wtorek 12 listopada 2019     Renata, Witold, Konrad
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Gdzie jest granica?
- Gdzie jest granica? - zapytał mnie niedawno syn i miał na myśli tę granicę, za którą przestaje się być sobą, a którą można - a może nawet czasami trzeba - przekroczyć, by nastąpiła zmiana.

Pytanie o granicę wraca w życiu człowieka jak bumerang. Kiedy mamy dosyć, wylewa się z nas, puszczają wszystkie zawory i wybucha to, co nagromadzało się przez tygodnie, miesiące, lata. Tylko wyjątkowo silne charaktery potrafią wytrzymać każdą podłość, każdą obelgę, każdy bluzg. Nie ma dziś prawdziwych naśladowców Chrystusa, więc coraz więcej w naszym życiu eksplozji. I nie myślę tu tylko o polityce, choć ta ma ostatnio najwięcej do powiedzenia.

Pytanie o granicę jest w tym wypadku pytaniem o wolność i moralność. Tak, kiedyś było takie słowo "moralność" i ono - w dużym stopniu - regulowało stosunki międzyludzkie. Dziś można wszystko, wszystko też wypada, nic nie razi, gmin pragnie: chleba, igrzysk, golizny i agresji, więc ci, którzy próbują bronić norm i zasad, często uznawani są za zacofanych. Jeśli nowoczesność mierzyć miarą słów powszechnie uznanych za niestosowne, obraźliwe, a nawet wulgarne, to rzeczywiście taki obrońca ma przechlapane. Nie nadaje się do świata, bo go nie zrozumie. Będzie tylko kulił uszy i popadał w coraz większą depresję, bo uświadomi sobie, że już nic nie wskóra. Że to się tak wylało i ma taką siłę wodospadu, że musi zebrać, co mu po drodze wpadnie, by zrównać z ziemią i czekać na nowe.

Tak, przekroczenie granicy oznacza zrównanie z ziemią. Oznacza zamknięcie za sobą drzwi i wejście w inną rzeczywistość. Coś trzeba odrzucić, coś zaakceptować. Głównie siebie samego w tej rzeczywistości. A to - jak pokazuje historia czy literatura, a także przypadki indywidualne niepublikowane - dość łatwo człowiekowi przychodzi. Bo najpierw w kolegę - którego nie lubimy - rzucimy klockiem i pójdziemy w zaparte, że to przez przypadek. A ponieważ tatuś z mamusią nam uwierzą, następny klocek będzie większy i rzucany częściej. Po koledze dostanie inny kolega, potem koleżanka, bo za wysoko nosi głowę; sąsiadka, bo wszędzie wsadzi nos; nauczyciel, bo go nie lubię; jakiś przypadkiem napotkany inny, bo inny, a i rodzicom w pewnym momencie też się oberwie. W najlepszym przypadku skończy się na szukaniu winnego. Ale ponieważ ustalenie tegoż będzie niemożliwe, zamienimy życie swoje i innych w jedno wielkie bagno. Takim niestety, staje się nasza codzienność, o czym 13 stycznia w Teletematach na Topie rozmawiałam z Romanem Liszką i Kamilem Siałkowskim.

Charakter audycji nie pozwala na zamknięcie zagadnienia. Możemy jedynie dotknąć tematu. Ten jednak jest tak ważny, że muszę dodać kilka uwag. Również w kontekście konferencji na temat hejtu, którą 9 stycznia zorganizowała Akademia im. Jakuba z Paradyża w Gorzowie. Prelegenci zwracali szczególną uwagę na wylewającą sie w przestrzeni publicznej nienawiść, która - jak zaznaczyła dyrektor zespołu ds. równego traktowania Biura Rzecznika Praw Obywatelskich Anna Błaszczak-Banasiak - ma przełożenie na nasze codzienne życie, czyli tzw. ulicę.

Taką ulicą w wirtualnym świecie jest też portal społecznościowy Facebook. Dziś trzeba mieć wyjątkowe szczęście, by trafić na dzień, w którym już od wejścia nie zalewa nas zło pod postacią: memów, komentarzy czy wszelkiej maści słów, mających uchodzić za dowcipne i fajne, a w rzeczywistości są kolejną kroplą, która wypełnia czarę goryczy. Nikt nie wie, jaką ma pojemność ta czara, ale że poziom hejtu jest wysoki, nie trzeba nikogo przekonywać. Jak dla mnie, jest go aż nadto i wszystko wskazuje, że nie potrafimy wyhamować, bo kiedyś pozwoliliśmy sobie rzucić klockiem w kolegę. Przekroczyliśmy jedną granicę i nikt nam nie powiedział, że robimy źle. Nie skarcili nas za to rodzice. Pani nauczycielka - w obawie przed innymi rodzicami - sprawę załagodziła. Kolejne nauczycielki albo nie chciały się angażować w wychowanie, albo nie zbudowały autorytetu, więc ich reakcja z góry była skazana na niepowodzenie. Wreszcie, staliśmy się dorośli i świat mógł nam skoczyć - jak mawiał pewien majster z kultowego niegdyś kabaretu. Być może po drodze spotkaliśmy jeszcze nam podobnych, którzy z nieskrywaną radością dowalali innym, sięgając po coraz większe klocki, a my umiejętnie przykładaliśmy do twarzy odpowiednie maski, by kolesie okrzyknęli nas przywódcą, człowiekiem inteligentnym, by nie rzec - autorytetem (tu warto przypomnieć, że choć o Hitlerze mówi się, że musiał być chory, to nie odmawia mu się inteligencji, ale kto by tak daleko sięgał). Najważniejsze, że towarzystwo daje się manipulować. Najważniejsze, że płyniemy. Najważniejsze, że jeszcze jedno wiaderko pomyj wylaliśmy na tych podłych, zakłamanych i takich od nas innych. A dopóki nie podniesiemy ręki z siekierą i dopóki nikt tego nie utrwali komórką czy innym smartfonowym urządzeniem, dopóki nie podadzą nas do sądu, dopóty pozostaniemy bezkarni i dalej będziemy przekraczać granice. I przeniesiemy to przekraczanie na życie publiczne, ciągnąc za sobą szeregi naiwnie wierzących, że z nami będą mieli lepiej. Najważniejsze, żeby tylko wykazali się nowoczesnością i walili w drugich już nie klockami, ale ostrą amunicją, czyli słowami, które w przeszłości Polak uważał za haniebne, by oczerniali, rzucali na innych złe światło, by robili to, co my chcemy. Przecież kiedyś już nam się udało oszukać wszystkich, to teraz? Nie ma bata.

Otwarcie granic Europy poskutkowało niekontrolowanym napływem obcej kultury. Wielu się jej obawia, bo w skrajnym wydaniu jest niebezpieczna i zagraża porządkowi świata. Co innego my sami u siebie. Nam wolno. Przekraczamy więc granice kultury w ogóle i kultury dyskursu, wzajemnie obrzucamy się błotem, manipulujemy, fałszujemy rzeczywistość, zabieramy głos w sprawach, na których się nie znamy, i jeszcze wykrzykujemy populistyczne hasła, by osiągnąć jakieś korzyści, siejemy zamęt i przekraczamy kolejne granice mowy nienawiści, zaostrzając w ten sposób gorzowsko-gorzowski czy polsko-polski konflikt. On trwa w rodzinach i wśród znajomych, w regionie i w kraju, a karmiony codzienną dawką zła, zżera nas od środka. To rak, na który znamy lekarstwo, ale nie chcemy go użyć, bo przecież tamten był pierwszy, on też tak powiedział, on krzyknął, on obraził, to on jako pierwszy przekroczył granice. O tym, że wszyscy jesteśmy niedoskonali, zapominamy. Swoje granice zawsze jakoś tak "nieszkodliwie" przesuniemy. Swoje błędy zawsze usprawiedliwimy. Innych - broń Boże!

Hanna Kaup
redaktor naczelna/wydawca

foto kampania Hejt Stop

14 stycznia 2017 19:39, Hanna Kaup
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


Zmieszała mnie kiedyś, pani z błotem... typowy hejt - zupełnie bez powodu... ale wybaczam.
Nadużywa pani słów. W tym powyższym spiczu.
Anonim_4266, 27.01.2017, 12:54, 159.205.71.147 ##

ja my ich to racja i jest ok. ale jak oni nas w ten sam sposób to już hejt i obelga i bluzg niedopuszczalne ...punkt widzenia z punktu siedzenia p. redaktor.
Anonim_7118, 27.01.2017, 17:07, 81.190.167.200 ##

to nie hejt i nienawiść kształtuje rzeczywistość

tylko nieodpowiedzialni ludzie mający głupie charaktery forsują coś wbrew woli większości
i stąd ta czara goryczy

z bezsilności że nie mamy wpływu żeby im te durnotę wyperswadować.

a jak się da reprymendę, ostry opier..ol to może coś dotrze.
I nerwów szkoda owszem. Ale niech myślą co robią.



Zagrożenia facebooka wynikają z tego że ludzie zamykają się w określone kręgi grup wzajemnie się wspierających
a wyznacznikiem poparcia jest lajk pod komętem.
W ten sposób zamykają się na różne punkty widzenia i jak ktoś ma odmienne zdanie to wyklucza się go z grupy nawet blokując mu wejście na profil i komentowanie.
jak zrobił Kłosowski czy MBB.
Chcą się zamykać niech się zamykają my ich też zamkniemy - nie będą mieć żadnego znaczenia i nic do powiedzenia tak jak sobie nie dadzą nic powiedzieć.
Tylko forsują swoje. Jako ci "wybrani". Ziemia obiecana Reymonta.

Otwarcie granic Europy to zło nie chodzi o inną kulturowość tylko to są dzikusy z pustyni a jadą do Niemiec po zasiłki bo im obiecała Aniela Merkel. Dlatego przeprawiają się przez morze z Turcji. I dlatego toną dzieciaki na łodziach.
Zrobią tyle na ile im sie pozwoli. A jest przyzwolenie na to co robią.
Z wojny ucieka się do sąsiedniego kraju a nie do Europy Zachodniej. Islam rozwali nasz kontynent od środka będziemy niewolnikami we własnym domu. Już tak jest we Francji i Niemiec gdzie ludzie siedzą pozamykani w domach bo się boją wyjśc na ulice
Anonim_6991, 27.01.2017, 18:21, 31.0.123.82 ##

Przede wszystkim hejt=nienawiść. I ona bierze się z tego, co gotują nam głupcy, a my się na to godzimy. Trzeba mieć charakter, umieć żyć bez wchodzenia w to codzienne bagno, inaczej po nas
Anonim_2841, 27.01.2017, 18:31, 82.41.59.146 ##

Ciekawe jest to ze wystepujac przeciw tzw. multikulti, nie myslimy o 1 milionie Polakow pracujacych w Wielkiej Brytanii, wiekszosc ktorych zachowuje sie tam bardzo etno-kulturowo/multikulti (nie mowiac juz o tym ze wiekszosc z nich nie zna i nawet nie probuje nauczyc sie jezyka angielskiego).
Anonim_5672, 28.01.2017, 00:10, 184.187.184.78 ##

anglicy jak przyjeżdżają do Polski to też się nie chcą uczyć polskiego.
Anonim_6991, 28.01.2017, 13:48, 37.248.154.248 ##

Ale:
1) ci Anglicy którzy mieszkają lub pracują na stałe w Polsce uczą się polskiego
2) oni są wszyscy zatrudnieni i nie żyją (czy w całości czy częściowo) na zapomogach
3) jest ich w Polsce ok 4-5 tysięcy (a nie blisko milion...)
4) oni nie organizują etno-sklepów z kiełbasą i wódka, i nie piją alkoholu w parkach
5) oni nie pobierają zapomóg na dzieci pozostawione w Wielkiej Brytanii


Anonim_1124, 28.01.2017, 21:35, 184.187.184.78 ##

Oni nas nie sprzedali Stalinowi w jałcie w 43cim?
Przez nich nie byliśmy przymuszeni do socjalizmu przez 45 lat?
Nie ginęliśmy za nich na wszystkich frontach 2wś a juz zwl w bitwie o anglię gdzie nie przez naszych matematyków zostały rozszyfrowane rozkazy enigmy przez co gotowi czekali w samolotach na odparcie każdego ataku precyzyjnie poloczonej ilości samolotów luftwaffe.
Po wojnie naszych lotników sponiewierali i dali do zrozumienia że są niechciani.a wine za 2wojne zrzucili na Polskę i do dzis trąbią o polskich obozach zagłady.
Jak to ich chamberlan oddał hitlerowi sudety czeskie dając solidne wzmocnienie które dało szale zwycięstwa w kampanii wrześniowej. Oczywiscie nasz sojusznik nam pomogl prowadząc dziwną wojne.
Ale ich buta teraz sie mści brexitem. 30tys finansistow z uk sie przeniesie do Polski ze swoimi korporacjami zeby byc w Unii na wspolnym rynku bez granic.
Anonim_2877, 29.01.2017, 02:30, 37.248.157.167 ##

Przydlugi tekst,niepotrzebnie, traci na sile.Hejt ? Jezyk ? Granice kultury ? Po 30 prawie latach "wrocilam" i jestem doprawdy zniesmaczona nowa obyczajowoscia. Panienki ze srednich szkol uzywaja slownictwa "lepszego" niz dawniej uzywano pod budka z piwem. To nie otwarcie granic winne lecz chamstwo, grubianstwo samych obywateli.
Anonim_5735, 29.01.2017, 16:27, 31.0.126.238 ##

Reakcja na wypowiedz A 2877 ; Jalta, Stali, Hitler, Chamberlain...co to niby za argumentacja ? Ile lat jeszcze Polacy beda wpatrzeni w lusterko wsteczne ? W jakim celu kreuja sie na ofiary politykow pokolenia 1980-1990 ?
Anonim_5735, 29.01.2017, 16:30, 31.0.126.238 ##

Anonim 6991 : "multikulti" przeprawiaja sie na tratwach po zasilki. Prosze Anonima, tysiace Polakow melduje swoje dzieci w Niemczech, gdzie pracuje np. matka lub ojciec chociaz dzieci sa w Polsce. Wie Pan/Pani dlaczego ?
Anonim_5735, 29.01.2017, 16:33, 31.0.126.238 ##

Do Anonim_2877 i innych.

Naród który przez setki lat nie potrafił się sam skontrolować i zorganizować, nie z powodu silnych sąsiadów, ale z powodu ciąglego wewnętrznego bałaganu i zwyczajowej dysorganizacji, nie może powiedzieć że został sprzedany czy oddany na łaske losu przez inne panstwa…

Ci historyczno-ambitni którzy maja Anglii tyle za złe, i można mieć tego sporo, nie powinni tam jeździć po jałmużnę podrzędnych prac...

Anonim_ 6483, 29.01.2017, 17:26, 184.187.184.78 ##

Lepiej żeby jałmużnę dostawali w Polsce od tych wyzyskiwaczy z zachodu?
Bo u nas tania sila robocza i rynek zbytu?

Bylibysmy dzisiaj potęgą jakby nas te ku..y nie sprzedaly w 2wojnie dla kapitalizmu 45 lat to pomnozenie majatkow. U nas po 89 wladze przejely ku..y sprzedajne na okraglym stole walesa dzis sie kapie w basenach mlony a bolek pie..lony a te sępy z kodu ryśki petru i inni komunisci az sie telepia jak te swinie ze ich od koryta siekierą ryj oderwali.
Anonim_2877, 29.01.2017, 18:18, 5.172.232.44 ##

Do Anonim_2877 i innych.

Pomimo, że Pana/i stwierdzenie jest emocjonalnie naładowane, ma Pan(i) zasadniczo rację. Jednak kluczową sprawą jest żeby racjonalnie rozpoznać i stwierdzić że to „Polacy”, nie tylko „Bolek" i jemu podobni, zrobili ten „przewóz” 45 lat temu. Co stało się wtedy jest dowodem nie jakiejś perspektywy czy przekonań politycznych, ale raczej świadectwem pewnego etosu i złych tradycji całego narodu – samolubstwa, kłótliwosci i prywaty. Ten etos narodowy zaczął sie krztałtować około 400 lat temu, podczas szlachecko-sarmackiej (i wolnoć Tomku w swoim domku) Polsce. W przeciwieństwie do banalnych i upraszczających założeń czy stwierdzeń, te cechy są bardzo trudne do zmiany lub skorygowania. Organizacja marszów i świąt religijnych, tworzenie męczenników narodowych i teorii spiskowych z pewnością nie są racjonalnym podejściem do znalezienia mądrych odpowiedzi czy do naprawy tych spraw.

Polska, będąc sterowana w 1990 albo przez naiwny albo kombinatorski element, poprosiła amerykańskiego ekonomistę Jeffreya Sachsa o poradę w jaki sposób możnaby było ożywić/zreorganizować gospodarkę narodową po 1990. Sachs powiedział im: sprywatyzować. Nota bene, Sachs tez zalecił podobnie rabunkową prywatyzację Rosji, gdzie ziemia, zasoby naturalne i fabryki zostały „legalnie skradzione” przez tak zwanych oligarchów. Ciekawe jest jednak że nasz mądry południowy sąsiad, i chyba jedyny kraj słowiański dziś dobrze prosposerujacy, wybrał inne podejście; mianowicie, przedsiębiorstwa państwowe zostały sprywatyzowane przez rozdanie aukcji na prywatyzowane przedsiębiorstwa wszystkim ich pracownikom (nie tylko byłej komunistycznej elicie menedżerskiej, ale wszystkim pracownikom). Dlatego w Czechosłowacji / Republice Czeskiej nie było (tak jak to miało miejsce w Polsce czy Rosji) rozgrabiania lub „legalnej kradzieży” dóbr społecznych i państwowych. A propos, Czesi nauczyli sie swojej „mądrosci” ekonomicznej od...Austriaków.

Nawet gdyby dzisiejsza Polska mogłaby to wszystko zmienić, zabrałoby co najmniej dwa pokolenia, aby dorównac do szerokiego (tzn. nie elitarnego) dobrobytu Republiki Czeskiej, i wiele dłużej aby dorównać do dobrobytu tak zwanego Zachodu. Ta niepopularna obserwacja płynie z faktu że bierze sporo czasu aby zmienić charakter indywidualnych osób, ale o wiele dłużej aby zmienić charakter całego narodu. Nie można jednak tracić ducha i trzeba zacząć trochę od nowa – przede wszystkim od mądrego wychowania młodych pokoleń, tak aby te niechlubne 400 lat historii sarmato-szlachetków znowu się nie powtórzyło.

Anonim_6593, 29.01.2017, 22:31, 184.187.184.78 ##

Te refleksje miały jakiś cel? Bo przypominają zachowanie pyszałków z okrętu Purpura, którzy zamiast naprawiać statek chłoszczą fale.
No chyba, że chodziło o własną pychę i pokazanie, że autorka jest ponad tą całą lawę plugawą.
No to mnie pani nie przekonała. A to dlatego, że od czasu do czasu panią czytuję
Anonim_4322, 31.01.2017, 12:02, 150.254.196.24 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Robert nie umiera, ale...
Publikujemy apel o pomoc w leczeniu Roberta Pawlaczyka. Kochani znajomi i nie znajomi!!! Wiem, jest bardzo dużo osób, które potrzebują pomocy... Kiedy ... <czytaj dalej>
ZCG MG-6 planuje
Punkty Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych

Dwa Punkty Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych, osiem gniazd pojemników półpodziemnych i gniazdo pojemników podziemnych w Gorzowie oraz po jednym PSZOK-u ... <czytaj dalej>
Kto przebuduje schody?
Przebudowa schodów łączących ul. Wróblewskiego z ul. Na Skarpie wraz z zagospodarowaniem terenu – to kolejne zadanie, które będzie realizowane ... <czytaj dalej>
Co ze stadionem przy Krasińskiego?
Modernizacja stadionu lekkoatletycznego przy ul. Krasińskiego z pozytywną oceną ministerstwa. Gorzów jest na ostatniej prostej do pozyskania dofinansowania na modernizację stadionu ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Studio Tatuażu Artystycznego Jaworski Jacek

ul. Sikorskiego 121 /1, Gorzów Wlkp.
tel. 95 720 04 70
branża: Tatuaże <czytaj dalej>
"Ht-Invest" Marek Fedoryga

ul. Fredry 7 d lok. 3, Gorzów Wlkp.
tel. 665 707 008
branża: Budowlane materiały <czytaj dalej>

Motocyklowe historie Jędrzeja Łagody
Klub „Na Zapiecku w Inneko” przy ul. Teatralnej zaprasza na ... <czytaj dalej>
Siedem premier
Kino Helios proponuje w nowym filmowym tygodniu aż siedem premier. ... <czytaj dalej>
Mamy Niepodległą, więc wyślij kartkę
Latem wysyłaliśmy kartki w akcji #StądJestem, a teraz możemy pozdrowić ... <czytaj dalej>
"Nietykalni" są wśród nas
Kiedy poznałam historię Michała Worocha, który – poruszając się na ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« listopad 2019 »
P W Ś C P S N
    
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
 
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Gorzów ma ludzi, których warto naśladować
Skończyły się wakacje, skończyło lato i tylko jeszcze wyjazdy do lasu dają namiastkę radości, bo w tym roku lasy pełne grzybów. Jeśli przyjrzeć się forom internetowym, to aż dziw bierze, ... <czytaj dalej>
Przedszkolaki nauczą mycia rąk
Przedszkolaki mogą wziąć udział w konkursie plastycznym z okazji Światowego <czytaj dalej>
Podróże moich marzeń - konkurs
„Sztuka Osób Niepełnosprawnych” to jeden z największych w Polsce przeglądów <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - 4a.jpg
Hanna Kaup:
Pomaganie ma sens
Z Fundacją Arka Bydgoszcz jestem związana od 15 lat. W ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
Radosny sezon grzybowy
Choć wielu prorokowało, że z powodu suchego lata w lasach ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Opieka nad osobą po udarze mózgu to także troska o siebie
Kiedy bliską osobę dotknie choroba neurologiczna, szereg obowiązków i trudności ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Tajemnice lotów transferowych
Linie lotnicze zazwyczaj nie oferują bezpośrednich lotów do odległych zakątków ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
ryś:
A czy prawdą jest, że Inneko RCS wywozi odpady komunalne bez odpowiedniego zezwolenia?
W Rejestrze Działalności Regulowanej
ZCG MG6 ta <czytaj dalej>
krzyś:
ciekawe jak w takim towarzystwie odnalazłby się prezes Inneko RCS?

wychowanek prezesa Artura Cz.


<czytaj dalej>
Anonim_7993:
trudnosci ze znalezieniem pracownikow wykwalifikowanych wynikaja z braku szkolen przez przedsiebiorcow i przyjmowania na staze. zamiast tego szuka sie <czytaj dalej>
Anonim_7993:
o trudnosci znalezienia pracownika za minimum krajowe po wyzszych studiach do ksiegowosci??? <czytaj dalej>
Anonim_7897:
podsumowując w życiu cały czas kiwa każdy każdego (nauczyciel ucznia, dyrektor pracownika itd.) i wygrywa tylko ten, kto pierwszy kogo wykiwa ca <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej