środa 16 czerwca 2021     Alina, Aneta, Justyna
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Jazz w filharmonii
eGorzowska - 2315_Nup2B0C5QaptosAsIyCZ.jpg

18 lutego odbył się koncert z cyklu Jazz w Filharmonii.

Na zaproszenie dyrekcji Gorzowskiej Filharmonii na koncert przyjechali Sylwester Ostrowski – saksofon i Piotr Wojtasik – trąbka. Towarzyszyli im Reggie Moore – fortepian, Wayne Dockery – kontrabas i Newman Taylor Baker – perkusja.

Choć bilety nie były bardzo drogie (40 zł, 25 zł i 15 zł), gdyby nie przyjechały dwa duże autokary młodych słuchaczy z województwa zachodniopomorskiego, widownia świeciłaby pustkami.

Koncert miał zacząć się o 19.00. Ok. 19.15 zniecierpliwiona publiczność wyklaskała wyjście zespołu. Niestety, nikt widzów nie powitał, nikt nie zapowiedział koncertu, jak do tego przywykliśmy w przypadku imprez organizowanych przez Jazz Club Pod Filarami. Zabrakło kogoś, kto pełniłby rolę gospodarza.

Świetny koncert, sporo stracił z powodu złej akustyki. Muzyka po prostu stała na scenie i nie wyszła poza nią. Aż dziw bierze, że nie wykorzystano ekranów, o których tak dużo mówiło się jeszcze przed otwarciem Filharmonii. A szkoda, bo program koncertu był naprawdę interesujący, a jego wykonanie mogło zaspokoić wygórowane muzyczne gusta.

Ciemnoskóry perkusista Newman Taylor Baker przygotował niespodziankę. W trakcie koncertu dał miniwykład o Singing Drums. Podkreślił, że zestaw perkusyjny ma do opowiedzenia własną historię i historię afroamerykańskiej tradycji muzycznej. Potem zagrał na tym instrumencie nałożywszy na palce łuski nabojów.

Osobowością koncertu był także jeden z ważniejszych kontrabasistów jazzu Wayne Dockery, który już w l. 50. należał do słynnej formacji Jazz Messengers oraz pianista, kompozytor i aranżer – Reggie Moore, którego kariera muzyczna sięga lat 60.

Trzon zespołu tworzą Polacy Piotr Wojtasik – trąbka i Sylwester Ostrowski – saksofon. Wojtasik to jeden z najpopularniejszych naszych jazzmanów. Od kilkunastu lat rozwija karierę artystyczną, ma na swoim koncie ponad sto albumów muzycznych, z czego siedem to jego autorskie krążki.
Ostrowski ukończył wydział jazzu na Akademii Muzycznej w Katowicach. W październiku 2011 ukazała się jego pierwsza autorska płyta „When the groove is low".

FilMan
Foto Hanna Kaup


Więcej zdjęć w galerii eGo FOTO:

http://www.egorzowska.pl/pokaz,galeria,0,0,2012-02-19_Jazz_w_Filharmonii,

http://www.egorzowska.pl/pokaz,galeria,0,0,2012-02-19_Jazz_w_Filharmonii_2,
kulturalny eksperyment, zdjęcie 1/5

kulturalny eksperyment, zdjęcie 2/5

kulturalny eksperyment, zdjęcie 3/5

kulturalny eksperyment, zdjęcie 4/5

kulturalny eksperyment, zdjęcie 5/5
 


19 lutego 2012 17:18, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


Wojtasik, Moore, Dockery, Taylor Baker to jedne z największych nazwisk światowego jazzu. Co z tego... Gdyby Boguś Dziekański powiedział choć słowo w mediach, że "zaprasza", że "świetny koncert" itd. widownia byłaby pełna. Filharmonia przeliczyła swoje możliwości marketingowe i chyba powinni wyciągnąć wnioski na przyszłość - ŁAPY PRECZ OD JAZZU, BO NIE MACIE O TYM ZIELONEGO POJĘCIA!!! W Gorzowie jazz=B. Dziekański i tyle. A sprawa dwóch autokarów ze Szczecina to jakaś komedia. Pan Sylwester Ostrowski (szczecinianin) zorganizował sobie swoją publiczność i przywiózł ją do Gorzówka:)))) chapeau bas!!!
gdziejestprzystań?, 21.02.2012, 01:10, 81.190.185.184 ##

Ot i kolejkny kamyczek do ogródka pani dyrektor dr Ewy Pawlak. Ale jak się ktoś nie zna io na niczym nie bywa, to ma takie fatalne pomysły. Gratulacje panu prezydentowi, że takich współpracowników sobie wybiera. Najpierw dyrektor Fulharmonii, teraz pańcia od kultury
Anonim_4122, 21.02.2012, 07:48, 150.254.196.178 ##

czy naprawdę na nasze władze nie ma innego sposobu niż skakanie na mrozie w maskach? Czy nie mogą posłuchać logicznych argumentów i nie majstrować przy czymś co akurat działa dobrze?
ataman, 21.02.2012, 10:34, 89.228.151.101 ##

A czy nie powinno być tak, że najważniejsi są widzowie, którzy powinni otrzymywać jak najciekawszą ofertę kulturalną, bez względu na to kto dane wydarzenie organizuje? Jeżeli Filharmonia otrzymała propozycję zorganizowania u siebie fantastycznego (jak pisze autorka) koncertu, to co miała zrobić? Powiedzieć, nie przepraszamy, ale u nas jazzem zajmuje się tylko Dziekański. A Boguś wiedząc, ze tacy wspaniali muzycy są w Gorzowie, powinien zachęcać wszystkich swoich filarowych fanów do bycia na tym koncercie. A ci fani powinni na taki wspaniały koncert przyjść. Bo pytanie mi się nasuwa, czy to fani jazzu, czy Bogusia? Prywata, prywata, prywata... Tomaszewicz się obraża, że inni tez mogą teatr pokazywać, Błaszczakowa uważa, że tylko ona ma prawo do pokazów filmowych. Ludzie, co to jest? Niech będzie tysiąc koncertów jazzowych w tysiącu miejsc w Gorzowie, tysiąc przedstawień teatralnych i tysiąc DKFów, to tylko lepiej dla kultury i dla widzów. Wszelkie monopole są chore. W kulturze też.
Anonim_2498, 23.02.2012, 15:30, 89.228.148.223 ##

Nie czytamy ze zrozumieniem? "Na zaproszenie dyrekcji Gorzowskiej Filharmonii na koncert przyjechali Sylwester Ostrowski – saksofon i Piotr Wojtasik..." Jeśli dyrekcja zaprasza muzyków, a dyrekcja FG jaka jest każdy wie, to niech dyrekcja dba o widza. Tak myślę. A że w Gorzowie nieustanne pretensje personalne, to tak jest. I trudno miec do Dziekańskiego pretensje, że potrafił ludzi w sobie "rozkochać". To świadczy dobrze o nim. Żaden zarzut
Anonim_5190, 23.02.2012, 15:43, 89.228.152.154 ##

" Aż dziw bierze, że nie wykorzystano ekranów, o których tak dużo mówiło się jeszcze przed otwarciem Filharmonii." - pewnie jak zwykle - nie ma akustyka? A może nie zakupiono programu sterujacego ekranami? Mial być program dedykowany wlasnie FG! I co? Kasy nie wystrczyło? Wydano na zakup mechanizmu sceny?
Anonim_9524, 23.02.2012, 16:06, 89.73.27.82 ##

A jeśli FG otrzymałaby kiedyś propozycję zorganizowania rajdu rowerowego to też powinni się za to brać? przecież monopol jest chory... a liczy się najciekawsza oferta dla mieszkańców! Prawdą jest, że FG nie czuje specyfiki muzyki jazzowej, która najlepiej sprzedaje się w małych klubach a nie w nadmuchanych stodołach z BEZNADZIEJNĄ AKUSTYKĄ (AKUSTYKIEM)!. W dodatku jeśli już zdecydowali się na organizację tego wydarzenia to mogliby chociaż postarać się o właściwą pisownię nazwisk artystów w materiałach promocyjnych.
anonim12345, 24.02.2012, 21:00, 81.190.185.184 ##

Jeżeli FG nie nadaje się na koncerty jazzowe, to Dziekański nie powinien ich tam organizować. Na swoje koncerty do FG jednak wszystkich zaprasza, a na te organizowane przez FG nie. FG jest instytucją kultury, jest instytucją muzyczną, ma scenę i wszystko, co do organizacji koncertu jest potrzebne. Jeżeli chodzi o rajdy rowerowe, to niekoniecznie, nie popadajmy w paranoję, podobnie nie będzie też przeprowadzać operacji chirurgicznych ani zawodów żużlowych. Podobno w Łubu-Dubu miał miejsce koncert Michała Wróblewskiego. To miejsce też zaczyna organizować koncerty i wystawy i chwała mu za to. Niech będzie tego jak najwięcej, a widzowie niech wybierają, niech lubią jedne miejsca, a innych nie. Im większa różnorodność, tym lepiej. Na Michała Wróblewskiego też Dziekański nie ma monopolu, ani na Bałdycha, który grał już i w FG i w Teatrze i jakoś do tej pory nikt tego nie krytykował. Artysta też ma prawo wyboru :) Ci akurat wybrali Filharmonię, może tak lubią.
Anonim_2498, 26.02.2012, 16:32, 89.228.148.223 ##

FG sama w sobie nie nadaje się na organizację koncertów jazzowych i innych nieklasycznych. To, że jest tam scena itd. nie czyni z niej miejsca odpowiedniego do tego typu imprez. Głośno potwierdzali to wszyscy artyści, nawet Ci, którzy zostali zaproszeni przez Dziekańskiego. Pod względem akustycznym jest sala przeznaczona do grania muzyki klasycznej. To są zupełnie dwa różne światy. Koncerty Dziekańskiego zawsze obsługiwane są przez akustyków, którzy przyjeżdzają z artystami. Dla przykładu przywołam taki fakt: nawet akustyk Richarda Bony niemalże poddał się podczas prób do koncertu. Wszystko dudniło i było totalnie nieczytelne. Nie pomagały, żadne super-ekrany itd. Ktoś wpadł na pomysł, aby z tyłu sceny powiesić ogromną szmatę-zasłonę-kotarę, która nieco poprawiła brzmienie sali i sprawiła, że poczynania artysty były w jakiś sposób czytelne dla słuchaczy. Czyż nie jest to absurd? Sala koncertowa za ileś tam milonów, a wszystko ratuje szmata. Richard Bona rozważał ponoć nawet zerwanie kontraktu. Sytuacja "klasycznej akustyki" dała popalić też Hannie Banaszak, Krystynie Prońko, Piotrowi Wojtasikowi, Omarowi Sosie... A swoją drogą: czy pan Borkowski albo Nowak zapraszają kogokolwiek na koncerty klasyczne, które grane są "Pod Filarami"? Nie, bo mają to gdzieś! Dziekański utrzymuje, że dowiedział się o koncercie Wojtasika z prasy, więc niby dlaczego ma jeszcze dbać o frekwencję?? FG położyła tę imprezę, a mogliby w ramach delikatnej współpracy w "filarami" osiągnąć przyzwoity efekt... O koncercie Michała Wróbleskiego w Łubu-Dubu też słyszalem - nie byłem, więc się nie wypowiadam. Wierzę głęboko, że sztuka nie będzie tam tylko snobistycznym dodatkiem do pizzy (całkiem niezłej:)...Fakt Adam Bałdych i Michał W. grali w FG, ale pośrednio te imprezy wspierał B. Dziekański:) Choćby jednym zdaniem w mediach. W jakimś sensie są to jego wychowankowie, więc wyszło naturalnie...
anonim12345, 26.02.2012, 22:47, 81.190.185.184 ##

"To, że jest tam scena itd. nie czyni z niej miejsca odpowiedniego do tego typu imprez." w Krakowie na Kazimierzu jazz grja na dachu byłej ubojni drobiu! I mimo braku sceny - ogladaja ich tłumy...
Anonim_4411, 27.02.2012, 07:54, 89.73.27.82 ##

O problemach z akustyką w Filharmonii słychac było to tu, to tam. Dobrze, że ktoś to wreszcie napisał. słuchacz moze myślec, że to jakieś personalne niecheci dyrektorów, a okazuje się, że FB to miejsce nie dla solistów, a przynajmniej trzeba się uharować, by je przystosować do występu i to też nei ma gwarancji, czy odsłuch bedzie dobry
Anonim_5199, 27.02.2012, 08:45, 89.228.152.154 ##

Jeśli grają na ubojni drobiu to wspaniale! (wyrwał Pan/Pani jedno moje zdania z kontekstu, cóż) Podtrzymuję - nie każda scena nadaje się do "wszystkiego". Muzyka o takiej dynamice i intensywności jak jazz i pochodne niegdy nie będą brzmiały dobrze w salach filharmonicznych, halach, kościołach...miejscach o ogromnej kubaturze. To nie są rzadne brednie. Pewien dział fizykii mówi wszystko o zagadnieniach akustycznej adaptacji pomieszczeń itd. Prosty eksperyment: proszę stanąć w pustej FG klasnąć i włączyć stoper... pogłos to kilka łaaaadnych sekund. Dla skrzypka i jego "długich" dźwięków - sytuacja wymarzona, ale posadźmy tam np. perkusistę jazzowego, który gra kilkadziesiąt bardzo głośnych i krótkich uderzeń w ciągu tych kilku sekund - słyszymy je wszystkie na raz! Czy będzie to zrozumiałe i czytelne dla słuchacza?? Koncert na wolnym powietrzu (czyt. np. na dachu kurnika) będzie 1000x bardziej sensowny - pod względem akustycznym rzecz jasna:)
anonim12345, 27.02.2012, 11:11, 81.190.185.184 ##

"Próżnoś repliki się spodziewał
Nie dam ci prztyczka ani klapsa.
Nie powiem nawet pies cię jebał,
bo to mezalians byłby dla psa."
J.TUWIM

wszelka dyskusja z tymi bęcwałami i tak nie ma sensu.... Trzeba ich przetrwać. Do wszystkich twórców: RÓBMY SWOJE!!! Tego nam nie zabiorą!
anonim12345, 01.03.2012, 00:08, 81.190.185.184 ##

Koncert ten na życzenie Muzyków był nienagłaśniany, jak widzimy nie ma na zdjęciach nawet ani jednego mikrofonu nie licząc tego do zapowiedzi! Ekrany akustyczne były ustawione w optymalnej pozycji do tego typu koncertu
Anonim_5512, 06.03.2012, 14:01, 89.228.153.96 ##

Ale o co chodzi z tym nagłaśnianiem? Może jaśniej? A że nie widać mikrofonów, bo zdjęcia pokazują zbliżenia głównie
Anonim_1996, 06.03.2012, 14:03, 93.175.129.29 ##

Piotr Wojtasik z reguły jest wrogiem nagłaśniania swoich koncertów. Wychodzi z założenia, że wystarczy tylko mały wzmacniacz do kontrabasu i tyle. To jest muzyka akustyczna, więc i instrumenty powinny brzmieć jak najbardziej naturalnie (bez zbędnego omikrofonowania, które najczęściej wpływa destrukcyjnie na brzmienie zespołu, no chyba że mamy do czynienia z bardzo wyspecjalizowanym akustykiem, który zęby zjadł na nagłaśnianiu jazzu i zna tony legendarnych, wzorcowych nagrań). Pan Piotr wierzy, że muzyka nie musi być głośna, a ucho ludzkie doskonale potrafi się przystosować do nieco niższej dynamiki niż np. na koncercie pop.... Ekrany nie mają tutaj nic do "gadania" i niech sobie będą w optymalnej pozycji - jeśli to optimum polega na nieczytelności i hangarowym dudnieniu to proponuję zrobić z nich np. latawiec i dać dzieciom do zabawy - przynajmniej jakiś pożytek. Ta sala nie jest stworzona do grania jazzu/popu/Majki Jeżowskiej/ i wszystkiego gdzie mamy do czynienia z "mocnym uderzeniem".... Piotra Wojtasika znam osobiście, współpracowaliśmy na jednej scenie, dlatego pozwaliłem oprzeć się na jego poglądach akustycznych.
anonim_5472, 07.03.2012, 00:22, 81.190.185.184 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Odpust w Rokitnie
Publikujemy program odpustu ku czci Najświętszej Maryi Panny z Rokitna w Sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie. 14-20 czerwca 2021 ... <czytaj dalej>
Absolutorium dla prezydenta
Prezydent Gorzowa Wielkopolskiego Jacek Wójcicki otrzymał absolutorium za wykonanie budżetu za 2020 rok. Radni uchwałę w tej sprawie przegłosowali jednogłośnie. Podczas sesji ... <czytaj dalej>
Apel do Lubuszan
Publikujemy apel i tekst uchwały w sprawie szczepień przeciw COVID 19. Apel Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego w województwie lubuskim z dnia ... <czytaj dalej>
Bagiński dwukrotnie skazany
Publikujemy przesłany do naszej redakcji list mecenasa Jerzego Wierchowicza. List mecenasa Jerzego Wierchowicza skierowany został do przedsiębiorcy i polityka Jacka Bachalskiego, ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Redis" M. Serafin

ul. 30 Stycznia 15 a/3, Gorzów Wlkp.
tel. 95 735 29 12
branża: Biurowe artykuły - detal <czytaj dalej>
"Nitronik" Krzysztof Pławsiuk

ul. Dembowskiego 2 b m. 10, Gorzów Wlkp.
tel. 603 429 531
branża: Elektroniczne urządzenia <czytaj dalej>

Jaki był XIII NSK
XIII edycja Nocnego Szlaku Kulturalnego za nami. Jaki był? Formuła NSK ... <czytaj dalej>
Pomóc zrozumieć rzeczywistość
– Otwarcie wystawy „Nos w nos z nosorożcem” to początek ... <czytaj dalej>
Obraz pożądania
"Obrazem pożądania" powraca do gorzowskich widzó Kino Konesera. Nowy filmowy ... <czytaj dalej>
Biblioteczne patio zaprasza
W słoneczne przedpołudnie oficjalnie otwarto patio należące do Wojewódzkiej i ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« czerwiec 2021 »
P W Ś C P S N
 
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
    
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
In vitro, katedra, Wojciechowska i święte oburzenie
Środową (31 marca) sesję rady miasta zdominowały trzy sprawy: in vitro, dotacja na katedrę i wygaszenie mandatu radnej Grażyny Wojciechowskiej. In vitro Najmniej czasu zajęła radnym decyzja związana z finansowaniem in vitro. ... <czytaj dalej>
Sfotografuj Gorzów
Muzeum Lubuskie im. J. Dekerta zaprasza do udziału w konkursie <czytaj dalej>
Eko autobusy według najmłodszych
„Chodź, pomaluj … eko-autobusy” to konkurs skierowany do uczniów klas <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - 1.jpg
Hanna Kaup:
Byłam gościem niemuralowego podwórka
Właściwie nie wiem, czy powinnam pisać ten tekst, bo to ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
Po nas choćby i... solary
Gorick, Gorik, Gorka, Gorkow, Gorcke, Gurkow – to dawne nazwy ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
A może system depozytowy?
Jak wynika z badań opinii publicznej zrealizowanych na potrzeby kampanii ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Wszystko o jednodawkowej szczepionce Janssen
Publikujemy dane dot. III fazy badania jednodawkowej szczepionki Janssen przeciwko ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Serena:
Of our road hats has across the front. Everybody gets a kick out of that,
so that good. Includes Goldeyes manager Rick Forney.think one
of <czytaj dalej>
Anonim_7681:
Świetne na czasie!
Z.M.P. <czytaj dalej>
Anonim_2117:
Słabizna była głównie z powodu pogody (deszcz)
Mało b. ludzi
I tak nie mogłem być bo w pracy.

Ale atrakcyjniejszy był wy <czytaj dalej>
Marek z Rybakowa:
Zapraszamy do Rybakowa na polanę nad jeziorem Mrowinko - będzie jeszcze fajniej niż w Parku Kopernika. <czytaj dalej>
Anonim_5383:
Głupota że czarno białe.
Muzeum to powinno raczej powyciągać od mieszkańcow zdjecia stare z albumów jak Gorzów wyglądał wcześniej <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej