niedziela 16 maja 2021     Andrzej, Małgorzata, Wieńczysław
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Ludzie bez piękna tracą wolę życia
eGorzowska - 9100_qvwyHY8Fq6ZFmmcPqelY.jpg

W hali sportowej Szkoły Podstawowej w Bogdańcu odbyło się spotkanie młodzieży z Piotrem Charą. Znany fotograf przyrody przedstawił temat dotyczący znaczenia mokradeł dla środowiska przyrodniczego. Zachwycił słuchających.

Z okazji Światowego Dnia Mokradeł, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gorzowie z Gminą Bogdaniec oraz Nadleśnictwem Bogdaniec zorganizowały spotkanie „Ochrona mokradeł w obliczu zmian klimatu na przykładzie Doliny Warty”. We wtorek 5 lutego bogdaniecką szkołę odwiedzili m.in.: wójt gminy Krystyna Pławska, zastępca Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Gorzowie Józef Kruczkowski czy nadleśniczy Piotr Pietkun. Wspólnie z młodzieżą wysłuchali prelekcji pasjonata przyrody i fotografii Piotra Chary, który mówił o mokradłach i ich znaczeniu dla środowiska. Przed prelekcją udzielił wywiadu redakcji eGo.

Dlaczego zdecydował się pan przyjechać do bogdanieckiej szkoły?

- Dlatego, że czuję, że mogę coś tym dzieciom dać. Nie odpowiedziałbym na zaproszenie, gdybym nie wiedział, że to ma sens. Podzielę się doświadczeniami z zakresu czynnej ochrony przyrody. Udało się nam ocalić od zagłady bardzo rzadką populację dwóch gatunków rybitw i ostrygojada, którego w Polsce mamy raptem kilkanaście par. Okazuje się, że były lata, w których jedyne pisklaczki notowane w całym kraju udało się wyprowadzić właśnie stąd w związku z przeprowadzeniem działań ochrony czynnej.

To nie jest tak, że spełniony fotograf myśli sobie: wszystko już sfotografowałem i teraz szukam czegoś więcej?

- Absolutnie nie, nie mam takiego poczucia. Nie sfotografowałem wszystkiego nawet w obrębie jednego gatunku. Naprawdę. Na szczęście, głód piękna jest nieskończony i niezaspokojony. Natomiast to, co mnie sprowokowało, to są niestety, dramatyczne doświadczenia. I działam z przekonania, że jeżeli nie ja, to nikt się tym nie zajmie. Dlaczego? Dlatego, że nikt nie jest tak blisko tych stworzeń. Nikt nie widzi ich codziennych dramatów. A żeby skutecznie działać, trzeba mieć bardzo dużo determinacji. Poświęcić bardzo dużo czasu, energii, wymyślać zupełnie nowatorskie rozwiązania, których nikt nie wdrażał. Pojawia się bardzo dużo znaków zapytania, które wymagają zaangażowania, czasu i energii. Pcha mnie do działania przeświadczenie, że nie ma osoby, która wykrzesze w sobie tyle determinacji, bo nikt nie widzi tych dramatów, które ja obserwuję przez lata.

To nie jest pana pierwsze wystąpienie na ten temat.
- Nie, w ciągu ostatnich miesięcy mówię o tym piąty raz.

A jaki jest odzew?

- Przede wszystkim obserwuję bardzo dużo empatii. Widzę po słuchaczach zainteresowanie, troskę, szczęście, że to się tak powiodło. Najlepiej oddaje to fakt, że te spotkania są coraz dłuższe. Zaczynałem od godziny, a ostatnio w Regionalnym Ośrodku Ochrony Środowiska mówiłem na ten temat trzy godziny.

Jaki jest ostateczny cel tych spotkań?
- Ono ma dwa cele. Pierwszym jest przekazanie świadomości, że rola człowieka w czynnej ochronie przyrody jest zasadnicza. Że nie stać nas już dzisiaj na bierną ochronę. To są mrzonki. Kiedyś, sto czy dwieście lat temu, można było zostawić przyrodę samej sobie. Dzisiaj ciągle dochodzą nowe zagrożenia. Są to dziesiątki doświadczeń wyniesionych nie tylko z kraju, ale z Europy, że cała przyroda została tak zmieniona, tak jest poddawana presji z różnej strony, że sama sobie nie jest w stanie już poradzić. Jeśli nie pomożemy jej świadomymi ukierunkowanymi działaniami, oczywiście cechującymi się doskonałą znajomością przedmiotu, to jesteśmy świadkami mającego miejsce od dziesiątek lat wymierania i przesuwania się ku krawędzi zagłady kolejnych gatunków. Ja jako fotograf tego doświadczyłem i to, że dzisiaj ochroną przyrody się zajmuję, to jest efekt, że widziałem to na własne oczy i nie mogę pozostać obojętny.

foto Piotr Chara

Jest pan od lat bardzo zajęty…
- Mam bardzo, bardzo napięty grafik. Ale odpowiadam na takie zaproszenia, bo widzę po odbiorze, że to ma sens. Gdybym miał wątpliwości, to przy tym natężeniu pracy, poświęciłbym czas innym działaniom.

Na przykład?
- Takim, które pozwoliły poszerzać koalicję. Stworzyliśmy ją, z czego bardzo się cieszę, bo dzisiaj wśród naszych sympatyków, ludzi wspierających, są najwyższe władze wojewódzkie, zarówno sektora rządowego jak i samorządowego; instytucje typu Parki Krajobrazowe, Wody Polskie, osoby prywatne, sektor biznesu. Tu stało się coś więcej. Poza dziećmi i młodzieżą, jest dużo wolontariuszy z całej Polski, którzy chcą pracować i mieć jakąś cegiełkę w tym dziele, bo widzą efekty naszej pracy.

Jakie one są?

- Na 180 kilometrach biegu Odry zrobiliśmy osiem punktów, wysp, w których pracujemy nad ochroną ptaków. Poza jednym, wszędzie te działania przynoszą rezultaty. Ten jeden być może potrzebuje czasu. Efekt pozytywny, który udało się osiągnąć, przeszedł najśmielsze nasze oczekiwania. Stworzyliśmy najsilniejszą populację rybitw rzecznych. Wcześniej było ich kilkanaście par, w tej chwili mamy ponad 250. Ponad 1400 pisklaczków wyleciało z tych kilku bezpiecznych lęgowisk, a trzeba dodać, że wcześniej przez kilka lat ani jeden. Dziewięć lat z rzędu byłem świadkiem ich bezpowrotnego ginięcia. Trzeba podkreślić, że ta aktywność nie ogranicza się tylko do postawienia wysp, ale przynosi bardzo duże rezultaty, jeśli tam się jest codziennie, co dugi dzień, i monitoruje się ich zachowania, zapotrzebowanie, eliminuje drobniejsze zagrożenia.

Czy poza gatunkami, o których pan wspomniał, jest zagrożenie dla innych?

- Oczywiście. Wszystkie ptaki wodne, błotne, przeżywają teraz regres. Może poza jakimiś wyjątkami, które nie przychodzą mi w tej chwili do głowy. Mógłbym wymieniać tutaj smutną litanię gatunków, które pamiętam, kiedy zaczynałem fotografować 15-20 lat temu. Wtedy były pospolite, dzisiaj występują w śladowych ilościach. Takim przykładem mógłby być batalion, którego w l. 80 było około 400 par, w tej chwili nie mamy już ani jednego.

foto Piotr Chara

Co grozi światu, gdyby ptaki wyginęły?
- Właśnie docieramy do drugiego powodu, dla którego tu przychodzę. Ten jest filozoficzny, mianowicie taki, że ludzie bez piękna zwyczajnie stracą wolę życia. Obserwuję to podczas pracy z wolontariuszami. Prowadzę też zajęcia fotograficzne. Mam do czynienia z przewijającymi się nowymi osobowościami i widzę, jak zbawiennie na ludzi wpływa kontakt z pięknem. I to piękno przyrody jest autentyczne. To nie jest coś stworzone na potrzeby człowieka. To nie jest coś, co ma nas uwieść, coś do sprzedania, do ubrania. Nie. To jest autentyczne, niezależne od reszty, zatem szczere. I teraz, kiedy mamy z tym kontakt, każdy - świadomie lub nie - tego potrzebuje. Znam dziesiątki wzruszających opowieści, jak ludziom niemającym nic wspólnego z przyrodą, wiele dało, że mogli posiedzieć, poobserwować, zobaczyć ten cud narodzin i wracać. Niekoniecznie w to samo miejsce. Wystarczy, że się uwrażliwiają, czują się lepiej i czują, że życie ma większy sens.

Dziękuję.

Rozmawiała Hanna Kaup


Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć
ludzie bez piekna traca wole zycia, zdjęcie 1/16

ludzie bez piekna traca wole zycia, zdjęcie 2/16

ludzie bez piekna traca wole zycia, zdjęcie 3/16

ludzie bez piekna traca wole zycia, zdjęcie 4/16

ludzie bez piekna traca wole zycia, zdjęcie 5/16

ludzie bez piekna traca wole zycia, zdjęcie 6/16

ludzie bez piekna traca wole zycia, zdjęcie 7/16

ludzie bez piekna traca wole zycia, zdjęcie 8/16

ludzie bez piekna traca wole zycia, zdjęcie 12/16

ludzie bez piekna traca wole zycia, zdjęcie 13/16

ludzie bez piekna traca wole zycia, zdjęcie 14/16

ludzie bez piekna traca wole zycia, zdjęcie 15/16

ludzie bez piekna traca wole zycia, zdjęcie 16/16
 


7 lutego 2019 20:13, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Pchli targ w nowym miejscu
Gorzowski Rynek Hurtowy uruchomił w nowym miejscu tzw. pchli targ. Teraz mieści się na parkingu, między bramą wjazdową od ulicy Woskowej, ... <czytaj dalej>
Na Kostrzyńskiej będą utrudnienia
We wtorek (27 kwietnia) nastąpi zmiana organizacji ruchu na ulicy Kostrzyńskiej i alei 11 Listopada. Wykonawca przebudowy tych ulic planuje przystąpić ... <czytaj dalej>
Bagiński dwukrotnie skazany
Publikujemy przesłany do naszej redakcji list mecenasa Jerzego Wierchowicza. List mecenasa Jerzego Wierchowicza skierowany został do przedsiębiorcy i polityka Jacka Bachalskiego, ... <czytaj dalej>
O udział gorzowian
w tworzeniu strategicznego dokumentu
Publikujemy interpelację radnej Marty Bejnar-Bejnarowicz, skierowaną do prezydenta Jacka Wójcickiego. Szanowny Prezydencie, na najbliższą sesję Rady Miasta przedkłada Pan projekt uchwały o ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Netmedia Partners Group" Sp. z o.o. w Organizacji

ul. 30 Stycznia 15 lok. 10, Gorzów Wlkp.
tel. 95 736 36 48
branża: Wydawnictwa <czytaj dalej>
Klimex

ul. Walczaka 25, Gorzów Wlkp.
tel. 606 148 214
branża: Wentylacja <czytaj dalej>

Na razie na obrazku. Za rok na ulicach
Gorzów zakupi osiem elektrycznych autobusów firmy Solaris ze stacjami ładowania. ... <czytaj dalej>
Obsługa robota chirurgicznego celująca
Lekarze urolodzy z Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie celująco zdali ... <czytaj dalej>
Pchli targ w nowym miejscu
Gorzowski Rynek Hurtowy uruchomił w nowym miejscu tzw. pchli targ. Teraz ... <czytaj dalej>
Noc Muzeów 2021
Muzeum Lubuskie w Gorzowie zaprasza na Noc Muzeów 2021. W sobotę, ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« maj 2021 »
P W Ś C P S N
     
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
      
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
In vitro, katedra, Wojciechowska i święte oburzenie
Środową (31 marca) sesję rady miasta zdominowały trzy sprawy: in vitro, dotacja na katedrę i wygaszenie mandatu radnej Grażyny Wojciechowskiej. In vitro Najmniej czasu zajęła radnym decyzja związana z finansowaniem in vitro. ... <czytaj dalej>
Konkurs na fraszkę
Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. Zbigniewa Herberta w Gorzowie <czytaj dalej>
Pro Arte z Lemem
Miejskie Centrum Kultury zachęca do wzięcia udziału w przeglądzie powiatowym <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - ndianin.jpg
Hanna Kaup:
Pożegnanie Ireneusza Krzysztofa Szmidta
W słoneczny majowy poniedziałek o 13.15 rozpoczęło się pożegnanie śp. ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
Po nas choćby i... solary
Gorick, Gorik, Gorka, Gorkow, Gorcke, Gurkow – to dawne nazwy ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Wszystko o jednodawkowej szczepionce Janssen
Publikujemy dane dot. III fazy badania jednodawkowej szczepionki Janssen przeciwko ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Jak chronić się przed cyberprzestępcami w pandemii?
Fałszywe sklepy internetowe, oszustwa telefoniczne, ransomware – cyberprzestępcy nie próżnują ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_3473:
A w Łośnie zrobiono porządek na niemieckim cmentarzu. Wycięto krzaki, kilka drzew, ogrodono i założono lapidarium. Przy nim dwie ławeczki zapra <czytaj dalej>
Anonim_4113:
Pocalujta w d..e wójta! <czytaj dalej>
Anonim_8895:
Rozumiem że po wojnie, wg władzy komunistycznej, konieczne było wyrugowanie jakiejkolwiek pamięci po niemieckich mieszkańcach tych ziem.
Je <czytaj dalej>
Miejscowy:
Kto to jest ten Owczarek, jaką firmę prowadził, że wie? W willi powinno być Muzeum naszego Gorzowa, a Landsberg-a. Nie zaś kolejny żłób. <czytaj dalej>
Joanna:
Był naszym Przyjacielem.
Przeszedł do historii Gorzowa (razem z Krysią).
Dziękuję Mu za wszystko.


<czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej