środa 23 października 2019     Marleny, Edwarda, Seweryna
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Co by ze mną było?
Gdy myślę 11 listopada
eGorzowska - 8928_tIzp7IoIJdCfEm05heg.jpg

W początku roku opublikowaliśmy kilka materiałów dotyczących projektu "Gdy myślę 11 listopada". Dziś przedstawiamy Państwu refleksję Piotra Steblin-Kamińskiego, która czekała na druk w specjalnym biuletynie. Będzie go można otrzymać w czasie promocyjnego spotkania w kościele przy ul. Warszawskiej, 16 grudnia, po mszy św. o 11.00.

Już dziś zapraszamy na to wydarzenie w imieniu Stowarzyszenia Św, Eugeniusza de Mazenoda. A oto niepublikowany dotąd nigdzie tekst nieżyjącego już Piotra Steblin-Kamińskiego:

Właściwie to nigdy nie myślałem o dniu 11 listopada 1918 roku, jak o jakiejś specjalnej dacie, przełomowym momencie dla mojej rodziny. Ot, ogłoszono niepodległość Polski po iluś tam latach niewoli, jakieś rządy, jakieś przemarsze, jakieś…

U nas w poznańskim, a właściwie wielkopolskim domu nigdy specjalnej wagi do centralnych, warszawskich wydarzeń nie przywiązywano. Bardziej świętowało się dokonania powstańców wielkopolskich w Kaliszu czy Krotoszynie. No i w rodzinnym Ostrowie Wielkopolskim. Ważniejszy był Odolanów czy Przygodzice, niż Warszawa czy Wilno.

Prababcia Kołodziej akuszerką w Ostrowie Wlkp. była. Przypominam młodym, że akuszerka porody przyjmowała. Ostra była, zasadnicza, ale i zaradna. Ciułała grosz do grosza, a że renomę miała doskonałą, nie raz i nie dwa złota moneta wpadała do wanienki, gdy jakiegoś arystokraty nowego potomka kąpała. Poznaniacy znani byli z oszczędności, ale i z dbałości o swoją renomę. Postaw się, ale pokaż, że masz gest. Uzbierała więc woreczek tych monet.

Pradziadek Kołodziej, czyli jej mąż, kolejarzem był. No bo czym w mieście kolejowym mężczyzna powinien być? Kolejarzem. Mało zaradnym był, mało przebojowym, trochę kaleką, bo rękę na kolei stracił. Do tego był romantykiem. Oczytanym, dobrym, spolegliwym i nadzwyczaj spokojnym człowiekiem był. Tylko z tym swoim romantyzmem kłopoty miał. To znaczy kłopoty przez ten romantyzm z prababcią moją, czyli swoją żoną miał. Niestety romantyczką ona nie była.

Gdy w listopadzie 1918 roku nastała niepodległość, władza apel do narodu wystosowała. Cały Naród buduje swoją Ojczyznę. Pamiętajmy, że po latach niewoli skarbiec państwa był pusty. No bo skąd miały być pieniądze? Cały naród więc powinien się złożyć na funkcjonowanie odrodzonej Polski. Na apel rządu dziesiątki tysięcy ludzi oddawały swoje oszczędności, kosztowności, precjoza. Prababcia Polką była, z odzyskanej niepodległości się cieszyła, ale woreczka z monetami wyłowionymi z kąpieli noworodków oddawać nie zamierzała. Pradziadek głośno przyznawał jej rację, po cichu zaś knuł, jakby tu tę Polskę złotem kąpielowym wspomóc. I wspomógł. Pewnego dnia wziął woreczek i zaniósł do Narodowego Polskiego Banku.

Do legendy rodzinnej przeszło, co się potem działo. W każdym razie cisza i dostojny dystans małżeński panowały w domu przy ul. Dworcowej długo. Bardzo długo. Kiedyś się jednak musiała ta ciężka cisza skończyć. I skończyła się też za przyczyną uzyskania przez Polskę niepodległości.

Odzyskanie niepodległości otworzyło w Polakach niewyobrażalne teraz pokłady społecznej dobroci, zrozumienia, otwarcia na świat. Faktem jest, że była w kraju ostra walka polityczna, faktem są kłótnie partyjne i późniejsze nieprawości. Do spektakularnych jednak decyzji nowych polskich władz należało przyjęcie do Polski kilkudziesięciu tysięcy uchodźców z Rosji Sowieckiej. Ogarnięta rewolucją i wojną domową Rosja krwawiła w straszliwy sposób. Całe bataliony, pułki białogwardyjskich oficerów szły z bagnetami na radzieckie oddziały tylko po to, żeby zginąć. Nie mieli gdzie wracać, rodziny zostały wymordowane przez czerwonoarmistów, domy popalone.
Niektórym udało się przekroczyć granicę odrodzonej Polski.

Byli przygotowani na najgorsze. Wszak to właśnie oni przez 200 lat z rozkazu cara w ryzach naród Polski trzymali, a każdy odruch wolnościowy Polaków niszczyli w zarodku. Bali się, ale w Polsce nie było rozszalałego motłochu, rozwydrzonej czerni. Tam czekała ich śmierć, tutaj, w Polsce... nie wiedzieli. Polska przyjęła ich wszystkim, co miała dobrego. Przyjęła swoich prześladowców, bo teraz oni byli prześladowani. Trzy duże kolonie uchodźców w Polsce powstały. W Warszawie, Lublinie i w Ostrowie Wielkopolskim. Kolonia Ostrowska była najmniejsza. Szarą eminencją była moja prababcia Cecylia Steblin-Kamińska. Ta prababcia też była ostra.

Nie miała woreczka ze złotymi monetami, ale miała styl, godność i poważanie wśród rosyjskiej kolonii uchodźców. Języka polskiego nie umiała, rosyjski znała słabo. Rodzimą była dla niej mowa francuska. Do prababci dołączył jej syn, a mój dziadek. Gdzieś z Afryki, przez Oslo i Berlin przyjechał do Polski w jednym mundurze, ale za to nie wiedzieć dlaczego, przy szabli.

Przystojny był ten Moskal niewątpliwie, szablą po ziemi ciągnął, dziewczyny z Ostrowa podobno w „majtki sikały”. Nie zżymajcie się, tak się w poznańskim wtedy mówiło. Siostra tego Moskala Maria, założyła w Ostrowie pięcioletnią szkołę rosyjską, którą parę lat kierowała.

Dziadek tak długo po Ostrowie Wlkp. z szablą łaził, aż babcię moją z domu Kołodziej zobaczył. Babcia, córka milczącej prababci - akuszerki (tej od złotych monet), wychowanie staranne i jak na owe czasy wykształcenie stosowne otrzymała. Technikiem dentystycznym była, a więc w nomenklaturze mieszczańskiej niezłą partię stanowiła.



No i babcia tego Moskala z szablą zobaczyła też. Piorun w obydwu strzelił. Babcia dobrą kobietą była, wychowywała mnie aż do śmierci, ale tak Bogiem a prawdą, co w niej ten dziadek widział – nie wiem. Prababcia akuszerka zaś nie wiedziała, co to jej córka w tym Ruskim mogła zobaczyć. Nie dosyć, że gołodupiec, to jeszcze jakiś czarniawy. No i Moskal. Może się na miłości nie znała.

I wtedy prababcia przerwała spowodowane patriotyczną hojnością swojego męża milczenie. Nakazała pradziadkowi rozbić, rozwalić, zakończyć ten uczuciowy związek. Absolutnie nie dopuścić do ślubu. Naiwna. Faktycznie, nie wiedziała, co miłość może zdziałać. Cała rodzina wiedziała i do tej pory wie. Nie dała rady. Jeszcze miała nadzieję, że ślubu nie dostaną, bo dziadek prawosławny był, a babcia katoliczką.


Dziadek do papieża o zgodę prośbę wystosował. Prymas Polski prośbę poparł i specjalną bullą zgodę Watykanu babcia na ślub w cerkwi, a dziadek na ślub w kościele katolickim otrzymali. A potem… A potem urodziła się moja widoczna na zdjęciu mama. To ta mała, przestraszona.

Po wojnie dziadka NKWD aresztowało i w gułagu w Permie na Uralu wykończyło, mama za pracą do Dzierżoniowa wyjechała, a ja dorastałem pod opieką babci jako ta Jutrzenka Nowych Czasów.

I pomyśleć tylko, że gdyby nie tamta wolna Polska, Moskale dalej by kraj nadwiślany okupowali, dziadek zamiast miłość swojego życia spotkać, jakiś kolejny zryw powstańczy Polaków by tłumił, babcia kolejne monety za zrobione zęby do woreczka by chowała, a ja? Co by było ze mną?

Piotr Steblin-Kamiński

W cyklu "gdy myślę 11 listopada" czytaj także:

http://www.egorzowska.pl/pokaz,czlowiek,8371,

http://www.egorzowska.pl/pokaz,czlowiek,8330,

http://www.egorzowska.pl/pokaz,czlowiek,8309,

http://www.egorzowska.pl/pokaz,czlowiek,8287,


10 listopada 2018 14:27, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


Świetny text i zdjęcia.
Szkoda ze Steblinkiego czerwony polityczny szpital z nadania zielonogorskiego wykonczyl
Anonim_3361, 10.11.2018, 21:16, 5.172.236.28 ##

Przychodzi z życiu moment kiedy świadomość pochodzenia i oparcie w tradycji daje siłę i zobowiązuje. I nie wystarczą historie związane z babcią, dziadkiem, z dalszą rodziną. Bo trzeba dalej sięgać w poplątane nieraz rodzinne losy. Piotrowi ta świadomość bardzo pomagała. I dawał sobie z sobą radę. Niech spoczywa w spokoju ducha.
Andrzej Trzaskowski, 11.11.2018, 15:00, 83.25.78.11 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Ludzie kultury i sztuki mogą ubiegać się o stypendia
Można ubiegać się o stypendia dla osób zajmujących się twórczością artystyczną, upowszechnianiem kultury oraz opieką nad zabytkami. Prezydent Miasta zaprasza wszystkie ... <czytaj dalej>
Porozmawiajmy o budżecie obywatelskim

Tegoroczna edycja budżetu obywatelskiego powoli dobiega końca. Zapraszamy mieszkańców do dyskusji na temat całego procesu, regulaminu, oceny oraz ewentualnych uwag. O ... <czytaj dalej>
Centrum Gorzowa od-nowa
W Gorzowie powstanie atrakcyjne miejsce wypoczynku dla mieszkańców i turystów. Spójna przestrzeń w przyszłości połączy nadwarciański bulwar z ulicą Sikorskiego ... <czytaj dalej>
Grand Prix za kampanię promocyjną
Miasto Gorzów otrzymało nagrodę Grand Prix w konkursie KRYSZTAŁY PR w kategorii najlepsza kreatywna kampania promocyjna. To wyróżnienie za działania ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Enet" Andrzej Ligocki

ul. Władysława IV 5, Gorzów Wlkp.
tel. 607 826 714
branża: Elektroinstalatorstwo <czytaj dalej>
Kozłowski Czesław Usługi Transportowe

ul. Staszica 3 Clok. 10, Gorzów Wlkp.
tel. 95 729 00 44
branża: Transport samochodowy <czytaj dalej>

Zdrowie i Bezpieczeństwo w Pracy
Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w Gorzowie Wlkp. oraz Polskie Towarzystwo ... <czytaj dalej>
60-lecie gorzowskiej Odzieżówki
Zespół Szkół Odzieżowych im. Krzysztofa Kieślowskiego skończył 6o lat. Jubileusz ... <czytaj dalej>
Ludzie kultury i sztuki mogą ubiegać się o stypendia
Można ubiegać się o stypendia dla osób zajmujących się twórczością ... <czytaj dalej>
Stypendia dla Lubuskich Talentów
Rusza program stypendialny Lubuskie Talenty. Ma podwyższyć potencjał edukacyjny 260 ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« październik 2019 »
P W Ś C P S N
 
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
   
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Gorzów ma ludzi, których warto naśladować
Skończyły się wakacje, skończyło lato i tylko jeszcze wyjazdy do lasu dają namiastkę radości, bo w tym roku lasy pełne grzybów. Jeśli przyjrzeć się forom internetowym, to aż dziw bierze, ... <czytaj dalej>
Podróże moich marzeń - konkurs
„Sztuka Osób Niepełnosprawnych” to jeden z największych w Polsce przeglądów <czytaj dalej>
Historyczna pamięć miasta
Młodzieży, weź udział w konkursie „Historyczna pamięć Miasta – Gorzów <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - p1016751.jpg
Hanna Kaup:
Pomaganie ma sens
Z Fundacją Arka Bydgoszcz jestem związana od 15 lat. W ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
Radosny sezon grzybowy
Choć wielu prorokowało, że z powodu suchego lata w lasach ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Trzeba sadzić drzewa
Najskuteczniejszym sposobem walki z globalnym ociepleniem jest sadzenie drzew. Szwajcarscy ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Profilowanie, mikrotargetowanie i niejawni nadawcy
Facebook umożliwia docieranie do bardzo specyficznych grup wyborców ze specjalnie ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_8335:
Czy ktoś już podjął decyzję w sprawie likwidacji naszej miernej Filhamonii. Czy moze nadal utrzymuję z moich podatków grupę domorosłych ,,muz <czytaj dalej>
Anonim_7864:
dostosowane zeby nauczyciele mieli miejsca pracy. a juz kiekoniecznie jej asbolwenci w wl"wyuczonym" zawodzie <czytaj dalej>
Andrzej Trzaskowski:
Czas płynie czy tego chcemy, czy nie. I na to nie mamy wpływu. Historia szkoły, jej przeobrażeń podyktowanych przez czas, koniecznych w zmieniaj <czytaj dalej>
Anonim_7864:
krzywde sie robi dzieciom
zmuszajac je do uzyskiwania srednich powyzej 5.0

kujony nie beda miec zycia

400zl stypendium a sy <czytaj dalej>
Anonim_4362:
lepiej w Różankach. obok asfaltowni. <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej