czwartek 22 sierpnia 2019     Maria, Cezary, Tymoteusz
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Co by ze mną było?
Gdy myślę 11 listopada
eGorzowska - 8928_tIzp7IoIJdCfEm05heg.jpg

W początku roku opublikowaliśmy kilka materiałów dotyczących projektu "Gdy myślę 11 listopada". Dziś przedstawiamy Państwu refleksję Piotra Steblin-Kamińskiego, która czekała na druk w specjalnym biuletynie. Będzie go można otrzymać w czasie promocyjnego spotkania w kościele przy ul. Warszawskiej, 16 grudnia, po mszy św. o 11.00.

Już dziś zapraszamy na to wydarzenie w imieniu Stowarzyszenia Św, Eugeniusza de Mazenoda. A oto niepublikowany dotąd nigdzie tekst nieżyjącego już Piotra Steblin-Kamińskiego:

Właściwie to nigdy nie myślałem o dniu 11 listopada 1918 roku, jak o jakiejś specjalnej dacie, przełomowym momencie dla mojej rodziny. Ot, ogłoszono niepodległość Polski po iluś tam latach niewoli, jakieś rządy, jakieś przemarsze, jakieś…

U nas w poznańskim, a właściwie wielkopolskim domu nigdy specjalnej wagi do centralnych, warszawskich wydarzeń nie przywiązywano. Bardziej świętowało się dokonania powstańców wielkopolskich w Kaliszu czy Krotoszynie. No i w rodzinnym Ostrowie Wielkopolskim. Ważniejszy był Odolanów czy Przygodzice, niż Warszawa czy Wilno.

Prababcia Kołodziej akuszerką w Ostrowie Wlkp. była. Przypominam młodym, że akuszerka porody przyjmowała. Ostra była, zasadnicza, ale i zaradna. Ciułała grosz do grosza, a że renomę miała doskonałą, nie raz i nie dwa złota moneta wpadała do wanienki, gdy jakiegoś arystokraty nowego potomka kąpała. Poznaniacy znani byli z oszczędności, ale i z dbałości o swoją renomę. Postaw się, ale pokaż, że masz gest. Uzbierała więc woreczek tych monet.

Pradziadek Kołodziej, czyli jej mąż, kolejarzem był. No bo czym w mieście kolejowym mężczyzna powinien być? Kolejarzem. Mało zaradnym był, mało przebojowym, trochę kaleką, bo rękę na kolei stracił. Do tego był romantykiem. Oczytanym, dobrym, spolegliwym i nadzwyczaj spokojnym człowiekiem był. Tylko z tym swoim romantyzmem kłopoty miał. To znaczy kłopoty przez ten romantyzm z prababcią moją, czyli swoją żoną miał. Niestety romantyczką ona nie była.

Gdy w listopadzie 1918 roku nastała niepodległość, władza apel do narodu wystosowała. Cały Naród buduje swoją Ojczyznę. Pamiętajmy, że po latach niewoli skarbiec państwa był pusty. No bo skąd miały być pieniądze? Cały naród więc powinien się złożyć na funkcjonowanie odrodzonej Polski. Na apel rządu dziesiątki tysięcy ludzi oddawały swoje oszczędności, kosztowności, precjoza. Prababcia Polką była, z odzyskanej niepodległości się cieszyła, ale woreczka z monetami wyłowionymi z kąpieli noworodków oddawać nie zamierzała. Pradziadek głośno przyznawał jej rację, po cichu zaś knuł, jakby tu tę Polskę złotem kąpielowym wspomóc. I wspomógł. Pewnego dnia wziął woreczek i zaniósł do Narodowego Polskiego Banku.

Do legendy rodzinnej przeszło, co się potem działo. W każdym razie cisza i dostojny dystans małżeński panowały w domu przy ul. Dworcowej długo. Bardzo długo. Kiedyś się jednak musiała ta ciężka cisza skończyć. I skończyła się też za przyczyną uzyskania przez Polskę niepodległości.

Odzyskanie niepodległości otworzyło w Polakach niewyobrażalne teraz pokłady społecznej dobroci, zrozumienia, otwarcia na świat. Faktem jest, że była w kraju ostra walka polityczna, faktem są kłótnie partyjne i późniejsze nieprawości. Do spektakularnych jednak decyzji nowych polskich władz należało przyjęcie do Polski kilkudziesięciu tysięcy uchodźców z Rosji Sowieckiej. Ogarnięta rewolucją i wojną domową Rosja krwawiła w straszliwy sposób. Całe bataliony, pułki białogwardyjskich oficerów szły z bagnetami na radzieckie oddziały tylko po to, żeby zginąć. Nie mieli gdzie wracać, rodziny zostały wymordowane przez czerwonoarmistów, domy popalone.
Niektórym udało się przekroczyć granicę odrodzonej Polski.

Byli przygotowani na najgorsze. Wszak to właśnie oni przez 200 lat z rozkazu cara w ryzach naród Polski trzymali, a każdy odruch wolnościowy Polaków niszczyli w zarodku. Bali się, ale w Polsce nie było rozszalałego motłochu, rozwydrzonej czerni. Tam czekała ich śmierć, tutaj, w Polsce... nie wiedzieli. Polska przyjęła ich wszystkim, co miała dobrego. Przyjęła swoich prześladowców, bo teraz oni byli prześladowani. Trzy duże kolonie uchodźców w Polsce powstały. W Warszawie, Lublinie i w Ostrowie Wielkopolskim. Kolonia Ostrowska była najmniejsza. Szarą eminencją była moja prababcia Cecylia Steblin-Kamińska. Ta prababcia też była ostra.

Nie miała woreczka ze złotymi monetami, ale miała styl, godność i poważanie wśród rosyjskiej kolonii uchodźców. Języka polskiego nie umiała, rosyjski znała słabo. Rodzimą była dla niej mowa francuska. Do prababci dołączył jej syn, a mój dziadek. Gdzieś z Afryki, przez Oslo i Berlin przyjechał do Polski w jednym mundurze, ale za to nie wiedzieć dlaczego, przy szabli.

Przystojny był ten Moskal niewątpliwie, szablą po ziemi ciągnął, dziewczyny z Ostrowa podobno w „majtki sikały”. Nie zżymajcie się, tak się w poznańskim wtedy mówiło. Siostra tego Moskala Maria, założyła w Ostrowie pięcioletnią szkołę rosyjską, którą parę lat kierowała.

Dziadek tak długo po Ostrowie Wlkp. z szablą łaził, aż babcię moją z domu Kołodziej zobaczył. Babcia, córka milczącej prababci - akuszerki (tej od złotych monet), wychowanie staranne i jak na owe czasy wykształcenie stosowne otrzymała. Technikiem dentystycznym była, a więc w nomenklaturze mieszczańskiej niezłą partię stanowiła.



No i babcia tego Moskala z szablą zobaczyła też. Piorun w obydwu strzelił. Babcia dobrą kobietą była, wychowywała mnie aż do śmierci, ale tak Bogiem a prawdą, co w niej ten dziadek widział – nie wiem. Prababcia akuszerka zaś nie wiedziała, co to jej córka w tym Ruskim mogła zobaczyć. Nie dosyć, że gołodupiec, to jeszcze jakiś czarniawy. No i Moskal. Może się na miłości nie znała.

I wtedy prababcia przerwała spowodowane patriotyczną hojnością swojego męża milczenie. Nakazała pradziadkowi rozbić, rozwalić, zakończyć ten uczuciowy związek. Absolutnie nie dopuścić do ślubu. Naiwna. Faktycznie, nie wiedziała, co miłość może zdziałać. Cała rodzina wiedziała i do tej pory wie. Nie dała rady. Jeszcze miała nadzieję, że ślubu nie dostaną, bo dziadek prawosławny był, a babcia katoliczką.


Dziadek do papieża o zgodę prośbę wystosował. Prymas Polski prośbę poparł i specjalną bullą zgodę Watykanu babcia na ślub w cerkwi, a dziadek na ślub w kościele katolickim otrzymali. A potem… A potem urodziła się moja widoczna na zdjęciu mama. To ta mała, przestraszona.

Po wojnie dziadka NKWD aresztowało i w gułagu w Permie na Uralu wykończyło, mama za pracą do Dzierżoniowa wyjechała, a ja dorastałem pod opieką babci jako ta Jutrzenka Nowych Czasów.

I pomyśleć tylko, że gdyby nie tamta wolna Polska, Moskale dalej by kraj nadwiślany okupowali, dziadek zamiast miłość swojego życia spotkać, jakiś kolejny zryw powstańczy Polaków by tłumił, babcia kolejne monety za zrobione zęby do woreczka by chowała, a ja? Co by było ze mną?

Piotr Steblin-Kamiński

W cyklu "gdy myślę 11 listopada" czytaj także:

http://www.egorzowska.pl/pokaz,czlowiek,8371,

http://www.egorzowska.pl/pokaz,czlowiek,8330,

http://www.egorzowska.pl/pokaz,czlowiek,8309,

http://www.egorzowska.pl/pokaz,czlowiek,8287,


10 listopada 2018 14:27, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


Świetny text i zdjęcia.
Szkoda ze Steblinkiego czerwony polityczny szpital z nadania zielonogorskiego wykonczyl
Anonim_3361, 10.11.2018, 21:16, 5.172.236.28 ##

Przychodzi z życiu moment kiedy świadomość pochodzenia i oparcie w tradycji daje siłę i zobowiązuje. I nie wystarczą historie związane z babcią, dziadkiem, z dalszą rodziną. Bo trzeba dalej sięgać w poplątane nieraz rodzinne losy. Piotrowi ta świadomość bardzo pomagała. I dawał sobie z sobą radę. Niech spoczywa w spokoju ducha.
Andrzej Trzaskowski, 11.11.2018, 15:00, 83.25.78.11 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Będzie nowy budżet. Możesz złożyć propozycję zadań
Ogłoszenie w sprawie prac nad projektem budżetu Miasta Gorzowa Wielkopolskiego na 2020 rok. Prezydent Miasta Gorzowa Wielkopolskiego informuje, że trwa procedura ... <czytaj dalej>
Na pocztę po gadżety
Do wszystkich Urzędów Pocztowych na terenie Gorzowa oraz w Deszcznie i Bogdańcu trafiły gadżety - kubki, magnesy, długopisy i torby ... <czytaj dalej>
Bez odwołania od decyzji wojewody w sprawie filharmonii
Prezydent Jacek Wójcicki w każdym swoim stanowisku dotyczącym funkcjonowania gorzowskich instytucji kultury podkreślał, że zależy mu na zgodnym ich współdziałaniu. ... <czytaj dalej>
Door-to-door i likwidacja barier architektonicznych
Transport typu „door-to-door” dla osób o ograniczonej mobilności oraz dostosowania architektoniczne w budynkach wielorodzinnych – to główne cele działań, które ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Joy Fashion Łukowski Bartosz

ul. Sikorskiego 100, Gorzów Wlkp.
tel. 693 846 530
branża: Odzież - detal <czytaj dalej>

Tarantino w Hollywood
Kolejny film Quentina Tarantino rozgrywa się w Hollywood. Zobaczymy w ... <czytaj dalej>
Dwa dni Motocyklowego Lata Party
Sztab Organizacyjny Motocyklowego Lato Party w Gorzowie zaprasza miłośników dwóch ... <czytaj dalej>
W gorzowskim szpitalu jest bezpiecznie, ale w Zielonej Górze…
W związku z tym, że w zielonogórskim szpitalu bakterię New ... <czytaj dalej>
Czy na rocznicę Gorzowskich Wydarzeń Sierpniowych
też przyjdzie tylu gorzowian?
W poniedziałkowe południe na Starym Rynku odbyła się konferencja związana ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« sierpień 2019 »
P W Ś C P S N
   
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
 
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Uchwała gorzowskich radnych do kosza
Wojewoda Lubuski stwierdził nieważność uchwały Rady Miasta Gorzowa Wielkopolskiego w sprawie zmiany statutu Filharmonii Gorzowskiej. Uzasadnienie pochodzi z 25 lipca. Pełna treść Rozstrzygnięcia Nadzorczego poniżej. Powinnam zacząć od "a nie mówiłam"? W ... <czytaj dalej>

Podróże moich marzeń - konkurs
„Sztuka Osób Niepełnosprawnych” to jeden z największych w Polsce przeglądów <czytaj dalej>
Historyczna pamięć miasta
Młodzieży, weź udział w konkursie „Historyczna pamięć Miasta – Gorzów <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - x.jpg
Hanna Kaup:
Jubileusz roku
Niedawno pisałam o ślubie roku, a to był chyba jubileusz ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
To był ślub roku, czyli prezydent Wójcicki nie jest już kawalerem
To był wymarzony dzień na ślub, którym od dłuższego czasu ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Propaganda na FB: Kto i jak chce wpływać na wyborców
Wraz ze startem kampanii wyborczej ruszyła akcja „Kto cię namierzył”. ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Przedmioty, których nie wniesiesz na pokład samolotu
Zbliżają się wakacje, na które coraz częściej wybieramy się samolotem. ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_7444:
no ale nie taki trujacy chemiczny


by gorzowska pielgrzyma z naczelny na 4 odnogi iw tym roku smarowanie pokazowe ręce i nogi tłusto <czytaj dalej>
Anonim_7444:
ALE


CO TU DALEKO

szukac

myśmy antki

byli

wioska a szafkowscy kuzyni

z in <czytaj dalej>
Anonim_7444:
ALE POZA

NIUCHANIEM

MULTIPURPOSE CREAM

PER DZIEKANSKI I KOMPANIJA TEZ DZIKA MUSI TAK BO CO

W PL
JA <czytaj dalej>
Anonim_7444:
CIEKAWE MI TAK

NA TO WASZE SERWAOWANE LATAMI

A JA UCIECZKI I NAWET WOKOL
MALUCH TESCIA A MUSIALOWSKI ISE GRY WY

<czytaj dalej>
Anonim_7444:
I NP W

DEMOKRATYCZNYM WOLNYM OD ….

I

PATOLOGII WIEC MENTALNYCH TAAAAK BRZMI WOLNOSC PRAWO DO WOLNOSCI

<czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej