środa 7 grudnia 2022     Agata, Ambroży, Marcin
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Dziecko wojny - nietypowy starzec (5)
eGorzowska - 11521_uzVd8aegaPfgZskvXhs.jpg

Publikujemy część piątą rozmowy z artystą plastykiem Jerzym Gąsiorkiem.

Część czwartą przeczytasz tu:

https://www.egorzowska.pl/pokaz,kultura,11520,dziecko_wojny_-_nietypowy_starzec_(4),

Zostawmy więc kobiety i wróćmy do sztuki. Malujesz, rzeźbisz, piszesz…
- Stepuję, krawaty wiążę, usuwam ciążę – tak mówił Szalbierz (śmiech). Ale skąd to się bierze? Z kompleksów chyba.

Leczysz kompleksy?
- Tak. Poza tym, nie umiem bezczynnie siedzieć.

To wyjaśnienie łatwiej mi przyjąć.

- Ale rzeczywiście, jak się codziennie wieczorem kładę, mówię: „Boże, co ja dzisiaj zrobiłem? Byłem w sklepie, wysłałem coś na poczcie, zrobiłem „gąsiora” – zawsze muszę dzień podsumować. Nie wyobrażam sobie, że mógłbym tak przeleżeć, jak mój kolega Stasiu, który ze mną zerwał, bo nie akceptowałem nicnierobienia. Nie będę o wszystkim mówił, ale ubolewam, że nie władam biegle językiem obcym, że nie tańczę, że nie piję.

To te kompleksy?
- Ale mówiłem, dlaczego nie piję? Bo mój ojciec nadużywał, choć nie był alkoholikiem. I lubiłem ojca, jak był pod wpływem, bo był taki fajny jajarz. A poza tym lubiłem być odmieńcem. I ponieważ wszyscy piją, to ja nie. Potem były różne mody, ludzie np. znaczki zbierali, a ja podkówki do butów, te żabki. I wykorzystałem je do swoich asamblaży. Uzbierałem karton i jak ktoś pytał, po co ja to robię, odpowiadałem, że będę pisał pracę magisterską na temat oceny charakteru ludzi po zniszczeniu żabki.

Ludzie w to wierzyli?
- Tak. Albo był taki czas, że przez lata przechodziłem przez ulicę tylko pod kątem prostym. Dziwak byłem. Ludzie nieraz szli na ukos, a ja nie. Czy ja się siliłem wtedy na oryginalność? Nie wiem. Lubiłem być odmieńcem.

Mówisz, że twoje szaleństwo przyszło dopiero z wiekiem i po 50 zacząłeś podróżować rowerem. Nie bałeś się, że zdrowie ci siądzie?

- Nie. To żaden wysiłek. Przygotowywałem się, trochę samotnie też jeździłem. Czasami jechał ze mną były wuefista Marek Skrobański, który wcześniej pracował w szkole specjalnej. Ale jak zbliżała się setka na liczniku, chciał już kończyć, a ja nie bardzo, bo dzień długi – czerwiec-lipiec – to najpiękniejsze dni.

Co przywoziłeś z tych wypraw poza zdjęciami i wspomnieniami? Te doświadczenia potem wpływały na twoją twórczość?

- Popełniałem jakieś pastele, np. z Santiago de Compostela. Miałem wiele zdjęć, ale nie wiem, czemu nie malowałem. Z Turcji dużo popełniłem takich rzeczy, ale porozdawałem.

Rozdajesz też ludziom anioły.

- Trochę jestem rozeźlony, bo ludzie zaczęli mnie kojarzyć właśnie z aniołami. To niby jest miłe, ale ja się zżymam i mówię, że to są gadżety, że robię inne rzeczy.

Jesteś asamblażystą.

- Tak, wolę takie prace, a te anioły to są gadżety.

Nie przesadzajmy. Prawie każdy z twoich znajomych czy przyjaciół ma jakąś minigalerię aniołów. To ważna pamiątka od Jurka Gąsiorka. A w międzyczasie ciągle gdzieś wystawiasz, może najmniej w Gorzowie. Jeździsz do Sławna.

- Ale nie co roku. Stamtąd pojechałem do Darłowa, do pięknego zamku. Mam dużo propozycji, ale już nie chcę. Ostatnio w Ostrowie zgodziłem się ze względu na miejsce.

I w tym Ostrowie 4 grudnia 2020 dostałeś nagrodę za całokształt pracy.

- Trudno to nazwać, czy za całokształt. Muszę przywieźć ten dyplom, bo tam jest ładnie uzasadnione. To Laur Kultury. Co roku wręcza go starosta. Jest aż dziesięć kategorii. Oczywiście było mi miło. Nie myślałem, że to tak będzie, a rekomendował mnie galernik. To miłe i wystawa była fajna, związana z Pasją biblijną, gdzie najważniejsze są dla mnie przekazy Oświęcimia. Zawsze podkreślam, że jestem dzieckiem wojny, dużo tego w tym moim pisaniu. Wciąż nie mogę sobie poradzić z tym złem, które się dzieje. Piszę, robię i myślę, że nawrócę świat. Bez sensu. Ale muszę to robić.

Jak napiszesz, to ci lżej?

- Tak, lżej, że nie jestem obojętny, że wciąż przypominam.

To potwierdza, że musisz każdy dzień przeżyć konkretnie i coś po sobie zostawić. Jak ty to mówisz? Że…
- Lepiej zużywać się niż rdzewieć. Co nie znaczy, że muszę zostawić coś w sensie materialnym. Zdaję sobie sprawę, że jestem szczęściarzem i wybrańcem. Przeżyłem 80 lat w miarę zdrowy. Owszem, zacząłem chodzić po szpitalach, ale to drobiazgi. I napisałem nawet o tym jakiś wierszyk.

Zawsze byłeś okazem zdrowia?

- Miałem po seminarium okres wielkiego doła i gdyby nie to, że jestem wierzący i praktykujący, to kto wie, jak by się to skończyło. Mówię to brutalnie. Były takie momenty, że coś mi nie wychodziło. Dopiero odżyłem i zacząłem cenić życie naprawdę po emeryturze. Przeżyłem sytuację, kiedy powstał MOS i pani Lidia Przybyłowicz potraktowała mnie źle, bo koleżankę panią Błaszczak trzeba było gdzieś umiejscowić. Ona była niezłą dyrektorką, ale ja nie sądziłem, że tak nagle przestanę być istotny, tzn. galeria przestanie być istotna. Ale bardzo przeżyłem to, bo tak nastała nowa dyrekcja, sekretarka tam przeszła, a pracownicy, z którymi miałem świetne kontakty, mieli nakazane, że nie są już moimi pracownikami. Myśmy świetnie się rozumieli, a oni nagle wyczuli, że jest inna zależność i to trochę przeżyłem. Ale robiłem swoje.

Trochę się w naszej kulturze zmieniło o czasu, gdy przeszedłeś na emeryturę. Jak postrzegasz te zmiany.

- Powstało dużo nowych instytucji, nowych etatów i niby dużo się dzieje – może nawet jest nadmiar tych propozycji, ale to nie ma przełożenia na odbiór. Trzeba pamiętać, że Gorzów jest jednak miastem – kiedyś się mówiło – proletariackim. Są niby większe uczelnie, ale pamiętam, jak działało Studium Nauczycielskie, myśmy byli absolutnie widoczni i mówiło się o nas. Nie pamiętam w swojej karierze w BWA, żeby przyszła młodzież z jakiejś uczelni. Chociaż był wyjątek, kiedy ze dwa razy przyprowadzała studentów pani poseł Rafalska, bo wykładała na AWF-ie. To było miłe, ale poza tym, to nie. Jednak wiele się robi. Dużo mógłbym o tym mówić, bo to mój konik. Wymądrzałem się na temat architektury, ale już się poddałem.

Chciałeś, by wysadzili dominantę…

- Na początku tak, ale już się przyzwyczaiłem. Tylko szkoda, bo to tyle niepotrzebnie wyrzuconych pieniędzy. Jak jest coś fajnego, to mówię, że mi się podoba. A dom na rozdrożu ulicy Teatralnej to jest dramat w takim eksponowanym miejscu. Boleję nad tym, że filharmonia jest tak wycofana. Jak burzyli kino Kopernik byłem przekonany, że robią miejsce dla filharmonii właśnie. To byłby taki ciąg z teatrem blisko.

Cdn.
Rozmawiała Hanna Kaup
foto Hanna Kaup


15 kwietnia 2022 19:42, Hanna Kaup
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Mikołajki w Gorzowie
To był wyjątkowy dzień i choć nie obyło się bez drobnych awarii, to ostatecznie magia świat na dobre zagościła w ... <czytaj dalej>
Znów możesz zostać Mikołajem
Po ogromnym zainteresowaniu ze strony mieszkańców, wracamy do akcji „Gorzowskie listy do Mikołaja”, która pozwoli spełnić drobne marzenia podopiecznych gorzowskich ... <czytaj dalej>
Rozbudowa ścieżki wzdłuż Kłodawki
Publikujemy Interpelację 164 radnej Marty Bejnar-Bejnarowicz w sprawie ścieżki wzdłuż Kłodawki. Szanowny Panie Prezydencie, z wielką radością przyjęłam informację, że władze miasta ... <czytaj dalej>
Gorzów blisko świąt
„Gorzów blisko świąt” to kampania, dzięki której grudzień w Gorzowie jest wyjątkowy. To czas oczekiwania, przygotowań i radości z nadchodzących ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Szkoła Podstawowa nr 9

ul. Nowa 7, Gorzów Wlkp.
tel. 95 736 45 97
branża: Szkoły - podstawowe i gimnazja - publiczne <czytaj dalej>
"Omen Tools" Maciej Pochwatka

ul. Wyszyńskiego 123 e m. 5, Gorzów Wlkp.
tel.
branża: Metalowe artykuły - hurt <czytaj dalej>
Ośrodek Interwencji Kryzysowej

ul. Okrzei 39, Gorzów Wlkp.
tel. 95 721 42 15
branża: Domy i Ośrodki Pomocy Społecznej <czytaj dalej>

Mikołajki w Gorzowie
To był wyjątkowy dzień i choć nie obyło się bez ... <czytaj dalej>
Ważne badanie przesiewowe
Z początkiem grudnia w województwie lubuskim ruszył program badań przesiewowych ... <czytaj dalej>
Piernik Tour z Marią Peszek
„Naku.wiam zen” to książka Marii Peszek, a właściwie zapis jej ... <czytaj dalej>
Nowy mural w Gorzowie
W Gorzowie na terenie parku przemysłowego pojawił się kolejny mural. To ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« grudzień 2022 »
P W Ś C P S N
   
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
 
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Jesteśmy barbarzyńcami
Kilka tygodni temu zadzwonił do mnie były szef Telewizji Teletop Romuald Liszka. Zadzwonił oburzony stanem cmentarza przy ul. Warszawskiej. – Byłaś tam ostatnio? Jak nie, to koniecznie idź i zobacz. ... <czytaj dalej>
Gorzowskie drzewa w obiektywie
Prezydent Miasta Gorzowa Wielkopolskiego w ramach kampanii edukacyjno-informacyjnej „ZazieleńMY Gorzów” <czytaj dalej>
Sfotografuj Gorzów
Muzeum Lubuskie im. J. Dekerta zaprasza do udziału w konkursie <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - guma1.jpg
admin ego:
Kószka Ambrożego
7 grudnia. Jak to było w przysłowiu sprzed dwóch dni? ... <czytaj dalej>
admin ego:
Tradycja świętego Mikołaja
6 grudnia obchodzi imieniny sam święty Mikołaj. Jako że to ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Chroń dziecko

Czym jest sextortion? Co rodzice powinni wiedzieć, aby chronić przed ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Bankowe forum o walce z przestępczością
Łamanie sankcji, nadużycia finansowe w działalności charytatywnej, wykroczenia w sektorze ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_8171:
Naiwnością jest wierzyć, że polityka w jakimkolwiek wydaniu może być uczciwa <czytaj dalej>
Torba:
Kogo? Przecież to kolejny do żłoba, aby płacili, klepali, coś do ręki dali. A trudności płaczem zwycięży. Powinny być partie regionalne, a <czytaj dalej>
Anonim_5867:
Ależ wy się tego Hołowni boicie... <czytaj dalej>
Torba:
Martusia się "uaktywnia" przed wyborami. Z koniecznym zaznaczeniem partyjki "płaczliwego" chłoptasia. On nic nie zrobił konkre <czytaj dalej>
Anonim_1556:
Pisiory cie orżna do gołej rzopy.
Oni "podatków nie podwyższają". Tylko ze z oszczednosci w tyk roku 18 tys a w przyszly. 23 tys j <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej