wtorek 12 listopada 2019     Renata, Witold, Konrad
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Jestem twardym zawodnikiem
eGorzowska - 4416_D3GaQAaA5iPq8EWaNB2r.jpgOd 6 września 2013 r. w miejscu Samodzielnego publicznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie działa Wielospecjalistyczny Szpital Wojewódzki sp. z o.o. Pierwszym prezesem został były wicedyrektor SPSW Piotr Dębicki. Dziś wywiadu część czwarta, ostatnia.

Wcześniejsze części rozmowy przeczytasz tu:

http://www.egorzowska.pl/pokaz,zdrowie,4322,
tu: http://www.egorzowska.pl/pokaz,zdrowie,4352,
i tu: http://www.egorzowska.pl/pokaz,zdrowie,4374,

Ostatnio udzielił pan wielu wywiadów. Czy jest coś, co chciałby pan podkreślić szczególnie?

– Myślę, że najważniejszy przekaz udało mi się zawrzeć w tych różnych rozmowach, bo pytania rzeczywiście były różne, bardzo szerokie, tak jak i w naszej rozmowie. Najważniejsza informacja jest taka, że: z samego faktu zmiany formy prawnej dla pacjenta nic nie wynika. Druga: my nie zamierzamy tu nic zamykać, nie zamierzamy degradować placówki w jakimkolwiek stopniu do lecznicy powiatowej, wręcz przeciwnie. Idea jest taka, że ma to być szpital o charakterze regionalnym, w miarę możliwości świadczącym usługi na poziomie klinicznym tam, gdzie to się da zrobić, gdzie będzie kadra i sprzęt do tego. Szpital ma się rozwijać. To jest naturalne, bo tu i w okolicy nic takiego nie ma. I mrzonkami można nazwać mówienie, że ktoś będzie rozwijał nasz bratni szpital w Zielonej Górze, a tu zwijał, żeby pacjenci z Gorzowa jeździli do Zielonej. To jest bzdura kompletna, to przecież każdy rozsądnie myślący człowiek, rozsądnie myślący w Zielonej Górze, w NFZ-ecie, w urzędzie marszałkowskim, doskonale sobie zdaje sprawę, że gorzowianin, jeżeli będzie już musiał wyjechać poza Gorzów, to nie pojedzie do Zielonej Góry, tylko do Szczecina czy Poznania. Bo jak już ma stąd wyjechać, to niech go leczy profesor, doktor hab., nauk med., itd. Więc te obawy są nieuzasadnione. Ale żeby się rozwijać, to trzeba mieć stabilną sytuację finansową. Za mrzonki trzeba też uznać mówienie, że szpital, który miał 270 mln długu, wybuduje ośrodek radioterapii. Trzeba by wierzyć w cuda, że pociągnie stumilionową inwestycję, nawet zakładając, że większość pieniędzy będzie z zewnątrz, bo na te pieniądze w każdej chwili mógłby wejść komornik.

Mężczyźni są chyba większymi realistami niż kobiety, ale zapytam, jakie jest pana marzenie odnośnie szpitala, w którym został pan prezesem? Zapytam także w kontekście pana doświadczeń w świecie.
– Wiem, jak wyglądają te szpitale w świecie, ale chciałbym, żeby się spełniło realne zwiększenie finansowania usług medycznych w Polsce. Bo my żyjemy w takiej schizie. Z jednej strony mówimy, że pacjentowi wszystko się należy, dalej, że wszystko jest za darmo i powinno być jeszcze szybko, a z drugiej strony chcemy finansowania jak na zachodzie. Ale co to znaczy na zachodzie? Nie mówimy o Portugalii czy Grecji, ale Niemczech, Wielkiej Brytanii czy Francji.

I raczej nie znamy konkretów.

– Tak, ale mamy jakieś wyobrażenie na podstawie seriali, które stamtąd do nas przychodzą. Myślimy, że tam jest świetnie i pięknie. A przecież prawda jest taka, że finansowanie mamy jak w trzecim świecie. I nawet jak porównujemy siebie do krajów obok – Niemicy składka 14 proc., Czechy składka 14 proc. – to trzeba sobie powiedzieć, że medycyna jest bardzo kosztowna wszędzie. Kadra jest kosztowna. U nas w większości przypadków tyle samo kosztują leki, rezonanse, tomografy, nawet jednorazowy sprzęt. W związku z tym, jeżeli chcemy mieć naprawdę na poziomie zachodu opiekę medyczną, musimy trochę więcej do systemu wlać pieniędzy. Takie jakieś slogany typu szukanie kozłów ofiarnych, robienie szołu, bo gdzieś karetka nie dojechała. No nie dojechała, bo jej nie ma. Jak była jedna, to nie dojechała, a pewnie muszą być ze dwie, trzy, a ich nie ma. Na to wszystko potrzebne są pieniądze. Tak samo na kadrę. Trzeba ją wykształcić, spowodować, by nie uciekała za granicę i to nie dotyczy takko lekarzy, choć zaraz usłyszymy „pokaż lekarzu, co masz garażu”. Jeśli chodzi o kadrę lekarską, to te płace zostały podwyższone o tyle, że dla specjalisty ten wyjazd nie jest już taki atrakcyjny. Dla lekarza młodego po studiach jeszcze tak, bo on tam się łatwiej wyszkoli. Jemu będą otwierać te drzwi sami, a u nas jeszcze będzie trzeba się z systemem mocować. Poza tym, coraz większy problem jest w kadrze pielęgniarskiej. Średnia wieku się podwyższa, nie ma chętnych do uprawiania tego zawodu, także za chwilę będziemy mieli problem z pielęgniarkami. Trzeba było już wcześniej coś robić. A nie jak zacznie ten problem być nabrzmiały, to ktoś się obudzi z ręką w nocniku, choć tego problemu nie rozwiążemy na poziomie gorzowskim. Taki szpital jak nasz, widziałem w Niemczech, ale tam finansowanie było prawie na poziomie miliarda euro rocznie, a my mamy 50 mln euro. Gdyby chociaż o 50 proc. zwiększyło się finansowanie za to, co robimy, to naprawdę można byłoby wszystko poukładać, by nikt złego słowa nie powiedział.

Ale świetnie może być od razu, pod warunkiem, że pacjent dostanie to od pracownika szpitala. Mam na myśli kulturę obsługi.

– Tak, ale ten pracownik musi działać w dobrze zorganizowanym środowisku. To zrobiliśmy w Drezdenku. Trzeba poukładać wszystko na swoje miejsce, by wiedział, że działa w oprocedurowanym szpitalu, gdzie sprzęt jest sprawny, gdzie odpowiednia liczba personelu jest w odpowiednim miejscu, dostosowanym do realnej sytuacji tego, co się w szpitalu dzieje. Ten pracownik musi wiedzieć, że jest pełna stabilność pracy i płacy, szpital nie jest szarpany konwulsjami. Wtedy się spokojniej pracuje i człowiek jest ogólnie życzliwie nastawiony do wszystkiego wokoło, nie tylko do pacjentów, ale i do swoich kolegów, do przełożonych, żyje mu się lepiej i to się przekłada na jego kontakt z pacjentem.

Ale pracownik musi pamiętać, że pacjent zależy od niego i zawsze jest w gorszej niż on sytuacji.
– Tak, ale to jest wiedza deklaratywna. On to wie, ale diabeł tkwi w szczegółach i trzeba czasami pracownikowi pomóc, by on wiedział, jak pewne sytuacje rozwiązywać. Musi być taka sytuacja, która naturalnie nie będzie powodowała konfliktów, bo jeżeli mamy dzisiaj w oddziale X sytuację, że jest cały obłożony i lekarz przychodzi na SOR do pacjenta, wiedząc, że nie ma go gdzie położyć, bo nie ma wolnych łóżek, pacjent jest w sytuacji na dwoje babka wróżyła. Lekarz może go odesłać, więc od razu wytwarza się sytuacja napięcia, bo stara się podjąć działania w kierunku odmowy przyjęcia. Takie komunikowanie i organizacja szpitala musi być przystosowana do tego, jakie ma spełniać potrzeby. Poza tym jest jeszcze problem w dużej mierze rozwiązywany przez moich poprzedników, bo chodzi o remontowanie oddziałów. Przecież inaczej leży się w czystej sali po remoncie i to też są rzeczy, które powodują, że ta relacja jest lepsza lub gorsza.

Ale w kontekście przyszłości możemy złożyć jedną ważną deklarację. Chyba musi być jakość, nie jakoś.
– Oczywiście. Jakość musi być. I jakość będzie na różnych etapach. ISO, akredytacja, to są cele, które będziemy realizować w szpitalu, ale skala zapóźnień, żeby nie powiedzieć zaniedbań jest tu duża. Patrzę na wiele rzeczy, które powinny być już zrobione, lub być w toku realizacji, niestety, nie są. Więc w ciągu kilku miesięcy tego wszystkiego nie zrobimy, tu potrzeba półtora do dwóch lat. Wtedy większość tych tematów będzie opanowana w takim samym stopniu, jak to robiliśmy w Drezdenku, choć skala jest większa, ale i więcej ludzi do pracy. Najważniejsze, że widzę, że tu jest chęć w pracownikach, żeby zrobić porządki, żeby postawić to wszystko na nogi, żeby działało tak, jak należy. To jest największy kapitał tak naprawdę.

Jestem przekonana, że pan wstaje i budzi się z myślą o szpitalu.

– Przez najbliższy czas tak jeszcze będzie.

Jak się pan resetuje?
– No, na przykład gram w tenisa. Zaraz też jadę pograć. Tam mogę wyładować emocje. Ale jestem twardym zawodnikiem, trochę różnych rzeczy przeżyłem i z tym też sobie dam radę.

Zdrowia życzę.

– Dziękuję.

Hanna Kaup


12 października 2013 21:54, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


Ta krowa co dużo ryczy, mało mleka daje. Mniej ryczenia, więcej mleka!
Anonim_2134, 13.10.2013, 07:56, 31.0.29.191 ##

Piotr Ty nie rzadzisz rzadzi rysio
Anonim_7837, 14.10.2013, 17:54, 89.228.138.76 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Robert nie umiera, ale...
Publikujemy apel o pomoc w leczeniu Roberta Pawlaczyka. Kochani znajomi i nie znajomi!!! Wiem, jest bardzo dużo osób, które potrzebują pomocy... Kiedy ... <czytaj dalej>
ZCG MG-6 planuje
Punkty Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych

Dwa Punkty Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych, osiem gniazd pojemników półpodziemnych i gniazdo pojemników podziemnych w Gorzowie oraz po jednym PSZOK-u ... <czytaj dalej>
Kto przebuduje schody?
Przebudowa schodów łączących ul. Wróblewskiego z ul. Na Skarpie wraz z zagospodarowaniem terenu – to kolejne zadanie, które będzie realizowane ... <czytaj dalej>
Co ze stadionem przy Krasińskiego?
Modernizacja stadionu lekkoatletycznego przy ul. Krasińskiego z pozytywną oceną ministerstwa. Gorzów jest na ostatniej prostej do pozyskania dofinansowania na modernizację stadionu ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Szymczak Marek Usługi Projektowo-Kosztorysowe

ul. Czereśniowa 6 /327, Gorzów Wlkp.
tel. 95 737 16 35
branża: Projektowe biura <czytaj dalej>
Kiosk Wielobranżowy Bogumiła Paluch

ul. Marcinkowskiego 11, Gorzów Wlkp.
tel. 667 107 983
branża: Spożywcze artykuły - detal <czytaj dalej>

Motocyklowe historie Jędrzeja Łagody
Klub „Na Zapiecku w Inneko” przy ul. Teatralnej zaprasza na ... <czytaj dalej>
Siedem premier
Kino Helios proponuje w nowym filmowym tygodniu aż siedem premier. ... <czytaj dalej>
Mamy Niepodległą, więc wyślij kartkę
Latem wysyłaliśmy kartki w akcji #StądJestem, a teraz możemy pozdrowić ... <czytaj dalej>
"Nietykalni" są wśród nas
Kiedy poznałam historię Michała Worocha, który – poruszając się na ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« listopad 2019 »
P W Ś C P S N
    
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
 
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Gorzów ma ludzi, których warto naśladować
Skończyły się wakacje, skończyło lato i tylko jeszcze wyjazdy do lasu dają namiastkę radości, bo w tym roku lasy pełne grzybów. Jeśli przyjrzeć się forom internetowym, to aż dziw bierze, ... <czytaj dalej>
Przedszkolaki nauczą mycia rąk
Przedszkolaki mogą wziąć udział w konkursie plastycznym z okazji Światowego <czytaj dalej>
Podróże moich marzeń - konkurs
„Sztuka Osób Niepełnosprawnych” to jeden z największych w Polsce przeglądów <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - 9b.jpg
Hanna Kaup:
Pomaganie ma sens
Z Fundacją Arka Bydgoszcz jestem związana od 15 lat. W ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
Radosny sezon grzybowy
Choć wielu prorokowało, że z powodu suchego lata w lasach ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Opieka nad osobą po udarze mózgu to także troska o siebie
Kiedy bliską osobę dotknie choroba neurologiczna, szereg obowiązków i trudności ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Tajemnice lotów transferowych
Linie lotnicze zazwyczaj nie oferują bezpośrednich lotów do odległych zakątków ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
ryś:
A czy prawdą jest, że Inneko RCS wywozi odpady komunalne bez odpowiedniego zezwolenia?
W Rejestrze Działalności Regulowanej
ZCG MG6 ta <czytaj dalej>
krzyś:
ciekawe jak w takim towarzystwie odnalazłby się prezes Inneko RCS?

wychowanek prezesa Artura Cz.


<czytaj dalej>
Anonim_7993:
trudnosci ze znalezieniem pracownikow wykwalifikowanych wynikaja z braku szkolen przez przedsiebiorcow i przyjmowania na staze. zamiast tego szuka sie <czytaj dalej>
Anonim_7993:
o trudnosci znalezienia pracownika za minimum krajowe po wyzszych studiach do ksiegowosci??? <czytaj dalej>
Anonim_7897:
podsumowując w życiu cały czas kiwa każdy każdego (nauczyciel ucznia, dyrektor pracownika itd.) i wygrywa tylko ten, kto pierwszy kogo wykiwa ca <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej