środa 23 czerwca 2021     Wanda, Józef, Albin
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
« powrót
W kulturze nic na siłę
Rozmowa z dyrektor wydziału kultury Ewą Pawlak
eGorzowska - 1259_XPXwuoVk3FFZP4IU5bUH.jpgRozmowa z dyrektor wydziału kultury Ewą Pawlak


O jakiej gorzowskiej kulturze marzy dyrektor tego wydziału?

– Ponieważ kultury nie da się ograniczyć, dlatego moim marzeniem jest, żeby każdy twórca i odbiorca kultury w Gorzowie czuł się wolny w swojej pasji tworzenia i jej odbioru. Moim zadaniem jest to ułatwiać i usprawniać, na tyle, na ile się da, mądrze zarządzać, administrować i wykorzystywać wiedzę ekonomiczną, by spełniać – z jednej strony – potrzeby mieszkańców, a z drugiej – twórców kultury. Nie chcę określać, jaka ta kultura w sensie samej kultury ma być. Mogę odnieść się do sposobu zarządzania. Mnie się marzy odwrócenie proporcji, czyli zminimalizowanie administracji na rzecz działalności. Ale nie chcę jej w żaden sposób ograniczać, bo to wypływa z charakteru społeczności, która tutaj mieszka. Grzechem byłoby chcieć jakoś na to wpływać. Gorzów jest wielokulturowy i należy to mądrze wspierać, a tam gdzie trzeba, określić priorytety i wspólnie do nich dążyć. Temu ma służyć opracowanie strategii dla Gorzowa. Z moich rozmów i kontaktów wynika, że jest taka potrzeba, by określić, gdzie chcemy być za dziesięć czy 15 lat. Tego do tej pory nie było, choć jest to wpisane w strategię zrównoważonego rozwoju miasta jako zadanie, dla którego koordynatorem jest wydział kultury. Więc ja nie powiem, że chcę mieć np. trzy teatry, ale chcę spełnić potrzeby mieszkańca, żeby dostęp do kultury miał każdy, kto chce z niej skorzystać. Jeśli idę na wernisaż czy do teatru, to odbiór tego co się tam dzieje, jest moją indywidualną, intymną sprawą. I albo się tym z kimś podzielę, albo nie. Najważniejsze jest spowodować chęć skorzystania z kultury, edukować do tego i umożliwiać dostęp, likwidując bariery, także finansowe.

Jak spowodować, by nasza młodzież ponadgimnazjalna i studencka chciała korzystać z kultury?
– To kolejny poważny i ogromny problem. Wychowanie do życia z kulturą zaczyna się w domach. I domu rodzinnego nie zastąpi nic. Druga rzecz, to wychowanie do życia w kulturze od przedszkola do ramola, jak pisał Jan Gross. Na każdym etapie życia trzeba edukować. Oczywiście, rozumiem, że młode pokolenie jest zajęte nie tylko edukacją kierunkową, bo jest mnóstwo zajęć pozalekcyjnych: nauka języków obcych, samodoskonalenie i atrakcje, które kuszą: kultura masowa, Internet, telewizja, gdy komputerowe – jest tego bardzo wiele. Od najmłodszych lat trzeba dzieci uświadamiać oraz wspierać rozwój kultury w organizacjach pozarządowych, współpracować z placówkami szkolnymi, na pewno tworzyć programy edukacyjne. Najważniejsi są jednak ludzie. Nie można zamykać się w murach instytucji. Jeśli robi się coś z pasją, mury nie są potrzebne. Studenci, którzy organizują przegląd kabaretów, sami z siebie wykreowali pomysł, pozyskali środki od uczelni czy sponsorów, nawiązali współpracę z teatrem, z roku na rok realizują projekt, który jest coraz ambitniejszy, profesjonalniej przygotowany i zorganizowany. Najważniejsze, by się nie zrażać po pierwszym razie. Ja ich pierwszy raz też pamiętam. Można było mieć wiele zastrzeżeń, ale najłatwiej młodego człowieka zniechęcić, a najtrudniej rozwijać jego potencjał.

Wielu jednak mieszkańców twierdzi, że w Gorzowie ciągle nic się nie dzieje. Może warto by wrócić do pewnego wydawnictwa o tym, co się u nas dzieje, czegoś na wzór Arsenału, który wydawali I. K. Szmidt i K. Kamińska?
– Tu wracamy do tematu związanego z promocją. To, że mieszkańcy mówią, że tu się nic nie dzieje, nie jest prawdą. Nie wszyscy o tym wiedzą, bo promocja jest niewystarczająca i bardzo kosztowna, dlatego należy wykorzystywać wszystkie źródła i kanały dotarcia do odbiorcy. Temu służą wszelkie portale internetowe. My, jako wydział, co miesiąc kompletujemy informacje o wszystkich wydarzeniach. Opracowujemy harmonogram imprez na miesiąc naprzód, ale trzeba też chcieć po to sięgnąć. Jest wiele propozycji całkiem bezpłatnych, ale trzeba dokonać wyboru: albo idę na zakupy, albo posłuchać koncertu. Oferta kulturalna jest naprawdę obszerna.

To prawda, że mamy prężnie działający Jazz Club Pod Filarami czy Teatr im. J. Osterwy, ale powiedzmy o tych pozasztandarowych ośrodkach, którym brakuje dobrej reklamy?

– Na pewno w trochę trudniejszej sytuacji są organizacje pozarządowe. One powstają też z potrzeby zagospodarowania jakiejś przestrzeni społecznej. Ale to też nie może być tak, że organizacja funkcjonuje tylko i wyłącznie, gdy jest dotowana przez miasto. Ono może wspomóc, partycypować w części wydatków, ale ona powstaje dla szerszego celu. I tu trzeba by większy nacisk położyć na działalność edukacyjną osób, które prowadzą taką działalność. Jest mnóstwo źródeł, z których można uzyskać dofinansowanie. Nawet jeśli chodzi o utworzenie stanowiska pracy, instytucje kultury też korzystają ze środków Urzędu Pracy i to jest dla miasta bardzo korzystna sytuacja, bo je odciąża. W przypadku organizacji samorządowych są różnego rodzaju fundacje, granty w ministerstwie, środki unijne, ale zawsze jest jeden problem – wkład własny. Są organizacje, które składają swoje oferty do Urzędu Miasta i pokazują, że ich wydarzenie będzie zorganizowane z dofinansowania ze środków unijnych, więc my apilkujemy tylko te 25 proc. na wkład własny. To sytuacja idealna. Ale są też takie, które zaproponują wydarzenie i chcą, żeby miasto w 100 proc. je dofinansowało, a to nie jest możliwe.

Na 750-lecie przez Gorzów przeszedł piękny korowód. Mam marzenie, by szkoły artystyczne, które tu działają, kluby i domy kultury, wyniosły swoje dzieła na ulice i choć raz w roku zaproponowały taką gorzowską fiestę. Jak je zachęcić, by zechciały się pokazać?
– Ja myślę, że specjalnie nie trzeba ich zachęcać. Te chęci chyba są, bo 750-lecie to pokazało. Pozostaje tylko kwestia osób, które zechcą zaangażować się w realizację, bo organizacja tego typu przedsięwzięcia to bardzo duża logistyka, koordynacja czasowa, no i do przygotowań do takiego wydarzenia trzeba usiąść kilka, a nawet kilkanaście miesięcy przed. To musi być sprawnie zarządzane przedsięwzięcie, do którego potrzeba koordynatora.

Nie mamy go? Jest, np. MCK, jest OSiR.
– No tak, ale musi być ktoś, kto będzie tym zarządzał.



Taki gorzowski reżyser?

– Tak, tak.

To trzeba, żeby zgłosił się chętny, ktoś napisał projekt czy dyrektor wydziału kultury może nałożyć takie zadanie na któregoś ze swoich pracowników?
– Jakkolwiek.

To znaczy?

– Doskonałym przykładem jest Nocny Szlak Kulturalny. Koordynatorem jest MCK, a uczestniczą w tym nie tylko instytucje kultury, ale i prywatni przedsiębiorcy, i restauratorzy. Tak naprawdę każdy, kto ma pomysł na to, by w trakcie nocy zaprezentować jakieś wydarzenie. Jakąś formę, którą można wpisać w kulturę.

I to jest medialne.
– Tak, to można wypromować. I mam nadzieję, że takie wnioski pojawią się w pracach zespołu redakcyjnego nad Strategią Rozwoju Kultury. Sam fakt, że Nocny Szlak Kulturalny został wyróżniony w konkursie Ale Sztuka! Dowodzi, że to trafia do ludzi. No i takie inicjatywy już w Gorzowie są. Nie potrzeba tworzyć nowych. I to nie jest bardzo kosztowne przedsięwzięcie. Konieczny jest tylko koordynator, by to wszystko odpowiednio ułożył w czasie i przestrzeni.

Słyszałam, że Lamus już nie chce organizować konkursu im. Z. Morawskiego.
– Ten konkurs jest rozpoznawalny, prestiżowy, ogólnopolski i na pewno nie chcielibyśmy, żeby zniknął z wydarzeń kulturalnych. Ma swoją długą tradycję. Natomiast kwestie organizacyjne można rozwiązać i poukładać. Jeśli ma to przejść do innej instytucji z korzyścią dla konkursu, jeśli będzie on lepiej rozreklamowany, jeśli będą zgłaszać się wszyscy, którzy piszą do szuflady, to oczywiście lepiej. Chodzi o samą ideę i należy ją umieszczać w takich ramach, które ją najlepiej wyeksponują. Ale nic na siłę.

Co czeka gorzowską kulturę w tym roku?
– Scena Letnia, o którą zabiegałam, na pewno dni Gorzowa z Nocnym Szlakiem Kulturalnym. Także pozostałe prace zaplanowane przez instytucje kultury: trwa Mała Akademia Jazzu, będzie koncert Gorzów Jazz Celebrations, w Miejskim Ośrodku Sztuki szereg wernisaży, 25 marca finał konkursu im. Z. Morawskiego, działalność edukacyjna, przeglądy i konkursy, wszystko ma swój harmonogram. Jeszcze w tym roku chciałabym, by pan prezydent podjął decyzję o zmianie sposobu zatrudniania pracowników na czas nieokreślony. Drugie zadanie to opracowanie strategii rozwoju kultury. To ma być dokument, który znajdzie się na biurku każdej osoby zarządzającej kulturą. Codziennie będzie można się do niego odnosić. Moim zamiarem jest, żeby to był żywy kalendarz tego, co mamy osiągnąć do 2020 r., z założeniem, że strategię zaczniemy realizować od stycznia 2012. No i na pewno w tym roku zacznie swoją działalność Filharmonia, ale o tym powinien mówić dyrektor Nowak.

Dziękuję.


13 marca 2011 11:23, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Przełom w modernizacji energetycznej
Gorzów przygotowuje nowatorski projekt modernizacji energetycznej 18 budynków użyteczności publicznej w mieście. Modernizacja ma zostać przeprowadzona w formule PPP. Partner ... <czytaj dalej>
Odpust w Rokitnie
Publikujemy program odpustu ku czci Najświętszej Maryi Panny z Rokitna w Sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie. 14-20 czerwca 2021 ... <czytaj dalej>
Absolutorium dla prezydenta
Prezydent Gorzowa Wielkopolskiego Jacek Wójcicki otrzymał absolutorium za wykonanie budżetu za 2020 rok. Radni uchwałę w tej sprawie przegłosowali jednogłośnie. Podczas sesji ... <czytaj dalej>
Bagiński dwukrotnie skazany
Publikujemy przesłany do naszej redakcji list mecenasa Jerzego Wierchowicza. List mecenasa Jerzego Wierchowicza skierowany został do przedsiębiorcy i polityka Jacka Bachalskiego, ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Geetech" Tomasz Korycki

pl. Jana Pawła II 50 lok. 6, Gorzów Wlkp.
tel. 603 588 678
branża: Budowlane technologie <czytaj dalej>
"Cefarm Zielona Góra" Sp. z o.o. Apteka "Pod Pegazem"

ul. Marcinkowskiego 8, Gorzów Wlkp.
tel. 95 727 70 31
branża: Apteki <czytaj dalej>

Ważna pomoc dla hospicjum
Funkcjonariusze gorzowskiej komendy odpowiedzieli na apel hospicjum i zorganizowali zbiórkę. ... <czytaj dalej>
Urodziny gen. Jana Podhorskiego
Życzenia 200 lat wyśpiewali generałowi Janowi Podhorskiemu żołnierze wielkopolskiej „Dwunastki” ... <czytaj dalej>
Tu chodzi o porządek
Na rynku ukazała się publikacja „Miejsca składowania odpadów. Poradnik dla ... <czytaj dalej>
Jubileusz prof. Wiesława Jędrzejczaka
Od pół wieku prof. Wiesław Jędrzejczak służy wiedzą i doświadczeniem ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« czerwiec 2021 »
P W Ś C P S N
 
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
    
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
In vitro, katedra, Wojciechowska i święte oburzenie
Środową (31 marca) sesję rady miasta zdominowały trzy sprawy: in vitro, dotacja na katedrę i wygaszenie mandatu radnej Grażyny Wojciechowskiej. In vitro Najmniej czasu zajęła radnym decyzja związana z finansowaniem in vitro. ... <czytaj dalej>
Sfotografuj Gorzów
Muzeum Lubuskie im. J. Dekerta zaprasza do udziału w konkursie <czytaj dalej>
Eko autobusy według najmłodszych
„Chodź, pomaluj … eko-autobusy” to konkurs skierowany do uczniów klas <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - 6e.jpg
Hanna Kaup:
Byłam gościem niemuralowego podwórka
Właściwie nie wiem, czy powinnam pisać ten tekst, bo to ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
Po nas choćby i... solary
Gorick, Gorik, Gorka, Gorkow, Gorcke, Gurkow – to dawne nazwy ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Tu chodzi o porządek
Na rynku ukazała się publikacja „Miejsca składowania odpadów. Poradnik dla ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
A może system depozytowy?
Jak wynika z badań opinii publicznej zrealizowanych na potrzeby kampanii ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Miejscowy:
Bardzo się cieszę, ze podpisano taki traktat. Liczyłem, że przez okres tak długi będzie się poprawiał klimat do współpracy i integracji. Ale <czytaj dalej>
Anonim_3689:
Może sam wróć i naucz się czytać i rozumieć to, co czytasz. <czytaj dalej>
Anonim_2117:
Bo "nie płaca oodatkow!) Wcale! Nie zostawiają 50% zarobionych (w nim i napędzając pkb i profity firm dajac zateudnienie w szkołach i admini <czytaj dalej>
Anonim_2117:
Mi się osobiście podoba ta droga z podłoża naturalnego. Asfalt tylko będzie oznaczal większy ruch.

Natomoast ruch za duzy jest w mies <czytaj dalej>
Anonim_2117:
Bo teraz nie płacą podatków miastu k.. mać!? <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej