piątek 14 maja 2021     Maciej, Bonifacy, Dobiesław
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Żyję pełnią życia (2)
Twarze Lubuskiej Niepełnosprawności
eGorzowska - 6293_lkSgVHd3emCEYvCWpJtN.jpg

Julita Szkudlarek to Twarz Lubuskiej Niepełnosprawności.

Pierwszą część jej historii zamieściliśmy tu: http://www.egorzowska.pl/pokaz,czlowiek,6264,

Dziś ciąg dalszy:

Intensywne życie Julity Szkudlarek nie oznacza, że może korzystać ze wszystkiego i robić wszystko, o czym marzy.
- Zawsze uwielbiałam tańczyć. Poszłam nawet do szkoły tańca w Kostrzynie. Byłam zachwycona. Mama kupiła mi baletki, ale wizyta u okulisty zamknęła ten etap marzeń. Lekarz powiedział, że absolutnie nie mogę tańczyć. Bardzo to przeżyłam - przyznaje.

Szkołę średnią ukończyła w technikum chemicznym. - Ale już studiować chemii nie mogłam ze względu na szkodliwe odczynniki. I długo nie wiedziałam, co mam ze sobą zrobić. Jedno było pewne. Zawsze ważny był dla mnie los innych: ludzi, zwierząt i zawsze chętnie pomagałam pozostającym w potrzebie. Już w szkole podstawowej odkryłam książki Łopatkowej traktujące o trudnej i skrzywdzonej przez życie młodzieży. Chciałam więc pracować z ludźmi - podkreśla.

Los sprawił, że spotkała na swojej drodze wykładowcę socjologii dr Annę Nowak, która wskazała jej właściwy kierunek. Na studiach z niezwykłą pasją opowiadała o swoich wizytach w ośrodkach uzależnień, o udziale w programach, w których eksperci od uzależnień uczyli się od swoich kolegów w Europie. Julita pomagała wtedy niepełnosprawnym dzieciom w Stowarzyszeniu Człowiekiem Jestem i powiedziała sobie: "To jest to!" Już wiedziała, co chce robić. Założyła fundację Alternatywa, bo uznała, że w Kostrzynie organizacji zajmujących się pomocą osobom niepełnosprawnym jest sporo, a żadnej, która chciałaby pomóc narkomanom. I tak się zaczęło, deptanie ścieżek i wrzucanie pomysłów do miejskiego programu profilaktyki, dyżury w miejskim punkcie konsultacyjnym i pomoc osobom uzależnionym od narkotyków. - Mąż na początku słuchał cierpliwie - nawet w środku nocy - moich pomysłów na pomoc ludziom, a potem stwierdził, żebym wyluzowała, bo sama zwariuję i że wszystkim pomóc się nie da. Ja jednak robiłam swoje, chociaż z biegiem czasu złapałam dystans do tego. Sporo osób przeszło przez moje ręce, ale najbardziej jestem dumna z Emilki - zdradza.

W międzyczasie Julita Szkudlarek zaczęła w Gdańsku studia podyplomowe z zakresu terapii uzależnień, akredytowane przez Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii. - Chłonęłam wiedzę jak gąbka i starałam się ją przenieść na własny grunt. Kiedy zaproponowałam w mieście partyworking w dyskotekach czy utworzenie hostelu dla uzależnionych od narkotyków, patrzyli na mnie jak na kosmitę. Ja jednak nie spoczywam na laurach. W fundacji tworzę projekty, które wcielamy w życie, w 2013 stworzyłam przy fundacji Klub Kobiet BABILĄD, który działa do dziś i ma się doskonale. Łatwo nie było i nie jest, ale lubię wyzwania - przyznaje. - Jak widzę, że coś ma sens, mimo negatywnego nastawienia ludzi, to chcę to robić.


Odczarować stereotyp i nie żałować
Julita Szkudlarek doskonale rozumie środowisko osób uzależnionych. - Chciałabym odczarować stereotyp narkomana. Irytuje mnie, jak słyszę: "To ćpuny, gówniarze, mają poprzewracane w głowach". Kiedyś słyszałam od policjanta takie słowa: "Jak są głupi, niech się zaćpają". A ja pytam: "Człowieku, skąd wiesz, że ktoś twojemu dziecku tego nie zaproponuje?" Jak ono będzie miało z rodzicami świetny kontakt, jak będzie miało wsparcie, wierzyło w siebie, wiedziało, że nie potrzebuje niczego do poprawienia swojego wizerunku, to nie sięgnie po narkotyk. A te, które sięgają, są najczęściej opuszczone, pozostawione same sobie. Rodzice ciągle w pracy, bo kredyt goni kredyt. Rodzice ciągle w pracy, bo kredyt goni kredyt. Wielu z nich pracuje poza granicami, więc te dzieci muszą sobie jakoś radzić same i wówczas często trafiają na innych nudzących się i zaniedbanych wychowawczo rówieśników. Są też sytuacje, że w domach jest wszystko, ale znów poza rodzicami, którzy pochłonięci są własnymi biznesami i na rodzinę już i czasu, i uwagi brakuje, więc dają dziecku 200 czy 500 zł, mówiąc: "Masz. Kup, co chcesz". A dziecku nie potrzeba tych 500 zł. Ono potrzebuje rodzica. Nierzadko w rodzinie pierwotnej młodego uzależnionego jest problem alkoholowy, przemoc lub inne konflikty. Rodzice przychodzą do mnie i proszą: "Pani, zrób coś z tym dzieckiem". Wtedy proponuję im terapię. I co słyszę? "A po co mi? To on ćpa, nie ja. Jego trzeba leczyć". Niestety, w takiej sytuacji nawet po leczeniu w Ośrodku Terapii Uzależnień, kiedy pacjent wraca do domu i wchodzi w te same schematy, zaczyna ćpać od nowa - podsumowuje Julita Szkudlarek.

Jak wiele osób z jej schorzeniem, ma orzeczenie o niepełnosprawności. - Ale nie czuję się osobą niepełnosprawną - podkreśla. - Jeśli inni traktują cię normalnie, ty też masz siłę postrzegać się jak pełnosprawny człowiek. Ale są sytuacje, które mnie irytują, kiedy osoby niepełnosprawne wykorzystują swoją chorobę, żeby coś sobie załatwić, pograć na uczuciach innych, wymóc ulgę czy inne traktowanie. Mam do nich apel: "Kochani, jeśli tyle się mówi o normalnym traktowaniu niepełnosprawnych, to wy również zachowujcie się fair i nie róbcie z siebie ofiary losu." Myślę jednak, że takie zachowania biorą się z braku wsparcia rodziny, akceptacji i wiary, z braku pozytywnego kopa: "Idź i spróbuj!" Ja - mimo dysfunkcji, jaką posiadam - żyję pełnią życia i staram się spełniać swoje marzenia, nawet to największe – właśnie kończymy z mężem budowę domu. Kolejnym jest własna poradnia z oddziałem dziennym dla osób uzależnionych od narkotyków i zespołem terapeutów-pasjonatów, którzy w pracy nastawieni są przede wszystkim na drugiego człowieka. Liczę na to, że jeśli spełniło się moje największe marzenie to i to zrealizuję - mówi i żegna się słowami, które są jej życiowym mottem: "Nie użalaj się nad sobą. Żal rodzi poczucie bycia ofiarą. Zacznij więc zmieniać warunki, zamiast się nad nimi użalać. Jeśli nie masz na coś wpływu, to zaakceptuj to i odpuść. Żałowanie i tak nic nie da."

Tekst i foto Hanna Kaup

Projekt otrzymał dofinansowanie ze środków PFRON przy wsparciu Województwa Lubuskiego – Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej w Zielonej Górze i jest realizowany przez Fundację Ad Rem oraz portal prasowy www.egorzowska.pl od lipca do grudnia 2015 r.



7 września 2015 23:40, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Pchli targ w nowym miejscu
Gorzowski Rynek Hurtowy uruchomił w nowym miejscu tzw. pchli targ. Teraz mieści się na parkingu, między bramą wjazdową od ulicy Woskowej, ... <czytaj dalej>
Na Kostrzyńskiej będą utrudnienia
We wtorek (27 kwietnia) nastąpi zmiana organizacji ruchu na ulicy Kostrzyńskiej i alei 11 Listopada. Wykonawca przebudowy tych ulic planuje przystąpić ... <czytaj dalej>
Bagiński dwukrotnie skazany
Publikujemy przesłany do naszej redakcji list mecenasa Jerzego Wierchowicza. List mecenasa Jerzego Wierchowicza skierowany został do przedsiębiorcy i polityka Jacka Bachalskiego, ... <czytaj dalej>
O udział gorzowian
w tworzeniu strategicznego dokumentu
Publikujemy interpelację radnej Marty Bejnar-Bejnarowicz, skierowaną do prezydenta Jacka Wójcickiego. Szanowny Prezydencie, na najbliższą sesję Rady Miasta przedkłada Pan projekt uchwały o ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Poczta Polska" Centrum Usług Koncesjonowanych Oddział Terenowy

ul. Kazimierza Jagiellończyka 4, Gorzów Wlkp.
tel. 95 721 03 74
branża: Ochrona osób, mienia <czytaj dalej>

Pchli targ w nowym miejscu
Gorzowski Rynek Hurtowy uruchomił w nowym miejscu tzw. pchli targ. Teraz ... <czytaj dalej>
Noc Muzeów 2021
Muzeum Lubuskie w Gorzowie zaprasza na Noc Muzeów 2021. W sobotę, ... <czytaj dalej>
Prezenty na urodziny
Filharmonia Gorzowska obchodzi w maju swoje 10. urodziny. Z tej ... <czytaj dalej>
Pożegnanie Ireneusza Krzysztofa Szmidta
W słoneczny majowy poniedziałek o 13.15 rozpoczęło się pożegnanie śp. ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« maj 2021 »
P W Ś C P S N
     
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
      
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
In vitro, katedra, Wojciechowska i święte oburzenie
Środową (31 marca) sesję rady miasta zdominowały trzy sprawy: in vitro, dotacja na katedrę i wygaszenie mandatu radnej Grażyny Wojciechowskiej. In vitro Najmniej czasu zajęła radnym decyzja związana z finansowaniem in vitro. ... <czytaj dalej>
Konkurs na fraszkę
Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. Zbigniewa Herberta w Gorzowie <czytaj dalej>
Pro Arte z Lemem
Miejskie Centrum Kultury zachęca do wzięcia udziału w przeglądzie powiatowym <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - 4d.jpg
Hanna Kaup:
Pożegnanie Ireneusza Krzysztofa Szmidta
W słoneczny majowy poniedziałek o 13.15 rozpoczęło się pożegnanie śp. ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
Po nas choćby i... solary
Gorick, Gorik, Gorka, Gorkow, Gorcke, Gurkow – to dawne nazwy ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Wszystko o jednodawkowej szczepionce Janssen
Publikujemy dane dot. III fazy badania jednodawkowej szczepionki Janssen przeciwko ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Jak chronić się przed cyberprzestępcami w pandemii?
Fałszywe sklepy internetowe, oszustwa telefoniczne, ransomware – cyberprzestępcy nie próżnują ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_3473:
A w Łośnie zrobiono porządek na niemieckim cmentarzu. Wycięto krzaki, kilka drzew, ogrodono i założono lapidarium. Przy nim dwie ławeczki zapra <czytaj dalej>
Anonim_4113:
Pocalujta w d..e wójta! <czytaj dalej>
Anonim_8895:
Rozumiem że po wojnie, wg władzy komunistycznej, konieczne było wyrugowanie jakiejkolwiek pamięci po niemieckich mieszkańcach tych ziem.
Je <czytaj dalej>
Miejscowy:
Kto to jest ten Owczarek, jaką firmę prowadził, że wie? W willi powinno być Muzeum naszego Gorzowa, a Landsberg-a. Nie zaś kolejny żłób. <czytaj dalej>
Joanna:
Był naszym Przyjacielem.
Przeszedł do historii Gorzowa (razem z Krysią).
Dziękuję Mu za wszystko.


<czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej