czwartek 25 lutego 2021     Wiktor, Cezary, Zygfryd
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Janina Sowa: Gorzów Wielkopolski - moje miejsce
eGorzowska - 7024_xxv4DYOwjybsRlHXlSjV.jpgDziś druga część historii Janiny Sowy.

Pierwszą część historii Janiny Sowy publikowaliśmy tu:
http://www.egorzowska.pl/pokaz,czlowiek,7005,spod_husiatynia_na_fabryczna,

21 maja 1957 r. Janina Sowa urodziła córkę Halinę. Mąż znalazł mieszkanie w Gorzowie, dokąd wyprowadzili się 4 października i zamieszkali w jednym pokoju przy ul. Fabrycznej 53/5. Jeszcze dziś wchodzi się tam po pięknej starej podłodze wyłożonej ozdobną posadzką. - Były też piękne lamperie, ale po pożarze w 2002 r. wszystko uległo zniszczeniu - dodaje pani Janina.
Jej okna wychodzą na przystań wioślarską. - Tam był stary drewniany barak i ciągle ktoś go podpalał. Ostatnim razem straż już go nie ratowała, tylko pilnowała, żeby to się spaliło. Akurat mąż był w szpitalu, wpadł w depresję po poprzednim pożarze. Wtedy polewali dach naszego domu i rury, żeby się ogień nie zajął, ale jak polali, to szyby już były tak bardzo nagrzane, że popękały u nas i u sąsiadów. Ogień był bardzo intensywny. Drzwi paliły się nade mną, byłam najbardziej narażona - podkreśla.

Janina Sowa twierdzi, że pierwszy pożar był w 2002 i że bardzo go przeżyli z mężem, który wpadł w depresję. - Mieszkania zastępczego nie dostaliśmy. Proponowali nam hotel na Baczynie, ale za 450 zł od osoby - wspomina J. Sowa. - Wynajęłam więc pokój w następnym bloku, pod nr. 54, żeby mieć nadzór nad remontem. W wynajętym mieszkaniu nie było żadnych wygód, ale w każdej chwili, jak przyjeżdżała komisja, to od razu mogłam reagować. Musiałam pilnować, by podłogi wymienili, bo nie chcieli. Zbite były wszystkie ściany aż do cegieł, a sufit do desek, tak wszystko było strasznie zalane.
Zanim po pożarze zbudowano nową siedzibę przystani, Janina Sowa z okien swojego mieszkania widziała Wartę.
- Warta zawsze kojarzyła mi się z rzeką mojego dzieciństwa Zbrucz, graniczną między Polską a Rosją. Tam pluskałam się jako dziecko. Miałam tylko przez ogród, tak jak tu przez ulicę. Kiedyś było tu bardzo przyjemnie, braliśmy koce i wypoczywaliśmy nad Wartą. Mieliśmy też boisko, więc można było pograć w piłkę. Z biegiem lat wszystko się zmieniało. Dawniej było radośniej, weselej i czyściej, teraz ludzie są obojętni, zapędzeni. Był też większy spokój i przyjaźń międzyludzka. W tej chwili słyszę za dużo wulgaryzmów, choć mi się kłaniają, mimo że zwracam uwagę na te nieprzyzwoitości.
Przy ul. Fabrycznej rosną stare kasztanowce. - One tu już były, kiedy przyjechaliśmy do Gorzowa. Teraz drzewo przed oknem ma taką dziuplę i obawiam się, że ono runie. Występowałam, żeby przycięli, bo zasłania mi wszystko i w dzień muszę palić światło - mówi.

Nauczycielka, matka, babcia

Janina Sowa pracowała w zawodzie nauczyciela 31 lat do 1985 r. W Gorzowie zaczęła pracę po bezpłatnym urlopie wykorzystanym na opiekę nad córką w 1957 r.
- Uczyłam matematyki i biologii w Szkole Podstawowej nr 10 przy ul. Śląskiej - opowiada. - Prowadziłam też gabinet biologiczny. Później wstąpiłam do Związku Nauczycielstwa Polskiego, prowadziłam kółko taneczne, założyłam Spółdzielnię Uczniowską (czyli szkolny sklepik) i przez wiele lat się nią opiekowałam. Trzeba było przyuczać młodzież do tej odpowiedzialnej pracy, dbać, aby zawsze były w sklepiku wszystkie artykuły szkolne oraz spożywcze i oczywiście nie było manka. Byłam instruktorem spółdzielczości uczniowskiej, miałam pod opieką 23 spółdzielnie. Udzielałam się społecznie.

Z KART HISTORII

Szkoła Podstawowa nr 10 w Gorzowie Wlkp. została powołana do życia 1 września 1957 r. i była ośmioklasową szkołą publiczną działającą w 15 izbach lekcyjnych budynku przy ul. Śląskiej 20. Zakładem opiekuńczym został pobliski zakład produkcyjny Silwana. Ze względu na prace budowlane, rok szkolny 1957/1958 zainaugurowano 10 września, a naukę rozpoczęto 14 dni później. Kadra pedagogiczna liczyła 18 osób. Budynek wyposażono w gabinet lekarski, salę gimnastyczną, bibliotekę, świetlicę.

Za swoją pracę Janina Sowa została odznaczona: Złotym Krzyżem Zasługi, Nagrodą Ministra Oświaty II stopnia, Złotą Odznaką Nauczycielstwa Polskiego, Odznaką Zasłużonego Działacza Ruchu Spółdzielczego.

- Najbardziej jestem dumna z dwójki wspaniałych dzieci i piątki wnuków (wszyscy ukończyli szkoły, większość dziś też pracuje w szkolnictwie) oraz z małżeństwa, w którym przeżyłam 52 lata. W 2006 r. obchodziliśmy Złote Gody. Za Długoletnie Pożycie Małżeńskie otrzymaliśmy medale podpisane przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Cieszę się, że w rodzinie wszystko układa się pomyślnie, a ja - mimo tylu trudności - przeżyłam 80 lat. Troszeczkę zdrowie się kruszy, ale to normalna kolej rzeczy - mówi bohaterka spotkania.

O czym marzy? - O spokojnym doczekaniu spokojnej śmierci, by szczęśliwie to życie zakończyć, żebym nie była nigdy ciężarem dla dzieci i rodziny - mówi otwarcie. - Nie myślę już o majątku, emeryturę mam, która mi wystarcza, mieszkanie mam, poruszam się sama, umysł mi funkcjonuje, pamięć na ogół nie zawodzi, pamiętam swój pesel, numer dowodu, numery telefonów, bardzo dużo czytam i rozwiązuję krzyżówki. Jestem raczej optymistką i naprawdę zawsze Bóg mnie wspiera i Maryja jest ze mną, a wiara czyni cuda i wzmacnia człowieka.

Tekst i foto Hanna Kaup

Projekt "Łaczą nas ludzie i miejsca" realizowany przez Stowarzyszenie Św. Eugeniusza de Mazenoda, dofinansowany z funduszy Miasta Gorzowa Wielkopolskiego.


2 sierpnia 2016 09:54, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Lekarz został zwolniony
W ślad za materiałem „Tragiczny finał” publikujemy kolejne oświadczenie Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie. Tekst „Tragiczny finał” czytaj tu: http://www.egorzowska.pl/pokaz,czlowiek,10690,tragiczny_final_, A oto ... <czytaj dalej>
Lubuskie ma Strategię Rozwoju
Radni województwa przyjęli Strategię Rozwoju Województwa Lubuskiego z perspektywą do 2030 roku. Za głosowało 28 radnych, wstrzymało się 2 radnych, ... <czytaj dalej>
Dzień modlitwy i pokuty
Pierwszy piątek Wielkiego Postu, przypadający w tym roku 19 lutego, jest dniem pokuty i modlitwy za grzechy wykorzystywania seksualnego małoletnich ... <czytaj dalej>
Chirurgia ogólna wraca do pracy
Dobra wiadomość dla pacjentów Oddziału Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej z Pododdziałem Chirurgii Naczyniowej Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie. Oddział wznawia ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Unicat" Małgorzata Słowińska

ul. Pomorska 71, Gorzów Wlkp.
tel. 603 869 594
branża: Pośrednictwo pracy <czytaj dalej>
"Cezal" S.A. Centrum Zaopatrzenia Medycznego

ul. Kazimierza Wielkiego 23, Gorzów Wlkp.
tel. 95 732 10 14
branża: Medyczny sprzęt, wyposażenie <czytaj dalej>
"Infotech" Zakład Urządzeń Kopiujących Janina Ziołek

ul. Piłsudskiego 9, Gorzów Wlkp.
tel. 601 147 060
branża: Kserograficzne usługi <czytaj dalej>

15 tysięcy za pomysł
15 tys. zł na jeden pomysł. W sumie prawie milion. ... <czytaj dalej>
Tragiczny finał
Drugą połowę minionego tygodnia zdominowała w Gorzowie sprawa 80-letniego mężczyzny, ... <czytaj dalej>
Najstarszy Niedźwiedź w Polsce
W tym roku będzie obchodził swoje 620-lecie. Każdego dnia możecie ... <czytaj dalej>
Uwaga! Ważna zmiana
Uwaga Pacjenci z grupy 0 i seniorzy. Wielospecjalistyczny Szpital Wojewódzki w ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« luty 2021 »
P W Ś C P S N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Jesteśmy ofiarami narodowego bałaganu
Takiego bałaganu w życiu tego kraju nie pamiętam, jak żyję. Od karuzeli niespójnych informacji, kłamliwych wieści, negatywnych komentarzy i wszelkiej maści fake newsów, a także tzw. sensacji, które rozbudzają w ... <czytaj dalej>
15 tysięcy za pomysł
15 tys. zł na jeden pomysł. W sumie prawie milion. <czytaj dalej>
Konkurs fotograficzny
Wydział Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie zaprasza do udziału <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - 1ba.jpg
Hanna Kaup:
Najstarszy Niedźwiedź w Polsce
W tym roku będzie obchodził swoje 620-lecie. Każdego dnia możecie ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
Mach Mach, czyli Machiavelli Machulskiego
Na ten dzień czekałam jak wielu innych z utęsknieniem. Już ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Przemoc, której nie widać
Wyniki ankiety SOS Wiosek Dziecięcych w Polsce. Ponad połowa nastolatków doświadczyła ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Jaka najlepsza?
Jaka szczoteczka jest najlepsza: tradycyjna, elektryczna czy soniczna? Jaką wybrać, ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_5386:
Jak można mieć depresję, skoro w Polsce nie ma problemów ? Gospodarka kwitnie, wyprzedza Japonię. <czytaj dalej>
Anonim_3962:
Wiesz to się bardzo łatwo udziela takich rad po fakcie. Zresztą nie wiemy jak bardzo rodzina była w to zaangażowana i jakie informacje o pacjenci <czytaj dalej>
Anonim_4851:
Bardzo dobra reakcja czerwonego szpitala w spr swojego personelu. Nie wiem czy nie powinno zostac wszczete postępowanie dowodowe o nieumyślne doprow <czytaj dalej>
Anonim_2836:
cyt. "A co ty chcesz od rodziny?..."
w normalnej rodzinie ktoś z najbliższych pacjenta pojechałby taksówką, MZK lub czymkolwiek <czytaj dalej>
Anonim_3962:
Wypchano pacjenta ze szpitala po pięciu godzinach! Weź ty się ogarnij z takimi durnymi komentarzami. <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej