wtorek 20 sierpnia 2019     Sabina, Sobiesław, Bernard
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Z Józefem Kodziem o architekturze
eGorzowska - 9187_lzgj5tLuJaCiSw5v3iBb.jpgRozmowa z artystą plastykiem, miłośnikiem koni, kolekcjonerem powozów konnych, związanym Gorzowem i z ziemią santocką Józefem Kodziem.

Mieszka pan tuż za granicą Gorzowa, w Wawrowie, a więc w gminie Santok. Nikt panu nie zarzuci, że podejmując się rozmowy o architekturze Gorzowa czy Santoka, wtrąca się pan w nieswoje sprawy.
- Ja w ogóle staram się nie wtrącać w czyjekolwiek sprawy. Niestety, Polacy mają specyficzną naturę, są indywidualistami, lubią niezależność i nie chcą, żeby im ktoś próbował coś nie tyle narzucić, bo to za dużo powiedziane, co wręcz zasugerować. Ja nie ukrywam, że już trochę wymiękam, bo i w przypadku miasta Gorzowa, które jest mi bliskie i w przypadku gminy starałem się przynajmniej radą pomóc, ale jakoś nikogo to nie interesowało. Z Jurkiem Gąsiorkiem chcieliśmy społecznie doradzać w kwestii architektury choćby, ale nikt nigdy z taką propozycją się nie pojawił. I nie mówię w tym momencie o urzędnikach, ale o społeczeństwie. Znam się trochę na urządzaniu czy wystroju także kościołów, a przy gminnych nikt mnie nawet nie zapytał, co sądzę czy jak ja to widzę. A sam nie chcę się narzucać.

KONTEKST
Jak więc powinna być prowadzona architektura w tej szczególnej wiosce z tzw. zabudową uliczną, która stawia na turystykę, rzeki i ma wiele dobrych pomysłów na dalszy rozwój, czyli w Santoku. To tam góruje baszta Jurka Gąsiorka, po drugiej stronie jest stare grodzisko, coraz więcej ludzi tu przybywa, kupuje i remontuje domy. Jak pan widzi to miejsce w najbliższej przyszłości?
- Trzeba jasno powiedzieć, że nie zakładamy najlepszego rozwiązania. Jeśli będzie wypośrodkowane, to już będzie dobrze. Wiadomo, że jeśli chodzi o powstającą współczesną architekturę, nie mamy na nią większego wpływu. Są wytyczne warunki zabudowy, natomiast z Jurkiem Gąsiorkiem od wielu lat próbowaliśmy przynajmniej uporządkować jedną rzecz - zawęzić kolorystkę dachów do wachlarza ceglasto-brązowego. Jak zbliżamy się do jakiejkolwiek zwartej wsi, to dachy, łącznie z zielenią, tworzą - albo nie - pewną harmonijną całość. Bo jeśli patrzymy od strony Warty na Janice, to wygląda to jak kopnięty kosz. W przypadku Santoka, gdzie ta perspektywa od Polichna - od strony Warty - jest niewielka, ale jest i wieś ma korzenie bardzo historyczne, warto byłoby przynajmniej ten element zachować. No, nie udaje nam się. Ani w przypadku remontów, które robią nowe poszycia dachowe bez specjalnych zgłoszeń, ani w przypadku nowo powstających budynków. Jest dzisiaj moda na dachy czarne, to większość robi dachy czarne, nie patrząc na kontekst. A kontekst w przypadku architektury jest bardzo istotny. Każdy by chciał mieszkać w ładnym miejscu. Podziwiamy często zza zachodniej granicy ładne wsie, uporządkowane, które sprawiają wrażenie harmonijnych i zadbanych, tutaj o to ciężko. Poza tym, gdy mówimy o historii czy turystyce, warto by było, żeby parę obiektów najstarszych zachować w stanie odnowionym, ale bez specjalnych zmian, tzn. zachować obramienia okien, już nie mówię, że one mają być różne, powiedzmy że klasycyzujące. Są detale architektoniczne, z których warto skorzystać, tak jak okiennice, które w zasadzie znikły, a które są makijażem dla twarzy budynków. I tym można podnieść estetykę, kwiatami, właściwą kolorystyką. Ale w tym musi być jakiś porządek. Jeżeli kupujemy meble do domu, do pokoju, to staramy się zgrać je harmonijnie, żeby tworzyły pewną całość. Tak samo jest w ubiorze i w architekturze, w urbanistyce powinno być podobnie. Czyli budując dom, powinniśmy się wpisać w otoczenie. I to jest właśnie to.

Dotknął pan kwestii otoczenia, czyli też roślinności. Pewnie natura sama sobie poradzi, nawet jak nasadzimy różne jej odmiany roślin czy drzew. W Santoku należałoby myśleć o innym jej uporządkowaniu?

- Myślę, że jest tak, jak pani mówi, że zieleń zawsze sobie poradzi. Ale w moim widzeniu, szczególnie w przestrzeni publicznej, znów powinniśmy się trzymać pewnych zasad. Mnie zaszokowało np. na bulwarze w Gorzowie sadzenie iglaków. Ja widziałbym tam drzewa liściaste, które są bliższe środowisku wody. Wiem, że architektowi chodziło o komponowanie form, bo każde drzewo ma swoją formę i te iglaki często są stożkowate i tworzą pewien rytm, natomiast mnie to trochę razi. A ta zmienność roczna drzew liściastych bardzo mi odpowiada. Jest uciążliwa, ale mnie odpowiada.

HARMONIA
Każda gmina w planowaniu rozwoju kieruje się dokumentem dotyczącym zagospodarowania przestrzennego. Jak by pan go widział?
- Na pewno chciałbym zmienić kwestię uporządkowania kolorystyki, natomiast jeśli chodzi o nowo powstające domy, w samym Santoku jest już niewiele możliwości. Byłoby mi niezwykle miło, gdyby w starych budynkach, które mają stare poszycia, stare dachówki czerwone, cementowe – gdzieś z lat 30. i one są dziś zielone od mchu czy szare od różnych naleciałości - żeby przy zmianach trzymać się pewnych rzeczy. Oczywiście, nie musi to być czerwień w kolorze malinowym, bliższy mi jest rudy. Pamiętam jak Jurek zgrzytał zębami, że tam jest zielony, tam seledynowy, gdzieś czarny. Po co to? Lepiej uporządkować, żeby nam wszystkim było miło. Niektórzy z dużym powodzeniem przeprowadzają remonty. Każdy chciałby, żeby jego dom był ładniejszy, dodaje detale architektoniczne, coś likwiduje, np. zniknęły tak charakterystyczne dla tego terenu ganki. Co tu dużo mówić. Inaczej się budowało w Polsce centralnej, inaczej na Kresach, inaczej tutaj. Bo architektura zawsze wynika z technologii i materiału, z którego powstała. Tu były inne technologie i wpływy. Ideałem jest, jeśli współczesne budynki mają cechy swoich pradziadków. To tak jak w rodzinie, kiedy dziadek, wujek, itd., są inni, ale mają cechy wspólne, są podobni, więc to tworzy jakąś harmonię.

Odnieśmy się do kwestii ogrodzeń. Zdarzają się stare, pięknie trzymające klimat przeszłości, ale co zrobić z nowobogackimi wymysłami?
- Wielu rzeczy nie zrobimy, bo nie zmusimy ludzi do zmian. Te nowe ogrodzenia dostępne w sprzedaży są proste w montażu - nie wiem, jak cenowo to wygląda - ale załatwiają temat. Dzisiaj można kupić w sklepie kute tanie ogrodzenia. To jest sztampa, ale ludzie w to pójdą i tego nie zmienimy. Też ma tu wpływ moda. Kiedyś były modne pionowe elementy, dzisiaj modne są poziome. Parę rzeczy jest trafniej wykonanych, parę mniej. Ja widziałbym naturalne materiały. Kiedyś Jurek Gąsiorek i Tadziu Horbacz zrobili jakieś wstępne projekty różnych ogrodzeń, ale nikt z tego nie skorzystał, dlatego szczerze powiem, że ja to czarno widzę…

A może warto stworzyć jakiś katalog?

- To jest psu na budę, bo ktoś się narobi, a nikt z tego nie skorzysta. Natomiast jak przyjdzie i zapyta, ja chętnie pomogę, udzielę porady. Diabeł tkwi w szczegółach. Jest fajnie podglądać, jak to inni rozwiązują, np. w Niemczech. Tam ludziom chce się robić okienniczki i do nich zgrywać harmonijnie kolor kwiatów czy drzwi. Tam się tym bawią. Jest to przyjemne, ale u nas daleko do takiego stanu.

ŚWIADOMOŚĆ
Co poradziłby pan gminie, by postawiła pierwszy właściwy krok.

- Trudno powiedzieć. Ja np. liczyłem bardzo, że budynek, który stał na obecnym parkingu a był własnością gminy, żeby zrobić z niego dom gościnny, wypełnić go treścią historyczną, chociaż urządzić współcześnie, bo przecież do gminy przyjeżdżają różni goście, archeolodzy. Tak się stało, że został on zburzony, a gdyby go dobrze wyremontować i pokazać, jak można? Bo nakazowo nic się nie zrobi i nikt z urzędników, którzy pełnią funkcję służebną, się nie wychyli, nie będzie walczył z miejscowymi ludźmi, więc mogą doradzić, ale jak się ktoś uprze, to nie ma siły. Znów czarno to widzę. Dopóki nie wzrośnie świadomość, mało się zmieni. Niestety, do tego czasu wiele ciekawych rzeczy zniknie i nie mówię tylko o Santoku, ale ogólnie. Pamiętam w Polichnie był taki bardzo ciekawy stary dom, który został rozebrany. Poza tym nie wydobywa się nawet fajnych cech starej architektury jak wspomniane okiennice czy obramienie okien. Ja wiem, że łatwiej kupić plastikowe, ja to rozumiem, natomiast ten detal architektoniczny jest bardzo istotny.

A stary zajazd, który trochę już szpeci?
- W przypadku starego zajazdu były tam pewne cechy nawiązujące do miejscowej architektury, choćby ten szachulec w szycie, użyta cegła klinkierowa. Niestety, teraz jest w stanie ruiny. Ale powstał Kasztelan. Żałuję, że nie ma pokrycia w ceglastym kolorze. Poza tym użycie kamienia, który sam w sobie jest interesujący, ale jako element odgradzający posesję, wydaje mi się niekoniecznie dobry, bo siedząc w ogródku, odcinamy się od Warty. Niepotrzebnie. To jest to samo, co na bulwarze zachodnim w Gorzowie, gdzie zabrakło przestrzeni. I powstało coś, co odgrodziło miasto od rzeki. Zamiast siedzieć i patrzeć na Wartę, siedzi się tyłem do niej i muru, patrząc na wiadukt. Nie o to chyba chodzi. Gdybym ja mógł doradzić, na pewno bym te dwie rzeczy zrobił.

Jak pan chciałby widzieć Santok na końcu obecnej kadencji?

- Na pewno chciałbym, by doszło do rozwinięcia mariny, remontu zajazdu. Trwa remont muzeum - zobaczymy jak to będzie wyglądało wewnątrz. Widać zrobione na grodzisku porządki, widać zarys, jest jakaś przestrzeń, dużo się robi. Czy za tym pójdzie harmonia i uporządkowanie domów prywatnych? Trudno powiedzieć. Byłoby miło, ale nie ukrywam, że mam już trochę lat, trochę doświadczeń i widziałem trochę różnych prób, ale szczerze brakuje mi optymizmu. Jestem realistą. Staram się zmieniać to, co jest w zasięgu moich możliwości, to co jestem w stanie zrobić sam. Ktoś spyta, to mu doradzę, ale czy tak zrobi? Trudno powiedzieć. Nie odżegnuję się od jakiejkolwiek rady. Bardzo chętnie jej udzielę. Cieszą mnie wszystkie nowe dobre rzeczy, czy to w Santoku, czy w Gorzowie, czy w innym mieście, czy na wsi w Polsce, czy gdziekolwiek. To jest balsam na moją duszę.

Słyszał pan, że wracają do Santoka winnice?

- Nie.

Już są dwie i będzie więcej. W lutym zarejestrowano Stowarzyszenie Santockie Winnice.
- To mnie bardzo, bardzo cieszy, bo powiem szczerze, jak patrzę na te moreny, które na siłę próbuje się zabudowywać, to nie o to chyba chodzi. Jeśli mamy wystawę południową, jakieś tradycje lokalne, fakt, że sprzed kilkuset lat, ale były, klimat nam się ociepla, gorzej jest z wodą, ale można ją łapać, wiele rzeczy zrobić, więc to jest bardzo ciekawe. To trend ogólnopolski, ogólnolubuski, tak robi Kraków, Sandomierz i to jest bardzo pozytywne. Nadaje kolorytu. Tworzy jakąś historię. I daj Boże!

Dziękuję.

Rozmawiała Hanna Kaup
foto Hanna Kaup


24 marca 2019 17:56, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Będzie nowy budżet. Możesz złożyć propozycję zadań
Ogłoszenie w sprawie prac nad projektem budżetu Miasta Gorzowa Wielkopolskiego na 2020 rok. Prezydent Miasta Gorzowa Wielkopolskiego informuje, że trwa procedura ... <czytaj dalej>
Na pocztę po gadżety
Do wszystkich Urzędów Pocztowych na terenie Gorzowa oraz w Deszcznie i Bogdańcu trafiły gadżety - kubki, magnesy, długopisy i torby ... <czytaj dalej>
Bez odwołania od decyzji wojewody w sprawie filharmonii
Prezydent Jacek Wójcicki w każdym swoim stanowisku dotyczącym funkcjonowania gorzowskich instytucji kultury podkreślał, że zależy mu na zgodnym ich współdziałaniu. ... <czytaj dalej>
Door-to-door i likwidacja barier architektonicznych
Transport typu „door-to-door” dla osób o ograniczonej mobilności oraz dostosowania architektoniczne w budynkach wielorodzinnych – to główne cele działań, które ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Zakład Wentylacji Klimatyzacji

ul. Warszawska 154, Gorzów Wlkp.
tel. 95 732 37 74
branża: Wentylacja <czytaj dalej>
"Bistro" Bar Krystyna Zawitkowska

ul. Słoneczna 50 /51, Gorzów Wlkp.
tel. 95 720 12 36
branża: Bary <czytaj dalej>
"Trans-Stal" Magdalena Oszmyła

ul. Podmiejska 21 a, Gorzów Wlkp.
tel. 693 855 893
branża: Opony - serwis <czytaj dalej>

Tarantino w Hollywood
Kolejny film Quentina Tarantino rozgrywa się w Hollywood. Zobaczymy w ... <czytaj dalej>
Satyra na wojnę i wojsko
Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna zaprasza na spotkanie z cyklu ... <czytaj dalej>
Piotr Orlow na Pikniku Chopinowskim w Gorzowie
W tym roku po raz trzeci na Placu Sztuk przy ... <czytaj dalej>
W gorzowskim szpitalu jest bezpiecznie, ale w Zielonej Górze…
W związku z tym, że w zielonogórskim szpitalu bakterię New ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« sierpień 2019 »
P W Ś C P S N
   
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
 
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Uchwała gorzowskich radnych do kosza
Wojewoda Lubuski stwierdził nieważność uchwały Rady Miasta Gorzowa Wielkopolskiego w sprawie zmiany statutu Filharmonii Gorzowskiej. Uzasadnienie pochodzi z 25 lipca. Pełna treść Rozstrzygnięcia Nadzorczego poniżej. Powinnam zacząć od "a nie mówiłam"? W ... <czytaj dalej>

Podróże moich marzeń - konkurs
„Sztuka Osób Niepełnosprawnych” to jeden z największych w Polsce przeglądów <czytaj dalej>
Historyczna pamięć miasta
Młodzieży, weź udział w konkursie „Historyczna pamięć Miasta – Gorzów <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - dsc_0572a.jpg
Hanna Kaup:
Jubileusz roku
Niedawno pisałam o ślubie roku, a to był chyba jubileusz ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
To był ślub roku, czyli prezydent Wójcicki nie jest już kawalerem
To był wymarzony dzień na ślub, którym od dłuższego czasu ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Przedmioty, których nie wniesiesz na pokład samolotu
Zbliżają się wakacje, na które coraz częściej wybieramy się samolotem. ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Polska to nie jest kraj dla chorych na raka
Wbrew zapowiedziom rządzących, chorzy na raka nadal są bez dostępu ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_7538:
u mnie jak starszak(8 lat) miał biegunkę, to zmiana diety pomogła i odstawienie czekolady (zajadał się tym strasznie) teraz jest lepiej, ale poda <czytaj dalej>
Anonim_2783:
"W planach jest montaż specjalnych skrzynek w budynkach i altanach we wszystkich trzech sektorach Związku Celowego Gmin MG-6, obsługiwanych pr <czytaj dalej>
Anonim_8224:
podobnie w platformie! to jest beton z ukladu okraglego stolu.
zaden polityk menda nie zostala skazana nowaki schetyny tuski. nikt. bo kaja umowe <czytaj dalej>
Anonim_8224:
bo pis bezczeelnie klamie i manipuluje w swoich mediach.
loty marszalka z cala obsada wojskowa dla jego czlonkow rodziny kosztowaly nas dziesiatk <czytaj dalej>
Anonim_9488:
Dlaczego Pani tak nienawidzi PiS? Ciężko napisać, ze PiS był również przeciw. <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej