niedziela 16 maja 2021     Andrzej, Małgorzata, Wieńczysław
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Poruszająca historia
eGorzowska - 6973_YgKLDyRP8UcbEZCJqRq.jpg11 lipca powraca temat rzezi wołyńskiej. Dyskusja na temat masowej zbrodni dokonanej przez ukraińskich nacjonalistów wciąż przebiega w atmosferze sporu o to, po czyjej stronie leży wina i co było przyczyną tego wybuchu okrucieństwa. Jego kulminacją był 11 lipca 1943 roku nazywany Krwawą Niedzielą, której 73 rocznica wypada w tym roku.

Ale rzeź wołyńska to nie tylko liczba ofiar i polityczne spory, ale przede wszystkim poruszające historie ludzi.

14 września, tuż przed premierą nowego filmu Wojciecha Smarzowskiego Wołyń, ukaże się najnowsza książka jednego z najlepszych polskich reporterów – Witolda Szabłowskiego "Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia". Po trzech latach pracy i piętnastu wyjazdach na Ukrainę stworzył książkę, która rzuca nowe światło na rzeź wołyńską.

Gdy latem 1943 roku ukraińscy nacjonaliści bestialsko mordowali Polaków, dotychczasowi sąsiedzi musieli wybierać. Jedni Ukraińcy – ze strachu przed rodakami – zabijali swoje polskie żony i dzieci. Inni ryzykowali życie własnych rodzin, chowając Polaków na strychach, w schowkach i stodołach. Co spotkało panią Hermaszewską, gdy z półtorarocznym Mirkiem w ramionach uciekała przed banderowcami? Jakim cudem 20 tysięcy Polaków przetrwało w pospiesznie zbudowanej warowni, z której nie było żadnej ucieczki?

Przeczytaj fragment:

"Niedziela 11 lipca zapamiętana zostanie jako Krwawa Niedziela. O 2.30 w nocy UPA atakuje wioskę Gurów. Mała samoobrona, którą tworzył nauczyciel Jerzy Krasowski z sąsiednich Iwanicz, nie ma szans. Ginie około 200 osób. Pół godziny później ci sami sprawcy przechodzą do Wygranki. Ginie kolejne 150 osób. Później atakują Chrynów, Krymno, Kisielin, Poryck, Zabłoćce. Łącznie, tego dnia – 99 miejscowości. 12 lipca, kolejnych pięćdziesiąt. Łącznie w tych dniach ginie ponad 10 tysięcy ludzi.
(…)
11 lipca 1943 roku polscy mieszkańcy Kisielina, powiat Horochów, województwo wołyńskie, idą na niedzielną sumę. W trakcie mszy pokamedulski kościół otacza uzbrojony oddział UPA. Polacy ryglują się od wewnątrz.
– Część ludzi mówiła: „oni tylko kogoś szukają, otwórzcie im, to nic nam nie zrobią” – opowiada ocalała z masakry w Kisielinie Aniela Dębska. – Ale ja nie miałam wątpliwości, że przyszli nas zabić. Podobnie mój przyszły mąż, który zarządził, że uciekamy na plebanię i spróbujemy się bronić. Okazało się, że miał rację. Wszyscy, którzy nie poszli z nami, zostali
rozstrzelani.
Obrona połączonej z kościołem plebanii trwa kilkanaście godzin. Polaków jest osiemdziesięciu kilku; nie mają żadnej broni, rzucają w napastników cegłami, kawałkami rozbieranego naprędce pieca, nawet maszyną do pisania. Granaty odrzucają. Kilka osób ginie od strzałów lub odłamków granatu. Włodzimierz Sławosz Dębski, który kieruje obroną, jest ciężko raniony w nogę. – Miał rozerwaną tętnicę, krew z niego leciała jak z kranu – mówi pani Aniela, wtedy jeszcze koleżanka, później żona Dębskiego. – Założyłam opaskę i na przemian zaciskałam i luzowałam. To cud, że przeżył. Gdy banderowcy próbują podpalić plebanię, obrońcom pomaga deszcz. Ten sam deszcz, który błogosławią kilkadziesiąt kilometrów dalej Polacy z Przebraża, idący zaatakować Trościaniec. Upowcy dopiero pod wieczór odpuszczają i wycofują się z Kisielina do lasu za rzeką Stochód. Zanim na dobre znikną w lesie, pod kościołem są już inni Ukraińcy. Ci przyszli ratować.
(…)
Rodzinę Dębskiej – z domu Sławińskiej – uratował sąsiad Maciuk. – Przyszedł nas ostrzec, że jego własne dzieci i wnuki zamierzają nas w nocy zabić – mówi. – Maciukowie mieszkali tuż obok i przez wiele lat korzystali z naszej studni, bo nie mieli swojej. Czym żeśmy ich urazili, że aż chcieli nas zamordować? Do dziś nie wiem. Kolejnym, który nam pomógł, był Sawa Kowtoniuk. Tych, co ocaleli z kościoła, wyprowadzał do głównej drogi. Szedł do lasu i patrzył, czy nie ma banderowców. Jak nie było, szło się dalej za nim. – Uratował tak wiele rodzin i UPA chciała go za to ukarać, więc sam uciekł z Kisielina – mówi Aniela Dębska. – Niemcy wywozili wtedy jeszcze na roboty, Sawka się zgłosił i pojechał. Potem, po wojnie, bał się wracać na Ukrainę. Chciał zostać w Polsce, ale jakoś nie umiał sobie znaleźć miejsca. Wrócił i przez lata był kisielińskim listonoszem.
(…)
Ale najwięcej Polaków z Kisielina uratowali bracia Petro i Pawko Parfeniukowie i ich siostra Luba. Petro cały dzień jak szalony biegał po wsi, patrząc, kogo można ostrzec, kogo ukryć, komu pomóc. Strzelcy UPA jeszcze na dobre nie zniknęli za lasem, a on już był pod plebanią, już pomagał Dębskiemu zejść, już organizował dla niego pomoc i schronienie. Ale nie udało się pomagać tak, by nikt nie zauważył. Rodzina Parfeniuków zapłaciła za pomoc Polakom bardzo wysoką cenę."

Fragment książki
Witold Szabłowski
Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia
Premiera: 14 września 2016

Wydawnictwo Znak

9 lipca 2016 22:50, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


to była zdaje się wojna, więc co tu ubolewać
Anonim_1939, 16.07.2016, 17:54, 94.254.253.18 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Pchli targ w nowym miejscu
Gorzowski Rynek Hurtowy uruchomił w nowym miejscu tzw. pchli targ. Teraz mieści się na parkingu, między bramą wjazdową od ulicy Woskowej, ... <czytaj dalej>
Na Kostrzyńskiej będą utrudnienia
We wtorek (27 kwietnia) nastąpi zmiana organizacji ruchu na ulicy Kostrzyńskiej i alei 11 Listopada. Wykonawca przebudowy tych ulic planuje przystąpić ... <czytaj dalej>
Bagiński dwukrotnie skazany
Publikujemy przesłany do naszej redakcji list mecenasa Jerzego Wierchowicza. List mecenasa Jerzego Wierchowicza skierowany został do przedsiębiorcy i polityka Jacka Bachalskiego, ... <czytaj dalej>
O udział gorzowian
w tworzeniu strategicznego dokumentu
Publikujemy interpelację radnej Marty Bejnar-Bejnarowicz, skierowaną do prezydenta Jacka Wójcickiego. Szanowny Prezydencie, na najbliższą sesję Rady Miasta przedkłada Pan projekt uchwały o ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Adamski Łukasz Ośrodki Rekreacyjne

ul. Pułaskiego 2 b M. 4, Gorzów Wlkp.
tel. 95 729 93 23
branża: Sport, rekreacja - nauka, ośrodki, kluby <czytaj dalej>
"Dom-Eko" Sp. z o.o.

ul. Spichrzowa 6 /5, Gorzów Wlkp.
tel. 95 728 00 06
branża: Deweloperzy <czytaj dalej>
Wspólnota Mieszkaniowa "Trójka" Ul.Słoneczna 3 w Cychrach

ul. Sczanieckiej 55 m. 25, Gorzów Wlkp.
tel. 95 76027 23w .30
branża: Wspólnoty mieszkaniowe <czytaj dalej>

Na razie na obrazku. Za rok na ulicach
Gorzów zakupi osiem elektrycznych autobusów firmy Solaris ze stacjami ładowania. ... <czytaj dalej>
Obsługa robota chirurgicznego celująca
Lekarze urolodzy z Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie celująco zdali ... <czytaj dalej>
Pchli targ w nowym miejscu
Gorzowski Rynek Hurtowy uruchomił w nowym miejscu tzw. pchli targ. Teraz ... <czytaj dalej>
Noc Muzeów 2021
Muzeum Lubuskie w Gorzowie zaprasza na Noc Muzeów 2021. W sobotę, ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« maj 2021 »
P W Ś C P S N
     
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
      
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
In vitro, katedra, Wojciechowska i święte oburzenie
Środową (31 marca) sesję rady miasta zdominowały trzy sprawy: in vitro, dotacja na katedrę i wygaszenie mandatu radnej Grażyny Wojciechowskiej. In vitro Najmniej czasu zajęła radnym decyzja związana z finansowaniem in vitro. ... <czytaj dalej>
Konkurs na fraszkę
Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. Zbigniewa Herberta w Gorzowie <czytaj dalej>
Pro Arte z Lemem
Miejskie Centrum Kultury zachęca do wzięcia udziału w przeglądzie powiatowym <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - csc_0306.jpg
Hanna Kaup:
Pożegnanie Ireneusza Krzysztofa Szmidta
W słoneczny majowy poniedziałek o 13.15 rozpoczęło się pożegnanie śp. ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
Po nas choćby i... solary
Gorick, Gorik, Gorka, Gorkow, Gorcke, Gurkow – to dawne nazwy ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Wszystko o jednodawkowej szczepionce Janssen
Publikujemy dane dot. III fazy badania jednodawkowej szczepionki Janssen przeciwko ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Jak chronić się przed cyberprzestępcami w pandemii?
Fałszywe sklepy internetowe, oszustwa telefoniczne, ransomware – cyberprzestępcy nie próżnują ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_3473:
A w Łośnie zrobiono porządek na niemieckim cmentarzu. Wycięto krzaki, kilka drzew, ogrodono i założono lapidarium. Przy nim dwie ławeczki zapra <czytaj dalej>
Anonim_4113:
Pocalujta w d..e wójta! <czytaj dalej>
Anonim_8895:
Rozumiem że po wojnie, wg władzy komunistycznej, konieczne było wyrugowanie jakiejkolwiek pamięci po niemieckich mieszkańcach tych ziem.
Je <czytaj dalej>
Miejscowy:
Kto to jest ten Owczarek, jaką firmę prowadził, że wie? W willi powinno być Muzeum naszego Gorzowa, a Landsberg-a. Nie zaś kolejny żłób. <czytaj dalej>
Joanna:
Był naszym Przyjacielem.
Przeszedł do historii Gorzowa (razem z Krysią).
Dziękuję Mu za wszystko.


<czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej