wtorek 28 września 2021     Marek, Wacław
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Życie ciekawsze niż książka (1)
eGorzowska - 9014_TyXC8TCNN2hGg2TMaoZa.jpg

W cyklu "Łaczą nas ludzie i miejsca" rozmawialiśmy z założycielem i pierwszym kierownikiem oddziału anestezjologii i intensywnej terapii w gorzowskim szpitalu, doktorem Jackiem Zajączkiem.

Zanim zadaliśmy rozmówcy wiele pytań, odniósł się do przeszłości swoich rodziców i dziadków. Oto jak ją widzi.

- Ponieważ drugi biuletyn tego projektu zaczyna się słowami: "Rozmawiając ze swoimi dziadkami", to ja powiem, że miałem ciekawych dziadków, a zwłaszcza jednego, którego nie poznałem, a który dla Górnego Śląska jest postacią historyczną - rozpoczął spotkanie dr Jacek Zajączek.

DZIADEK JÓZEF, OJCIEC STANISŁAW, MATKA FRANCISZKA
- Ja jestem człowiekiem zachodu. Oboje rodzice byli Ślązakami, z tym że mama Franciszka - Górnoślązaczką, ale urodziła się w 1908 r. w Essen w zagłębiu Ruhry, dlatego że mój dziadek emigrował tam zarobkowo. Natomiast ojciec Stanisław był też emigrantem spoza Polski, bo urodził się w miejscowości Nawsie (Navsi - około 15 km w linii prostej od Wisły i ok. 25 km od Cieszyna - dop. mój Hanna Kaup) na Śląsku Cieszyńskim, w tej części, która obecnie należy do Czech. I w związku z tym, że mu ukradziono małą ojczyznę, był strasznym Czechofobem - podkreśla.

- Myślę, że najważniejsze są wspomnienia mojej mamy o jej ojcu, a moim dziadku, którego nie znałem, bo umarł stosunkowo młodo w latach 20. minionego wieku. Miał na imię Józef. Drogą samokształcenia z prostego górnika stał się ważną postacią polityczną na Górnym Śląsku. W czasie plebiscytu i powstań śląskich był na niego zaoczny wyrok śmierci ze strony państwa niemieckiego, więc musiał się ukrywać. Miejsce rodzinne to była wioska koło Raciborza. Dziadek jest dla mnie postacią mityczną. Był też rzeczoznawcą Rządu Polskiego w Wersalu w czasie uchwalania Traktatu Wersalskiego - jeden z moich wujków miał wszystkie jego dokumenty. Ostatecznie, jako pierwszy wojewoda na odzyskanym Górnym Śląsku, przejmował Śląsk w imieniu Rządu Polskiego z rąk komisji plebiscytowej i narodów zjednoczonych czy powiedzmy wtedy aliantów. To było tuż po III powstaniu śląskim. Z tego okresu w domu jest trochę pamiątek, mnóstwo zdjęć, m.in. dziadka w towarzystwie Józefa Piłsudskiego.

- Dziadek został mianowany pierwszym wojewodą śląskim i jak przyjeżdżam do Katowic, to mam możliwość przechadzać się po ulicy Józefa Rymera, oglądać tamto miejsce zamieszkania. Niestety, nie był dłużej wojewodą jak przez dwa lata. Bardzo ciężko zachorował na chorobę wtedy nieuleczalną - zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. Umarł, zostawiając wdowę z ośmiorgiem dzieci. Wśród nich była moja mama. Wtedy to była typowa, bardzo liczna śląska rodzina, która niestety już wygasa, bo w większości były córki, a synowie nie mieli dzieci, więc nazwisko zaczęło zanikać. Ostatni brat mojej mamy umarł dwa lata temu w wieku 96 lat. Mama umarła w 1992 r. - zamyka losy swojej rodziny Jacek Zajączek.

Z KRAKOWA DO SZCZECINA
- Śląsk po wrześniu 1939 r. został przyłączony do Rzeszy i wszyscy zamieszkali tam Ślązacy mieli obowiązek przyjąć obywatelstwo niemieckie. Oprócz 30 chyba rodzin, które Niemcy uznali za niegodne do przyjęcia obywatelstwa Rzeczy, czyli Polaków niedających się naprawić. I oni zostali wysiedleni do Generalnej Guberni. Stąd moja mama i babcia - wdowa po tymże wojewodzie - znalazły się w Krakowie w 1940 chyba roku. I to jest moje miejsce urodzenia. Tam, jeszcze przed wojną, mama poznała mojego ojca Stanisława, który z kolei jest niby-Czechem. Tego Ślązaka Cieszyńskiego. Pobrali się. Ojciec wtedy pracował na Uniwersytecie Jagiellońskim jako biolog w katedrze i zakładzie biologii. Tam się habilitował wkrótce po wojnie i z Krakowa, z nakazem pracy, z polecenia wydanego mu przez swojego profesora, pojechał do Szczecina organizować Pomorską Akademię Medyczną. I był wśród profesorów założycieli. Stąd bez mojej woli znalazłem się w wieku pięciu lat w Szczecinie - wspomina ważne fakty z przeszłości.
- Jedna trzecia Szczecina była wtedy zrównana z ziemią. To było dla nas niesamowitym szokiem, bo w porównaniu z Krakowem, gdzie nie spadła jedna dachówka, to była dramatyczna sytuacja. Właściwie całe centrum, starówka aż po Odrę - same wypalone domy. Pamiętam, jak ojciec prowadził nas na spacery, pokazywał nam sople stopionego w czasie pożaru po nalocie szkła. Nie zapomnę słów mojej mamy, które brzmią mi w uszach do dzisiaj: "Staszek, gdzie ty nas przywiozłeś?"

Cdn.

Tekst i foto Hanna Kaup


25 grudnia 2018 09:11, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Światowy Dzień… Stefanii
Gorzowski nosorożec po raz pierwszy, od czasu gdy został odnaleziony, świętował Światowy Dzień Nosorożca. Z tej okazji w środę w ... <czytaj dalej>
Próba syren
W czwartek (23 września) w godzinach 12.00-12.30 na terenie całego miasta zostanie przeprowadzona głośna próba syren alarmowych. Nadane zostaną następujące sygnały; - ... <czytaj dalej>
Pielgrzymkowy weekend i liczenie wiernych
W najbliższą sobotę 25 września odbędą się aż trzy pielgrzymki diecezjalne. Po raz dziewiąty do sanktuarium Pierwszych Męczenników Polski na swoje ... <czytaj dalej>
Bagiński dwukrotnie skazany
Publikujemy przesłany do naszej redakcji list mecenasa Jerzego Wierchowicza. List mecenasa Jerzego Wierchowicza skierowany został do przedsiębiorcy i polityka Jacka Bachalskiego, ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Izabela Pawlak

ul. Korcza 7 l. 7, Gorzów Wlkp.
tel. 691 189 512
branża: Ubezpieczeniowi pośrednicy <czytaj dalej>
"Proxima" Usługi Informatyczne Jacek Antczak

pl. Słoneczny 21 a m. 9, Gorzów Wlkp.
tel. 95 720 01 63
branża: Komputery - oprogramowanie <czytaj dalej>

Nie żyje dr Zadrożna
Dziś przed południem przyszła wiadomość o śmierci dr Zofii Zadrożnej. Nie ... <czytaj dalej>
Królowa Łubu Dubu
W pierwszym NOcnym Szlaku Kulinarnym restauracja Łubu Dubu została „Królową ... <czytaj dalej>
Światowy Dzień… Stefanii
Gorzowski nosorożec po raz pierwszy, od czasu gdy został odnaleziony, ... <czytaj dalej>
200 tys. zł na promocję
Filharmonia Gorzowska otrzymała wsparcie z urzędu marszałkowskiego. To 200 tys. ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« wrzesień 2021 »
P W Ś C P S N
  
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
   
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Kogo obchodzi gorzowska kultura?
Kogo obchodzi gorzowska kultura? Takie pytanie zadałam sobie w miniony piątek, gdy przyszłam na warsztaty związane z nową Strategią Kultury dla Gorzowa Wielkopolskiego. Najpierw dowiedziałam się, że w lipcu zespół badaczy ... <czytaj dalej>
Uwaga konkurs: Lubuska pocztówka z wakacji
Jeszcze tych zdjęć za wiele nie ma. Ale lubuskie jest <czytaj dalej>
Sfotografuj Gorzów
Muzeum Lubuskie im. J. Dekerta zaprasza do udziału w konkursie <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - 7g.jpg
Hanna Kaup:
Refleksje z podróży (3)
Lądowanie na lotnisku Glasgow International przebiegło sprawnie i bez zakłóceń. ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
Refleksje z podróży (2)
Podróżowanie po świecie w warunkach pandemii nieco się zmieniło. Poszczególne ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Rekrutacja i praca w pandemii
Przedsiębiorcy nie zwolnią i nie zawieszą niezaszczepionych? Eksperci: „Ten przepis ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Czy cyberprzestępcy zakłócą rok szkolny?
Chociaż 1 września wracamy do nauczania stacjonarnego, to niewykluczona jest ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_6217:
Coś jeszcze czy nadal to samo? Nuda..... <czytaj dalej>
Mirosława:
Była wspaniałym lekarzem. Od dziecka wiedziałam, że właśnie do niej można się zwrócić w każdej sprawie. Niech spoczywa w spokoju.
<czytaj dalej>
Anonim_6352:
W ciągu ostatnich lat 2 razy zdecydowałem się pojechać pociągiem do Wrocławia z przesiadką w Zielonej Górze i... 2 razy pociąg z Gorzowa nie <czytaj dalej>
Anonim_2499:
Tez chcialem jechac pociagiem w Polske bo samochodem tak daleko wyjezdzac to jest zmęczenie a pociag wiadomo wygodniej i mozna spac w podrozy.
<czytaj dalej>
Andrzej Trzaskowski:
Ja rozumiem, że w gorących latach przeobrażeń ustrojowych można było popełnić kardynalne błędy. Także w reorganizacjach na kolei. Ale czy n <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej