć w Gorzowie odpowiednią pracę, bo polityka ma to do siebie, że im osoba wychodzi z wyższego stanowiska, tym jest bardziej trędowata. Każdy potencjalny pracodawca w administracji zakłada jedno: żeby się nie narazić nowej władzy, nie wolno podać ręki byłej. I było mi przykro, bo przez te 14 lat dużo dobrego wielu osobom zrobiłem, a gdy zrezygnowano z mojej pracy w Urzędzie Miasta, to się rozejrzałem i stwierdziłem, że jestem sam. Poszukiwałem pracy w miejscu, które ma być cudownie atrakcyjne, nawet skrajnie dalekim: w Zakopanem, we Wrocławiu. A że siostrę miałem w Świnoujściu, wystartowałem tam w konkursie na dyrektora wydziału rozwoju gospodarczego i obsługi inwestora i zostałem naczelnikiem wydziału. Czyli totalnie sprawy rozwojowe miasta. I moje 16 lat doświadczenia tutaj pięknie wykorzystałem. Świnoujście jest fajnym miastem i bardzo chętnie przyjmuje wszystkie osoby z doświadczeniem z Polski. Koleżanka, która była dyrektorem Karlsberga na Polskę straciła pracę i została momentalnie kupiona. To miasto działa jak Bayern Monachium czy Barcelona. Kupuje dobrych.

Cdn.

Tekst i foto Hanna Kaup


1 marca 2022 17:15, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Rodzą się dzieci dzięki programowi in vitro
Gorzowski program polityki zdrowotnej, pomagający w leczeniu niepłodności, realizowany jest od dwóch lat. Dzięki wsparciu z miejskiego budżetu na świat ... <czytaj dalej>
Gigantyczna afera na szczytach władzy
Publikujemy felieton Jerzego Wierchowicza. Kilka tygodni temu zjednoczona prawica przegłosowała 4 pytania referendalne, z których dwa dotyczyły kwestii nielegalnych imigrantów czyli, ... <czytaj dalej>
Jak posprzątasz, może dostaniesz książkę
Gorzów Wielkopolski po raz kolejny włącza się do akcji „Książka za worek śmieci”. 16 września odbędzie się wielkie sprzątanie terenów ... <czytaj dalej>
Zatrważające wyniki badań po pożarze w Przylepie
Zatrważające wyniki badań po pożarze w zielonogórskim Przylepie. - Wyniki badań są powalające. Tak wysokie są przekroczenia wszelkich norm! – podsumowuje ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Szynkiewicz Sabina Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowo-Gastronomiczne

ul. Fabryczna 71, Gorzów Wlkp.
tel. 95 720 76 59
branża: Catering <czytaj dalej>
"Nodan" Danuta Dudek

ul. Partyzantów 11, Gorzów Wlkp.
tel. 509 359 158
branża: Introligatornie <czytaj dalej>
"Kasmar" Przedsiębiorstwo Usługowo-Handlowe

ul. Sikorskiego 8, Gorzów Wlkp.
tel. 95 735 13 93
branża: Finansowanie, kredyty <czytaj dalej>

Liderzy gorzowskiego biznesu
W piątek 16 września podczas gali w Filharmonii Gorzowskiej wręczono ... <czytaj dalej>
Ważne wspomnienia
Dziś zamiast opowieści podróżniczych, garstka wspomnień. Nie moich, ale ważnych. Historie ... <czytaj dalej>
Ulubienica Ludwika XV
Jest w czym wybierać w nowym filmowym tygodniu. Kino Helios ... <czytaj dalej>
Atrakcyjny Europejski Tydzień Mobilności w Gorzowie
Zaczyna się Europejski Tydzień Mobilności. Akcja promująca zmianę zachowań na ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« wrzesień 2023 »
P W Ś C P S N
    
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
 
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Wybór między dobrym a dobrym
Nocny Szlak Kulturalny to trudny wybór między dobrym a dobrym. Konia z rzędem temu, kto zdołałby/zdążyłby obejść ponad 40 wydarzeń, dlatego w tym roku wybrałam kilka, wciąż naiwnie marząc, że ... <czytaj dalej>
Pokaż najpiękniejsze porosty
W ramach programu edukacyjno-informacyjnego WygrajMY czyste powietrze miasto ogłasza konkurs <czytaj dalej>
Zagłosuj na zmodernizowany obiekt
Trwa głosowanie w plebiscycie internetowym konkursu Modernizacja Roku & Budowa <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - 1.jpg
admin ego:
Morze plastiku
Kiedyś, słysząc o morzu plastiku, wyobrażałam sobie unoszącą się na ... <czytaj dalej>
admin ego:
Szlakiem Don Kichota
„W pewnej miejscowości w Manczy, której nazwy nie mam ochoty ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Zadbaj o dobry sen
Według szacunków, ponad 50 proc. dorosłych na świecie nie zapewnia ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Ogromny wzrost ataków na rozwiązania chmurowe
Coraz więcej współczesnych organizacji korzysta z rozwiązań chmurowych, aby zyskać ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_2364:
Ten biuletyn to świetna sprawa. Nie mogę się co roku nadziwić, że osoby z "takimi" (bardzo ciekawymi) życiorysami mieszkają obok mnie <czytaj dalej>
Kapiszon:
Dlaczego politycy, ze swoimi dworakami nie zro ią jakiejś bijatyki na stadionach np PO przeciwko PiS i Lewicy, 3 drodze. Bilety po 50 szłyby, jak w <czytaj dalej>
Anonim_7499:
No wreszcie ekspert. Jak Tusk zdradził Polskę? <czytaj dalej>
Anonim_2383:
Czy, kiedy i gdzie pan Ryszard Bronisz ponownie wygłosi wykład. W tym czasie przebywałam poza Gorzowem i nie byłam w muzeum, a chętnie posłucha <czytaj dalej>
Anonim_6328:
Odrę zatruły niemieckie firmy panie niedouczony. A Tusk to jest zdrajcą Polski wielokrotnie ją zdradził. I ją nocnej zmianie kryjąc Bolka i zak <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej