poniedziałek 19 sierpnia 2019     Konstancja, Emilia, Julian
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Gdzie jest granica?
- Gdzie jest granica? - zapytał mnie niedawno syn i miał na myśli tę granicę, za którą przestaje się być sobą, a którą można - a może nawet czasami trzeba - przekroczyć, by nastąpiła zmiana.

Pytanie o granicę wraca w życiu człowieka jak bumerang. Kiedy mamy dosyć, wylewa się z nas, puszczają wszystkie zawory i wybucha to, co nagromadzało się przez tygodnie, miesiące, lata. Tylko wyjątkowo silne charaktery potrafią wytrzymać każdą podłość, każdą obelgę, każdy bluzg. Nie ma dziś prawdziwych naśladowców Chrystusa, więc coraz więcej w naszym życiu eksplozji. I nie myślę tu tylko o polityce, choć ta ma ostatnio najwięcej do powiedzenia.

Pytanie o granicę jest w tym wypadku pytaniem o wolność i moralność. Tak, kiedyś było takie słowo "moralność" i ono - w dużym stopniu - regulowało stosunki międzyludzkie. Dziś można wszystko, wszystko też wypada, nic nie razi, gmin pragnie: chleba, igrzysk, golizny i agresji, więc ci, którzy próbują bronić norm i zasad, często uznawani są za zacofanych. Jeśli nowoczesność mierzyć miarą słów powszechnie uznanych za niestosowne, obraźliwe, a nawet wulgarne, to rzeczywiście taki obrońca ma przechlapane. Nie nadaje się do świata, bo go nie zrozumie. Będzie tylko kulił uszy i popadał w coraz większą depresję, bo uświadomi sobie, że już nic nie wskóra. Że to się tak wylało i ma taką siłę wodospadu, że musi zebrać, co mu po drodze wpadnie, by zrównać z ziemią i czekać na nowe.

Tak, przekroczenie granicy oznacza zrównanie z ziemią. Oznacza zamknięcie za sobą drzwi i wejście w inną rzeczywistość. Coś trzeba odrzucić, coś zaakceptować. Głównie siebie samego w tej rzeczywistości. A to - jak pokazuje historia czy literatura, a także przypadki indywidualne niepublikowane - dość łatwo człowiekowi przychodzi. Bo najpierw w kolegę - którego nie lubimy - rzucimy klockiem i pójdziemy w zaparte, że to przez przypadek. A ponieważ tatuś z mamusią nam uwierzą, następny klocek będzie większy i rzucany częściej. Po koledze dostanie inny kolega, potem koleżanka, bo za wysoko nosi głowę; sąsiadka, bo wszędzie wsadzi nos; nauczyciel, bo go nie lubię; jakiś przypadkiem napotkany inny, bo inny, a i rodzicom w pewnym momencie też się oberwie. W najlepszym przypadku skończy się na szukaniu winnego. Ale ponieważ ustalenie tegoż będzie niemożliwe, zamienimy życie swoje i innych w jedno wielkie bagno. Takim niestety, staje się nasza codzienność, o czym 13 stycznia w Teletematach na Topie rozmawiałam z Romanem Liszką i Kamilem Siałkowskim.

Charakter audycji nie pozwala na zamknięcie zagadnienia. Możemy jedynie dotknąć tematu. Ten jednak jest tak ważny, że muszę dodać kilka uwag. Również w kontekście konferencji na temat hejtu, którą 9 stycznia zorganizowała Akademia im. Jakuba z Paradyża w Gorzowie. Prelegenci zwracali szczególną uwagę na wylewającą sie w przestrzeni publicznej nienawiść, która - jak zaznaczyła dyrektor zespołu ds. równego traktowania Biura Rzecznika Praw Obywatelskich Anna Błaszczak-Banasiak - ma przełożenie na nasze codzienne życie, czyli tzw. ulicę.

Taką ulicą w wirtualnym świecie jest też portal społecznościowy Facebook. Dziś trzeba mieć wyjątkowe szczęście, by trafić na dzień, w którym już od wejścia nie zalewa nas zło pod postacią: memów, komentarzy czy wszelkiej maści słów, mających uchodzić za dowcipne i fajne, a w rzeczywistości są kolejną kroplą, która wypełnia czarę goryczy. Nikt nie wie, jaką ma pojemność ta czara, ale że poziom hejtu jest wysoki, nie trzeba nikogo przekonywać. Jak dla mnie, jest go aż nadto i wszystko wskazuje, że nie potrafimy wyhamować, bo kiedyś pozwoliliśmy sobie rzucić klockiem w kolegę. Przekroczyliśmy jedną granicę i nikt nam nie powiedział, że robimy źle. Nie skarcili nas za to rodzice. Pani nauczycielka - w obawie przed innymi rodzicami - sprawę załagodziła. Kolejne nauczycielki albo nie chciały się angażować w wychowanie, albo nie zbudowały autorytetu, więc ich reakcja z góry była skazana na niepowodzenie. Wreszcie, staliśmy się dorośli i świat mógł nam skoczyć - jak mawiał pewien majster z kultowego niegdyś kabaretu. Być może po drodze spotkaliśmy jeszcze nam podobnych, którzy z nieskrywaną radością dowalali innym, sięgając po coraz większe klocki, a my umiejętnie przykładaliśmy do twarzy odpowiednie maski, by kolesie okrzyknęli nas przywódcą, człowiekiem inteligentnym, by nie rzec - autorytetem (tu warto przypomnieć, że choć o Hitlerze mówi się, że musiał być chory, to nie odmawia mu się inteligencji, ale kto by tak daleko sięgał). Najważniejsze, że towarzystwo daje się manipulować. Najważniejsze, że płyniemy. Najważniejsze, że jeszcze jedno wiaderko pomyj wylaliśmy na tych podłych, zakłamanych i takich od nas innych. A dopóki nie podniesiemy ręki z siekierą i dopóki nikt tego nie utrwali komórką czy innym smartfonowym urządzeniem, dopóki nie podadzą nas do sądu, dopóty pozostaniemy bezkarni i dalej będziemy przekraczać granice. I przeniesiemy to przekraczanie na życie publiczne, ciągnąc za sobą szeregi naiwnie wierzących, że z nami będą mieli lepiej. Najważniejsze, żeby tylko wykazali się nowoczesnością i walili w drugich już nie klockami, ale ostrą amunicją, czyli słowami, które w przeszłości Polak uważał za haniebne, by oczerniali, rzucali na innych złe światło, by robili to, co my chcemy. Przecież kiedyś już nam się udało oszukać wszystkich, to teraz? Nie ma bata.

Otwarcie granic Europy poskutkowało niekontrolowanym napływem obcej kultury. Wielu się jej obawia, bo w skrajnym wydaniu jest niebezpieczna i zagraża porządkowi świata. Co innego my sami u siebie. Nam wolno. Przekraczamy więc granice kultury w ogóle i kultury dyskursu, wzajemnie obrzucamy się błotem, manipulujemy, fałszujemy rzeczywistość, zabieramy głos w sprawach, na których się nie znamy, i jeszcze wykrzykujemy populistyczne hasła, by osiągnąć jakieś korzyści, siejemy zamęt i przekraczamy kolejne granice mowy nienawiści, zaostrzając w ten sposób gorzowsko-gorzowski czy polsko-polski konflikt. On trwa w rodzinach i wśród znajomych, w regionie i w kraju, a karmiony codzienną dawką zła, zżera nas od środka. To rak, na który znamy lekarstwo, ale nie chcemy go użyć, bo przecież tamten był pierwszy, on też tak powiedział, on krzyknął, on obraził, to on jako pierwszy przekroczył granice. O tym, że wszyscy jesteśmy niedoskonali, zapominamy. Swoje granice zawsze jakoś tak "nieszkodliwie" przesuniemy. Swoje błędy zawsze usprawiedliwimy. Innych - broń Boże!

Hanna Kaup
redaktor naczelna/wydawca

foto kampania Hejt Stop

14 stycznia 2017 19:39, Hanna Kaup
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


Zmieszała mnie kiedyś, pani z błotem... typowy hejt - zupełnie bez powodu... ale wybaczam.
Nadużywa pani słów. W tym powyższym spiczu.
Anonim_4266, 27.01.2017, 12:54, 159.205.71.147 ##

ja my ich to racja i jest ok. ale jak oni nas w ten sam sposób to już hejt i obelga i bluzg niedopuszczalne ...punkt widzenia z punktu siedzenia p. redaktor.
Anonim_7118, 27.01.2017, 17:07, 81.190.167.200 ##

to nie hejt i nienawiść kształtuje rzeczywistość

tylko nieodpowiedzialni ludzie mający głupie charaktery forsują coś wbrew woli większości
i stąd ta czara goryczy

z bezsilności że nie mamy wpływu żeby im te durnotę wyperswadować.

a jak się da reprymendę, ostry opier..ol to może coś dotrze.
I nerwów szkoda owszem. Ale niech myślą co robią.



Zagrożenia facebooka wynikają z tego że ludzie zamykają się w określone kręgi grup wzajemnie się wspierających
a wyznacznikiem poparcia jest lajk pod komętem.
W ten sposób zamykają się na różne punkty widzenia i jak ktoś ma odmienne zdanie to wyklucza się go z grupy nawet blokując mu wejście na profil i komentowanie.
jak zrobił Kłosowski czy MBB.
Chcą się zamykać niech się zamykają my ich też zamkniemy - nie będą mieć żadnego znaczenia i nic do powiedzenia tak jak sobie nie dadzą nic powiedzieć.
Tylko forsują swoje. Jako ci "wybrani". Ziemia obiecana Reymonta.

Otwarcie granic Europy to zło nie chodzi o inną kulturowość tylko to są dzikusy z pustyni a jadą do Niemiec po zasiłki bo im obiecała Aniela Merkel. Dlatego przeprawiają się przez morze z Turcji. I dlatego toną dzieciaki na łodziach.
Zrobią tyle na ile im sie pozwoli. A jest przyzwolenie na to co robią.
Z wojny ucieka się do sąsiedniego kraju a nie do Europy Zachodniej. Islam rozwali nasz kontynent od środka będziemy niewolnikami we własnym domu. Już tak jest we Francji i Niemiec gdzie ludzie siedzą pozamykani w domach bo się boją wyjśc na ulice
Anonim_6991, 27.01.2017, 18:21, 31.0.123.82 ##

Przede wszystkim hejt=nienawiść. I ona bierze się z tego, co gotują nam głupcy, a my się na to godzimy. Trzeba mieć charakter, umieć żyć bez wchodzenia w to codzienne bagno, inaczej po nas
Anonim_2841, 27.01.2017, 18:31, 82.41.59.146 ##

Ciekawe jest to ze wystepujac przeciw tzw. multikulti, nie myslimy o 1 milionie Polakow pracujacych w Wielkiej Brytanii, wiekszosc ktorych zachowuje sie tam bardzo etno-kulturowo/multikulti (nie mowiac juz o tym ze wiekszosc z nich nie zna i nawet nie probuje nauczyc sie jezyka angielskiego).
Anonim_5672, 28.01.2017, 00:10, 184.187.184.78 ##

anglicy jak przyjeżdżają do Polski to też się nie chcą uczyć polskiego.
Anonim_6991, 28.01.2017, 13:48, 37.248.154.248 ##

Ale:
1) ci Anglicy którzy mieszkają lub pracują na stałe w Polsce uczą się polskiego
2) oni są wszyscy zatrudnieni i nie żyją (czy w całości czy częściowo) na zapomogach
3) jest ich w Polsce ok 4-5 tysięcy (a nie blisko milion...)
4) oni nie organizują etno-sklepów z kiełbasą i wódka, i nie piją alkoholu w parkach
5) oni nie pobierają zapomóg na dzieci pozostawione w Wielkiej Brytanii


Anonim_1124, 28.01.2017, 21:35, 184.187.184.78 ##

Oni nas nie sprzedali Stalinowi w jałcie w 43cim?
Przez nich nie byliśmy przymuszeni do socjalizmu przez 45 lat?
Nie ginęliśmy za nich na wszystkich frontach 2wś a juz zwl w bitwie o anglię gdzie nie przez naszych matematyków zostały rozszyfrowane rozkazy enigmy przez co gotowi czekali w samolotach na odparcie każdego ataku precyzyjnie poloczonej ilości samolotów luftwaffe.
Po wojnie naszych lotników sponiewierali i dali do zrozumienia że są niechciani.a wine za 2wojne zrzucili na Polskę i do dzis trąbią o polskich obozach zagłady.
Jak to ich chamberlan oddał hitlerowi sudety czeskie dając solidne wzmocnienie które dało szale zwycięstwa w kampanii wrześniowej. Oczywiscie nasz sojusznik nam pomogl prowadząc dziwną wojne.
Ale ich buta teraz sie mści brexitem. 30tys finansistow z uk sie przeniesie do Polski ze swoimi korporacjami zeby byc w Unii na wspolnym rynku bez granic.
Anonim_2877, 29.01.2017, 02:30, 37.248.157.167 ##

Przydlugi tekst,niepotrzebnie, traci na sile.Hejt ? Jezyk ? Granice kultury ? Po 30 prawie latach "wrocilam" i jestem doprawdy zniesmaczona nowa obyczajowoscia. Panienki ze srednich szkol uzywaja slownictwa "lepszego" niz dawniej uzywano pod budka z piwem. To nie otwarcie granic winne lecz chamstwo, grubianstwo samych obywateli.
Anonim_5735, 29.01.2017, 16:27, 31.0.126.238 ##

Reakcja na wypowiedz A 2877 ; Jalta, Stali, Hitler, Chamberlain...co to niby za argumentacja ? Ile lat jeszcze Polacy beda wpatrzeni w lusterko wsteczne ? W jakim celu kreuja sie na ofiary politykow pokolenia 1980-1990 ?
Anonim_5735, 29.01.2017, 16:30, 31.0.126.238 ##

Anonim 6991 : "multikulti" przeprawiaja sie na tratwach po zasilki. Prosze Anonima, tysiace Polakow melduje swoje dzieci w Niemczech, gdzie pracuje np. matka lub ojciec chociaz dzieci sa w Polsce. Wie Pan/Pani dlaczego ?
Anonim_5735, 29.01.2017, 16:33, 31.0.126.238 ##

Do Anonim_2877 i innych.

Naród który przez setki lat nie potrafił się sam skontrolować i zorganizować, nie z powodu silnych sąsiadów, ale z powodu ciąglego wewnętrznego bałaganu i zwyczajowej dysorganizacji, nie może powiedzieć że został sprzedany czy oddany na łaske losu przez inne panstwa…

Ci historyczno-ambitni którzy maja Anglii tyle za złe, i można mieć tego sporo, nie powinni tam jeździć po jałmużnę podrzędnych prac...

Anonim_ 6483, 29.01.2017, 17:26, 184.187.184.78 ##

Lepiej żeby jałmużnę dostawali w Polsce od tych wyzyskiwaczy z zachodu?
Bo u nas tania sila robocza i rynek zbytu?

Bylibysmy dzisiaj potęgą jakby nas te ku..y nie sprzedaly w 2wojnie dla kapitalizmu 45 lat to pomnozenie majatkow. U nas po 89 wladze przejely ku..y sprzedajne na okraglym stole walesa dzis sie kapie w basenach mlony a bolek pie..lony a te sępy z kodu ryśki petru i inni komunisci az sie telepia jak te swinie ze ich od koryta siekierą ryj oderwali.
Anonim_2877, 29.01.2017, 18:18, 5.172.232.44 ##

Do Anonim_2877 i innych.

Pomimo, że Pana/i stwierdzenie jest emocjonalnie naładowane, ma Pan(i) zasadniczo rację. Jednak kluczową sprawą jest żeby racjonalnie rozpoznać i stwierdzić że to „Polacy”, nie tylko „Bolek" i jemu podobni, zrobili ten „przewóz” 45 lat temu. Co stało się wtedy jest dowodem nie jakiejś perspektywy czy przekonań politycznych, ale raczej świadectwem pewnego etosu i złych tradycji całego narodu – samolubstwa, kłótliwosci i prywaty. Ten etos narodowy zaczął sie krztałtować około 400 lat temu, podczas szlachecko-sarmackiej (i wolnoć Tomku w swoim domku) Polsce. W przeciwieństwie do banalnych i upraszczających założeń czy stwierdzeń, te cechy są bardzo trudne do zmiany lub skorygowania. Organizacja marszów i świąt religijnych, tworzenie męczenników narodowych i teorii spiskowych z pewnością nie są racjonalnym podejściem do znalezienia mądrych odpowiedzi czy do naprawy tych spraw.

Polska, będąc sterowana w 1990 albo przez naiwny albo kombinatorski element, poprosiła amerykańskiego ekonomistę Jeffreya Sachsa o poradę w jaki sposób możnaby było ożywić/zreorganizować gospodarkę narodową po 1990. Sachs powiedział im: sprywatyzować. Nota bene, Sachs tez zalecił podobnie rabunkową prywatyzację Rosji, gdzie ziemia, zasoby naturalne i fabryki zostały „legalnie skradzione” przez tak zwanych oligarchów. Ciekawe jest jednak że nasz mądry południowy sąsiad, i chyba jedyny kraj słowiański dziś dobrze prosposerujacy, wybrał inne podejście; mianowicie, przedsiębiorstwa państwowe zostały sprywatyzowane przez rozdanie aukcji na prywatyzowane przedsiębiorstwa wszystkim ich pracownikom (nie tylko byłej komunistycznej elicie menedżerskiej, ale wszystkim pracownikom). Dlatego w Czechosłowacji / Republice Czeskiej nie było (tak jak to miało miejsce w Polsce czy Rosji) rozgrabiania lub „legalnej kradzieży” dóbr społecznych i państwowych. A propos, Czesi nauczyli sie swojej „mądrosci” ekonomicznej od...Austriaków.

Nawet gdyby dzisiejsza Polska mogłaby to wszystko zmienić, zabrałoby co najmniej dwa pokolenia, aby dorównac do szerokiego (tzn. nie elitarnego) dobrobytu Republiki Czeskiej, i wiele dłużej aby dorównać do dobrobytu tak zwanego Zachodu. Ta niepopularna obserwacja płynie z faktu że bierze sporo czasu aby zmienić charakter indywidualnych osób, ale o wiele dłużej aby zmienić charakter całego narodu. Nie można jednak tracić ducha i trzeba zacząć trochę od nowa – przede wszystkim od mądrego wychowania młodych pokoleń, tak aby te niechlubne 400 lat historii sarmato-szlachetków znowu się nie powtórzyło.

Anonim_6593, 29.01.2017, 22:31, 184.187.184.78 ##

Te refleksje miały jakiś cel? Bo przypominają zachowanie pyszałków z okrętu Purpura, którzy zamiast naprawiać statek chłoszczą fale.
No chyba, że chodziło o własną pychę i pokazanie, że autorka jest ponad tą całą lawę plugawą.
No to mnie pani nie przekonała. A to dlatego, że od czasu do czasu panią czytuję
Anonim_4322, 31.01.2017, 12:02, 150.254.196.24 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Będzie nowy budżet. Możesz złożyć propozycję zadań
Ogłoszenie w sprawie prac nad projektem budżetu Miasta Gorzowa Wielkopolskiego na 2020 rok. Prezydent Miasta Gorzowa Wielkopolskiego informuje, że trwa procedura ... <czytaj dalej>
Na pocztę po gadżety
Do wszystkich Urzędów Pocztowych na terenie Gorzowa oraz w Deszcznie i Bogdańcu trafiły gadżety - kubki, magnesy, długopisy i torby ... <czytaj dalej>
Bez odwołania od decyzji wojewody w sprawie filharmonii
Prezydent Jacek Wójcicki w każdym swoim stanowisku dotyczącym funkcjonowania gorzowskich instytucji kultury podkreślał, że zależy mu na zgodnym ich współdziałaniu. ... <czytaj dalej>
Door-to-door i likwidacja barier architektonicznych
Transport typu „door-to-door” dla osób o ograniczonej mobilności oraz dostosowania architektoniczne w budynkach wielorodzinnych – to główne cele działań, które ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Wilmiński Ryszard Kancelaria Radcy Prawnego

ul. Galenowa 9, Gorzów Wlkp.
tel. 95 735 24 53
branża: Radcy prawni <czytaj dalej>
"MIX" Stefania Kowalska

ul. Witosa 34 D, Gorzów Wlkp.
tel. 95 781 70 22
branża: Sprzątanie wnętrz, mycie okien <czytaj dalej>
"Mac-Bud" Maciej Figura

ul. Kazimierza Wielkiego 106 lok. 4, Gorzów Wlkp.
tel. 600 251 103
branża: Budowlane usługi - energetyczne, ciepłownicze <czytaj dalej>

Tarantino w Hollywood
Kolejny film Quentina Tarantino rozgrywa się w Hollywood. Zobaczymy w ... <czytaj dalej>
Satyra na wojnę i wojsko
Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna zaprasza na spotkanie z cyklu ... <czytaj dalej>
Piotr Orlow na Pikniku Chopinowskim w Gorzowie
W tym roku po raz trzeci na Placu Sztuk przy ... <czytaj dalej>
W gorzowskim szpitalu jest bezpiecznie, ale w Zielonej Górze…
W związku z tym, że w zielonogórskim szpitalu bakterię New ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« sierpień 2019 »
P W Ś C P S N
   
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
 
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Uchwała gorzowskich radnych do kosza
Wojewoda Lubuski stwierdził nieważność uchwały Rady Miasta Gorzowa Wielkopolskiego w sprawie zmiany statutu Filharmonii Gorzowskiej. Uzasadnienie pochodzi z 25 lipca. Pełna treść Rozstrzygnięcia Nadzorczego poniżej. Powinnam zacząć od "a nie mówiłam"? W ... <czytaj dalej>

Podróże moich marzeń - konkurs
„Sztuka Osób Niepełnosprawnych” to jeden z największych w Polsce przeglądów <czytaj dalej>
Historyczna pamięć miasta
Młodzieży, weź udział w konkursie „Historyczna pamięć Miasta – Gorzów <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - 1f.jpg
Hanna Kaup:
Jubileusz roku
Niedawno pisałam o ślubie roku, a to był chyba jubileusz ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
To był ślub roku, czyli prezydent Wójcicki nie jest już kawalerem
To był wymarzony dzień na ślub, którym od dłuższego czasu ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Przedmioty, których nie wniesiesz na pokład samolotu
Zbliżają się wakacje, na które coraz częściej wybieramy się samolotem. ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Polska to nie jest kraj dla chorych na raka
Wbrew zapowiedziom rządzących, chorzy na raka nadal są bez dostępu ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_7538:
u mnie jak starszak(8 lat) miał biegunkę, to zmiana diety pomogła i odstawienie czekolady (zajadał się tym strasznie) teraz jest lepiej, ale poda <czytaj dalej>
Anonim_2783:
"W planach jest montaż specjalnych skrzynek w budynkach i altanach we wszystkich trzech sektorach Związku Celowego Gmin MG-6, obsługiwanych pr <czytaj dalej>
Anonim_8224:
podobnie w platformie! to jest beton z ukladu okraglego stolu.
zaden polityk menda nie zostala skazana nowaki schetyny tuski. nikt. bo kaja umowe <czytaj dalej>
Anonim_8224:
bo pis bezczeelnie klamie i manipuluje w swoich mediach.
loty marszalka z cala obsada wojskowa dla jego czlonkow rodziny kosztowaly nas dziesiatk <czytaj dalej>
Anonim_9488:
Dlaczego Pani tak nienawidzi PiS? Ciężko napisać, ze PiS był również przeciw. <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej